Przypomnę taki fakt.
13 marca 2025 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC), wydał jednomyślny wyrok w sprawie tragedii w Domu Związków Zawodowych w Odessie z 2 maja 2014 roku, w której podczas starć między aktywistami pro- i antyrosyjskimi oraz pożaru zginęło 47–48 osób.
Trybunał orzekł naruszenie art. 2 Konwencji (prawo do życia) przez władze ukraińskie — ustalił, że policja w Odessie „nie podjęła żadnych adekwatnych działań”, by zapobiec atakowi na protestujących mimo posiadanych informacji operacyjnych o przygotowywanych zamieszkach, że przyjazd straży pożarnej został celowo opóźniony o ok. 40 minut, a milicja nie pomagała w ewakuacji ludzi z płonącego budynku.
Zasądzone odszkodowania: 15 000 euro dla rodzin każdej z ofiar śmiertelnych, 12 000 euro dla trojga ocalałych z poważnymi oparzeniami, a najwyższe — 17 000 euro — dla córki Mychajła Wiaczesławowa (zmarłego w pożarze), która dodatkowo skarżyła się na bezzasadną zwłokę władz w wydaniu ciała ojca do pochówku.
Istotne zastrzeżenie: Trybunał jednocześnie podkreślił, że wydarzenia w dużej mierze zostały wywołane przez rosyjską propagandę i dezinformację, ale to nie zwalniało władz ukraińskich z obowiązku ochrony życia i przeprowadzenia rzetelnego śledztwa, stąd wyrok stwierdzający winę państwa ukraińskiego za zaniechania, a nie za sprawstwo samego aktu przemocy.
Teraz takie pytanie, KTO dokonał tej zbrodni? Kto spowodował te skutkujące śmiercią „zaniedbania”? Czy ci ludzie zostali na Ukrainie jakoś osądzeni? Nic o tym nie słyszałem.
Nasuwa się wam jakieś skojarzenie? Podpalanie budynków w których są żywi ludzie, oraz przyglądanie się temu jak się palą.
To nie działo się 80 lat temu, tylko DZIESIĘĆ lat temu.
To nie „polska propaganda” zarzuca coś Ukraińcom, tylko jest wyrok ETPC, JEDNOGŁOŚNIE.
Dzień później po wydaniu tego wyroku został zastrzelony organizator tej akcji, wiedział za dużo?
Zostaw komentarz