Wykorzystując zbliżające się mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej kobiet Z Kosowem i Belgią przypominam ostatnie dwa spotkania z Norwegią i Albanią.
Atrakcyjna gra reprezentacji Polski, o której pisałem we wcześniejszym artykule była w meczu z Norweżkami faktem. Drużyna Niny Patalon ma wpajane zasady gry „do przodu”, gry kreatywnej i nowoczesnej. Selekcjonerce zależy na rozwoju gry drużyny by w dłuższym okresie czasu postęp i potencjał na progres nie został stłamszony. Kadra Niny Patalon stara się grać atrakcyjną, intensywną piłkę.Stawianie „autobusu” w polu karnym czy obstrukcja i wybijanie piłki „na oślep” lub w out czyli po prostu pressing polegający na przeszkadzaniu rywalowi jest całkowicie obcy zawodniczkom pod kierunkiem selekcjonerki. W końcu nowoczesne spojrzenie na piłkę dzięki pracy Niny Patalon i jej podopiecznych oraz całego sztabu reprezentacji Polski przynosi widoczny efekt. Liczy się efektywność ale również efektowność – jeszcze rozgrywanie i konstruowanie ofensywnych akcji zakończonych skutecznymi podaniami lub uderzeniami nie przebiega tak jakby życzyli sobie tego kibice, drużyna i sztab szkoleniowy.

Selekcjonerka Reprezentacji Polski w piłce nożnej kobiet Nina Patalon foto:kobiecapilka.pl
Spotkanie z Albanią odbyło się w Tychach, 26. października.
Strzałem Zofi Buszewskiej zaczęły się ataki Polek. Jednak interwencje Viony Rexhepi zapobiegały zagrożeniu ze strony Polek, które wcale nie było oczywiste.
Monika Wiankowska była zaskoczona sytuacją pod bramką Albanii co spowodowało skuteczną obroną Rexhepi.
Pressing drużyny Albańskiej nękał Biało-Czerwone w każdym elemencie mogącym rozpocząć atak Polek.
Polki odbijały się od albańskiego muru. Mocne i zdecydowane wejścia Adriany Achcińskiej często nie przynosiły żadnych zysków z powodu późniejszej straty.
Zawistowska zastępująca na „dziewiątce” Ewę Pajor niestety często wpadał w pułapki ofsajdowe. Nie kontrolując swojej pozycji często „paliła” dobre zagrania z zespołu do niej.
Dobrą sytuację miała Padilla-Bidas lecz jej nie wykorzystała.
Krosowy przerzut Achcińskiej do jak zwykle aktywnej Matysik zaowocowało podaniem do Wiankowskiej.
33. minucie strzał Wiankowskiej z ekwilibrystycznej pozycji zakończyło się obroną bramkarki Albanii. Krosowy przerzut Achcińskiej do jak zwykle aktywnej Matysik zaowocowało podaniem do Wiankowskiej.
Dobrze zorganizowana gra obronna Albanii uniemożliwiała skuteczną grę w ofensywną zespołu Niny Patalon.
Wzajemna asekuracja choćby w 59. minucie gdy Matysik straciła piłkę w niebezpiecznej sytuacji Gabriela Grzywińśka zaasekurowała ja i przerwała akcje.
Aktywna Zofia Buszewska w 65.minucie z impetem dośrodkowała z prawej flanki w pełnym biegu. Z centro strzału trafiła w lewy słupek bramki Albanii.
Nikol Kaletka wspomogła drużynę sprawnymi odbiorami i dynamiką gry.
Weronika Zawistowska zagrał jak typowa skrzydłowa w 87.minucie sama wywalczyła piłkę podciągając akcję do końca boiska wywalczając rzut rożny. Po jego wykonaniu świetnym strzałem głowa popisała się Małgorzata Mesjasz strzelając swojego trzeciego gola w reprezentacji.
Oficjelami obserwującymi spotkanie na stadionie w Tychach byli m.in.: Radosław Gilewicz- były piłkarz, świetny napastnik, były asystent selekcjonera reprezentacji Polski, Przemysław Świercz-kapitan Wisły Kraków i reprezentacji Polski w Amp Futbolu, zdobywca brązowego medalu Euro 2021 i Władysław Szyngiera – były selekcjoner reprezentacji Polski w piłce nożnej kobiet.
Polska – Albania 2:0 (1:0)
1:0 Paulina Dudek (40-karny), 2:0 Małgorzata Mesjasz (89)
Polska Klabis – Buszewska (82. Kamczyk), Mesjasz, Dudek, Matysik – Wiankowska, Achcińska, Grzywińska (82. Wróblewska), Grabowska, Padilla-Bidas (64. Kaletka) – Zawistowska.
Albania Rexhepi – Gjini, Hilaj, Maliqi, Curraj – Hamidi, Franja, Elezaj, Doci, Krasniqi (90. Begallo) – Maksuti (90. Lufo).
Żółte kartki Grzywińska – Hamidi, Elezaj.
Sędziowała Simona Ghisletta (Szwajcaria)
Widzów 2.361

Ewa Pajor obecnie kontuzjowana tutaj w meczach wrześniowych, obok Natalia Padilla-Bidas -Reprezentacja Polski Piłki Nożnej kobiet foto Paula Duda (PZPN)
Mecz Polska-Norwegia odbył się 21. października w Łodzi na stadionie Widzewa.
Pierwszy strzał oddała Małgorzata Mesjasz po podaniu od Adriany Achcińskiej.
Odpowiedź norweskiego teamu była błyskawiczna i dzięki refleksowi i sprawności Karoliny Klabis niebezpieczeństwo zostało zażegnane
W 23.minucie z powodu kontuzji musiała zejść z murawy Achcińska a zastąpiła ją Dominika Grabowska.
10. minut później Martyna Wiankowska uderza w boczną siatkę bramki Norweżek.
W 28. minucie kolejna świetna interwencja – po raz kolejny zawodniczka Norwegii uwolniła się spod opieki i strzeliła na polską bramkę lecz Karolina Klabis nie dała się zaskoczyć.
W minutę później kontratak z efektownym rajdem Buszewskiej i niecelnym strzałem Zawistowskiej – piłkę po raz kolejny w świetnym stylu wyprowadziła Natalia Padilla-Bidas
Rywalki Polek miały kilka sytuacji, które zostały zażegnane dzięki odważnej i zdecydowanej gry defensywnej reprezentantek Polski.
Świetnie kontrataki Polek zagrażały bramce przeciwniczek, Wiankowska w 32.minucie chybiła z dobrej pozycji w akcji. W budowaniu ataków ważną rolę odgrywało w spotkaniu ustawianie się Natalii Padilla – Bidas. Piłkarka absorbując obronę rywalek często odciągała uwagę obrony rywalek.
W 36. minucie urazu doznała Weronika Zawistowska ale na szczęście była w stanie kontynuować spotkanie.
Sylwia Matysik wracając w 42. minucie po raz kolejny wróciła i zapobiegła niebezpieczeństwu.
Pod koniec pierwszej połowy nie potrafiliśmy wykorzystać zamieszania w polu karny: Zawistowska i Grzywińska oraz Wiankowska wymieniały podania, które nie zakończyły się skutecznym strzałem.

Ewelina Kamczyk foto:kobiecapilka.pl
Aktywna Sylwia Matysik pracowała w obronie i rozpoczynała akcje ofensywne. Konstruowanie akcji sprawnie wychodziło również Natalii Padilli-Bidas. Po jednej z takich akcji podanie do Grabowskiej skończyło się niecelnym uderzeniem na bramkę Cecilli Fistersand.
Nieustępliwość i doskakiwanie, dobieganie Polek do rywalek sprawiały problemy Norweżką.
Polki starały się jak najczęściej przebywać na połowie przeciwniczek i tam odbierać piłkę i pressingiem i nawet gdy odbiór się nie powiódł pressingiem wymuszając błędy Skandynawek.
Paulina Dudek dyrygowała naszą defensywą. Wszystkie zawodniczki czuły odpowiedzialność nie tylko za wynik ale za prowadzenie efektownej gry.
Znakomita dyspozycja Sylwii Matysik toczącej zwycięskie pojedynki z Utland, Hansen była wartością dodaną do gry Polek. Zdecydowanie, odwaga i fantastyczne forma Karoliny Klabis również wybijały się w przebiegu całego meczu.
Polska – Norwegia 0:0
Polska: Karolina Klabis – Zofia Buszewska, Małgorzata Mesjasz, Paulina Dudek, Sylwia Matysik – Gabriela Grzywińska, Adriana Achcińska (23′ Dominika Grabowska), Nikol Kaletka (69′ Kinga Kozak) – Natalia Padilla-Bidas, Weronika Zawistowska, Martyna Wiankowska (84′ Nikola Karczewska).
Norwegia: Cecillie Fisterstrand – Tuva Hansen, Guro Bergsvand, Maria Thorisdottir – Amalie Eikeland (55′ Elisabeth Terland), Ingrid Syrstad Engen, Frida Maanum, Julie Blakstad – Caroline Graham Hansen, Lisa-Marie Utland, Guro Reiten.
Żółte kartki: Karczewska (Polska) – Maanum (Norwegia)
Sędziowała: Jana Adámková (Czechy)

Polska-Czechy foto:kobiecapilka.pl
źródła: https://kobiecyfutbol.pl/, https://gol24.pl, pzpn, laczynaspilka, http://kobiecapilka.pl/

Zostaw komentarz