Sytuacja na Śląsku jest trudna. Jednak to nie powód, by do brudnej gry politycznej wciągać górników! – „Jako WZZ „Sierpień 80” nie wybieramy się na zaplanowany ponoć na sobotę (16.05.2020 r.) w Warszawie protest. Nie mamy, nie mieliśmy i nie chcemy mieć nic wspólnego z jego organizatorami. Tym bardziej dziwi nas fakt, że śląska policja jeździ po związkowcach „Sierpnia 80″ i przepytuje ich pod kątem protestu w stolicy. Niech funkcjonariusze zajmą się lepiej czymś pożytecznym, bo chyba mają teraz co robić” – mówi mediom Patryk Kosela, rzecznik WZZ Sierpień 80.

Na facebookowej stronie Brać Górnicza pojawił się post górników, który wyraża niezadowolenie z obecnej sytuacji. – „Niebawem większość górników wraz z rodzinami wyląduje na kwarantannach. 14 dni w zamknięciu, które może zostać przedłużane. Po miesiącu, czy 2 nie będziemy już mieli po co wracać na kopalnie. Plan likwidacji górnictwa będzie domknięty” – czytamy w komunikacie fejsbukowej Braci Górniczej, która zachęca do udziału w sobotnim strajku w Warszawie. W utworzonym wydarzeniu na Facebook’u organizatorzy proszą o mobilizację wszystkich tych, którzy są związani z przemysłem wydobywczym — firmy około górnicze, hutników, oraz wszystkich Ślązaków. Jednak apel ten nie spotkał się z większym odzewem, bo jest w nim raptem ponad 100 osób, w tym dziennikarze.

Na fali niezadowolenie społecznego i wykorzystując trudną sytuacje na Śląsku ktoś chce zbić kapitał polityczny? Nie od dziś wiadomo, że organziatorem sobotniego strajku w Warszawie jest Paweł Tanajno, który mieni się kandydatem na prezydenta z ramienia przedsiębiorców? Jednak jak pokazały filmy z ostatnich protestów, to akurat przedsiębiorców wśród protesujących było niezbyt wielu. Oczywiście był  aktywny poseł Braun, który namaścił na swoich o asystentów wielu przypadkowych ludzi, w tym m.in. działacza LGBT aktywnie walczącego z kościołem katolickim. Jeśli tak ma wyglądać kolejna akcja zwana strajkiem, to warto się zastanowić, czy nie jest to aby prowokacja szyta grubymi nićmi? Czy organizatorom zależy tylko na zadymie oraz organizacji nowego Ciamjadanu i ośmieszeniu górników, a także wielu ludzi ciężkiej pracy? Brzydko się bawicie górnikami!

Skąd się wzięły podjerzenia wobec WZZ Sierpień 80? We wtorek 12 maja 2020 roku opublikowano komunikat na oficjalnej stronie związku, gdzie ostrym językiem opisano sytuacje w górnictwie. Jednak nic w tym komunikacie nie ma o popieraniu strajku, co potwierdził mediom rzecznik prasowy „Sierpnia 80” Patryk Kosela.

Pełna treść komunikatu WZZ Sierpień 80 publikujemy poniżej.

W górnictwie dramat i kpina. Eksportować Sasina do Putina! 

Rząd Mateusza Morawieckiego w rzici ma górnictwo, górników, kopalnie i nasz węgiel. Nie obchodzi go to wcale. Zajmują się wyborami prezydenckimi, kolportażem, drukiem, pierdołami. Zrobią wszystko, by utrzymać się u koryta. Po trupach do celu, tu w sensie dosłownym. Po trupach kopalń i górnictwa. A może i górników…

Górnicy się poświęcili, oddali część swoich pensji. A co dał od siebie branży rząd Morawieckiego? Rząd „posła ze Śląska” ani myśli ratować kopalnie. Prędzej je pozamyka. W rządzie Mateusza Morawieckiego nie ma jednego inteligentnego i wartościowego człowieka, który na poważnie zająłby się górnictwem i energetyką. Jest za to cała armia miernych, ale wiernych i na synekury pazernych. O tak, to politykom (niezależnie od opcji) zawsze dobrze wychodziło. Poobsadzać wszystko swoimi ludźmi, niech dorwą się do tętnic i wysysają krew.

Rząd Morawieckiego obiecywał, zarzekał się, zaklinał na wszystkie świętości. Dziś chce zamykać kopalnie, zwalniać górników, a węgiel ochoczo brać od Putina lub z innej Kolumbii. Gotową energię elektryczną ze Szwecji lub od Merkelowej. Taka polityka zagraniczna. Bo rząd Mateusza Morawieckiego miłuje dziś Unię Europejską. Eurokraci, euroentuzjaści, brukselskie pieski. Europejski Zielony Ład? Oczywiście. Dekarbonizacja? Ależ proszę. Neutralność klimatyczna? Spoko. OZE? Naturalnie. Liżą buty UE i padają przed nią na kolana. Gest Lichockiej pokazują górnikom. Staniemy w obronie naszych miejsc pracy, naszego środowiska, naszej społeczności lokalnej, naszych wartości i sposobu życia.

Rząd posła „ze Śląska” jest winni dramatycznej sytuacji górnictwa węglowego. Absolutnie winny! Milczy o górnictwie także prezydent Andrzej Duda. Milczy, albo „rapuje..”. Tu nie czas na rapy, gdy na Śląsku prawdziwe dramaty. Nie tak dawno pan prezydent gościł na karczmie piwnej górniczej „Solidarności” jako „Pierwszy Gwarek RP”. Ostatnio zaś przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda podpisując porozumienie wyborcze z prezydentem powiedział w laudacji na cześć prezydenta, że „przez te pięć lat zawsze mogliśmy w trudnych sytuacjach liczyć na pana prezydenta”. To jaka dziś jest sytuacja na Śląsku i w górnictwie jeśli nie trudna? Jest bardzo trudna, zła i dramatyczna. Zaś panowie Morawiecki oraz Andrzej i Piotr Dudowie milczą.

Ponosicie winę i odpowiedzialność za żniwo, które zbiera koronawirus pośród górników i ich rodzin. To na waszym sumieniu spoczywać będzie każda ofiara tej sytuacji, każda zarżnięta kopalnia. Bo woleliście zajmować się wyborami, zamiast zająć się górnictwem i ochroną ludzi. Bo mówiliście, że górnikom nic nie grozi, podparci zamówionymi przez siebie idiotycznymi ekspertyzami.

Hejt, jaki dziś wylewa się na Śląsk i górnictwo jest olbrzymi. Faszyzacja języka względem Ślązaków i górników przeraża. Górnicy już wcześniej często byli chłopcami do bicia, Czarnym Ludem, ofiarami niesprawiedliwych ocen. Górnicy to nie zupa pomidorowa by nas lubić lub nie. My jesteśmy ludźmi ciężkiej, niebezpiecznej, lecz uczciwej pracy. Ale dziś cierpią także nasze rodziny. Nasze żony, którym każe się przynosić zaświadczenia, że są zdrowe, bo inaczej nie będą dopuszczone do pracy. I nasze dzieci, które wytykane są palcami i traktowane jak zadżumione, jak roznosiciele zarazy, jak gorszej kategorii. I to tylko dlatego bo rodzic pracuje na kopalni. Proszę wytłumaczyć naszym dzieciom, że nie są gorsze, że nie są złe. Proszę im powiedzieć, że to wy zawaliliście, bo zajmowaliście wszystkim innym, lecz nie ochroną obywatela.

Czas zabawy się skończył. Musicie wiedzieć, że walczyć będziemy o każdą kopalnię i o miejsca pracy w nich. O przyszłość górnictwa i polskiego węgla spalanego w polskich elektrowniach, dających polską energię. A także o godziwe wynagrodzenia, byt dla naszych rodzin i szacunek do naszego zawodu, który dziś z waszej winy jest tak bardzo pomiatany” – czytamy w komunikacie na stronie WZZ Sierpień 80.