Jak to możliwe, że przez tyle lat, bezkarnie, światowe elity: politycy, celebryci, przemysłowcy itd. dopuszczali się ohydnych przestępstw wymierzonych w nieletnie dziewczyny?

Pytanie postawione w leadzie nie jest tylko retoryczne bo powinno być wyjaśnione, kto krył Epsteina i jego seksualne orgie, z udziałem ludzi o znanych nazwiskach i nieletnich dziewczyn sprowadzanych jak towar, by jego kumple mogli się zabawić.

Nie wystarczy tylko pobiadolić „jaki ten Epstein był niemoralny”, ale wyjaśnić kto i dlaczego tak długo pozwalał tak długo prowadzić ten proceder.

Przecież goście jego imprez z „panienkami” doskonale wiedzieli co się dzieje na jego prywatnej wyspie i posiadłościach. Clinton, Trump, książe Andrzej, aktorzy, reżyserzy, biznesmeni, modelki i inne gwiazdy show bussinesu.
To nie trwało rok czy dwa, ale wiele lat. Wiedzieli i milczeli, a może także i chronili do momentu, gdy wpadł i przyznał się do winy.

Dziś oni wszyscy zapewniają, że nic o tym nie wiedzieli, choć udostępnione maile i zdjęcia, mówią coś innego.
Wciskają publice kit, że były to tylko znajomości czysto towarzyskie lub biznesowe, pozbawione seksualnych akcentów.

Potwierdza się stare powiedzenie, że surowe prawo jest dobre tylko dla biednych i małoznaczących.
A Temida nie jest ślepa.

Bogaci zaś mogą się opłacić.
Pieniędzmi, wpływami, pozycją towarzyską tym, którzy mają ich sądzić.

Wiele zatem wskazuje na to, że ktoś przez lata, nad Epsteinem rozpostarł parasol ochronny. I to, prócz niemoralności samego procederu, jest w tym najbardziej przerażające.