Stany Zjednoczone Ameryki Północnej nie są światowym, darmowym „policjantem”. Są supermocarstwem, które kieruje się swoimi interesami. Wysłanie przez Niemcy oddziałku Bundeswehry na Grenlandię i wmieszanie się w duńsko-amarykański spór będzie miało dalekosiężne konsekwencje. Podobnie do postawy w tej sprawie Francji.
Można przewidywać, że Niemcy ograniczyły wycieczką żołnierzy Bundeswehry na Grenlandię swoje możliwości politycznego dialogu z USA. Niemcy nie są już poważnym partnerem dla prezydenta Trumpa!
Dzięki postawie Pana Prezydenta dr. Karola Nawrockiego, to mamy dziś szansę na uprzywilejowany status głównego partnera USA w UE. Taką możliwość potwierdza zaproszenie przez Donalda J. Trumpa naszego kraju do G20. Osłabienie NATO przez działania Niemiec i Francji jest widoczne gołym okiem. Francuzi i Niemcy nie są w stanie w razie potrzeby udzielić nam realnej pomocy wojskowej! Czas zatem na zawarcie odrębnego porozumienia obronnego Polska-USA!
W 2027 roku upadną rządy Donalda Tuska i wówczas będzie czas na uzgodnienie systemu współpracy gospodarczej Polski że Stanami Zjednoczonymi tak, aby ewentualne kolejne dodatkowe nakładane przez prezydenta Trumpa na UE nie uderzały w naszą gospodarkę.
Wszyscy musimy zrozumieć, że Donald J. Trump jest prezydentem USA i działa w interesie obywateli swojego państwa, a nie UE, Wenezueli, Ukrainy, itd. Traktowanie Stanów Zjednoczonych jako panaceum na wszystkie problemy, jako „światowego policjanta” musi w końcu odejść do historii.
Waszyngton – Warszawa = wspólna sprawa!
Autor: Paweł Czyż
Wiceprezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, radny Rady Powiatu w Gołdapi.
„Stany Zjednoczone Ameryki Północnej nie są światowym, darmowym „policjantem”. Są supermocarstwem, które kieruje się swoimi interesami.” Czy to oznacza,że społeczność międzynarodowa ma ulegać naciskom i presji jednego człowieka bądź jednego kraju? Otóż nie. Pominął pan tak ważną kwestię jak poszanowanie praw. Przywódca tego światowego policjanta obiecał podczas kampanii,że zakończy wojnę na Ukrainie w przeciągu 24 godzin (jak się skończyło wszyscy wiemy). Nawiasem mówiąc uległość świadczy o słabości.
„Dzięki postawie Pana Prezydenta dr. Karola Nawrockiego, to mamy dziś szansę na uprzywilejowany status głównego partnera USA w UE”. Czy mógłby pan wskazać jaką postawę ma pan na myśli ? O ile dobrze rozumiem to dzięki staraniom i decyzjom gospodarczym obecnego rządu (oraz rządów poprzednich) mamy szansę na dołączenie do G20.
Wspomina pan ,że traktowanie USA jako panaceum na wszystkie problemy musi odejść do historii. Równocześnie sugeruje Pan zawarcie odrębnego porozumienia obronnego z USA. Trąca to hipokryzja.
Mówi pan o NATO o słabości Francji Niemiec,że nie będą nam w stanie udzielić pomocy. Doświadczeniami z przeszłości warto działać według zasady „umiesz liczyć licz na siebie” co jest realizowane poprzez rekordowe wydatki na obronność i modernizację armii.
Wspomina pan ,że prezydent USA działa w interesie własnego państwa. Czy mógłby pan wskazać jaki interes miałoby USA zawierając odrębne porozumienie wojskowe z Polską ?
Czy nie lepiej zająć się sprawami Gołdapi ? Może przyniesie to lepsze efekty?
Panie Marcinie, odpowiem.
„Czy to oznacza,że społeczność międzynarodowa ma ulegać naciskom i presji jednego człowieka bądź jednego kraju? Otóż nie. Pominął pan tak ważną kwestię jak poszanowanie praw. Przywódca tego światowego policjanta obiecał podczas kampanii,że zakończy wojnę na Ukrainie w przeciągu 24 godzin (jak się skończyło wszyscy wiemy). Nawiasem mówiąc uległość świadczy o słabości.”.
Społeczność międzynarodowa ulega różnym wpływom. Obojętnie czy to się nam podoba czy nie. Niestety są na to liczne przykłady. Świat stoi na progu nowego podziału stref wpływu. Supermocarstwa generalnie mamy dwa: USA i ChRLD. Położenie Polski jest jakie jest i musimy to uwzględnić. ONZ kroczy drogą Ligi Narodów, a NATO bez wsparcia USA nie stanowi silnego sojuszu obronnego. Stanu wracają do doktryny Monroe’a. Niewątpliwie prezydent Trump ma biznesowe podejście do relacji międzynarodowych. Musimy to uwzględnić – obojętnie jak taki styl oceniamy w Europie. Ukraina walczy jeszcze jedynie dzięki pomocy z USA oraz dzięki postawie Polski. Niestety, zbrodniarz wojenny Putin nie podchodzi do polityki w sposób zrozumiały dla dyplomacji i polityków w USA. Stąd tak długo trwa wojna na Ukrainie.
„Czy mógłby pan wskazać jaką postawę ma pan na myśli ? O ile dobrze rozumiem to dzięki staraniom i decyzjom gospodarczym obecnego rządu (oraz rządów poprzednich) mamy szansę na dołączenie do G20”.
Dzięki staraniom obecnego rządu mamy kierownika ambasady w USA. Zaproszenie do G20 to efekt relacji osobistej Trump-Nawrocki. Ponadto Trump nadal dzięki wygranej obecnego Prezydenta RP traktuje Polskę jak lotniskowiec dla amerykańskiej obecności w UE. Błąd Niemiec w sprawie sporu amerykańsko-duńskiego tylko wzmocni pozycję Polski – kosztem obecności USA u naszego zachodniego sąsiada.
„Wspomina pan ,że traktowanie USA jako panaceum na wszystkie problemy musi odejść do historii. Równocześnie sugeruje Pan zawarcie odrębnego porozumienia obronnego z USA. Trąca to hipokryzja.
Mówi pan o NATO o słabości Francji Niemiec,że nie będą nam w stanie udzielić pomocy. Doświadczeniami z przeszłości warto działać według zasady „umiesz liczyć licz na siebie” co jest realizowane poprzez rekordowe wydatki na obronność i modernizację armii.”.
Rzeczywiście powinniśmy liczyć na siebie. Wydatki na obronność i WP nie mają wiele wspólnego z polityką obozu Donalda Tuska. Ten obóz zerka na swoich partnerów z Berlina, a ci chcą akurat budowy „europejskiej armii”. To dzięki postawie rządów Zjednoczonej Prawicy nastąpił wzrost wydatków w relacji do PKB – co było zgodne z oczekiwaniami Donalda Trumpa artykułowanymi publicznie. Stąd także obecność US Army w Polsce. Przypomnę, że Donald Tusk w czasie swoich pierwszych rządów załatwił stare niemieckie czołgi z demobilu, tj. Leopard II 2A4 głównie, których przydatność operacyjna jest nikła. Za to ich unowocześnianie kosztowało nas miliardy. Prawica za to kupuje sprzęt nowy i szkoda – powiem szczerze, że nie rozwijamy poważnie własnego przemysłu obronnego.
„Wspomina pan ,że prezydent USA działa w interesie własnego państwa. Czy mógłby pan wskazać jaki interes miałoby USA zawierając odrębne porozumienie wojskowe z Polską ?”.
Sam Pan sobie odpowiedział – powodem są interesy. Uważam, że powinniśmy wprowadzić pakiet preferencji inwestycyjnych dla firm z USA. Stany reagują na naruszenie swoich interesów gospodarczych zdecydowanie. Im więcej inwestycji amerykańskich w Polsce, tym większa szansa, że w razie zagrożenia USA zdecydują się na obronę Polski. Nasze relacje z USA powinny być podobne do relacji Stany Zjednoczone – Izrael.
„Czy nie lepiej zająć się sprawami Gołdapi ? Może przyniesie to lepsze efekty?”.
Zajmuję się i mieszkańcy wydają się zadowoleni z mojej działalności. Wszak moja służba jako radnego Bań Mazurskich w poprzedniej kadencji zaowocowała mandatem radnego powiatowego w obecnej kadencji samorządu lokalnego.
Pozdrawiam serdecznie!
„Dzięki staraniom obecnego rządu mamy kierownika ambasady w USA. Zaproszenie do G20 to efekt relacji osobistej Trump-Nawrocki” Wydaje mi się,że możliwość aspiracji bądź przynależności do G20 to efekt polityki gospodarczej Państwa na przestrzeni ostatnich 35 lat i wzrost gospodarczy,który pozwala nam aspirować do tego grona. Idąc panskim tokiem rozumowania to czy jeżeli prezydent Trump ma dobre relacje z przywódca Państwa Y (które jest słabo rozwinięte gospodarczo) oznacza,że państwo Y znajdzie się w grupie Państw G20 . Otóż nie . Równie dobrze mogę stwierdzić że dzięki działaniom Pana Prezydenta nie mamy ambasadora w USA.
Co do strefy wpływów. Podział stref wpływów istnial zawsze i zmieniał się na przestrzeni wieków, dziesięcioleci . Mówi pan o doktrynie Monroe. O ile dobrze pamiętam ta doktryna stanowiła podstawę izolacjonizmu USA i nieangażowania się w sprawy Europy. Jak zatem ma się do tego upominanie prezydenta Trumpa o Grenlandię? Czy jeżeli pewnego dnia USA postanowią ,że chcą województwa warmińsko- mazurskiego to mamy stać się kolejnym stanem USA bo tak chce USA?
Błąd Niemiec w sprawie Grenlandii tylko wzmocni pozycję Polski kosztem obecności USA u naszego zachodniego sąsiada. Szczerze mówiąc nie wydaje mi się. Warto zwrócić uwagę na więzi gospodarcze i liczbe żołnierzy oraz baz na terytorium Niemiec.
Co do europejskiej armii to uważam ,że to lepsze rozwiązanie niż poleganie na USA,które po pierwsze znajduje się bardzo daleko a po drugie jak pan wspomniał prowadzi politykę w oparciu i realizację własnych interesów. Co w sytuacji kiedy nasz kraj nie będzie miał nic do zaoferowania USA ? Co oznacza wprowadzenie pakietu inwestycyjnego dla firm amerykańskich ? Oznacza to,że mamy stać się fabryka,montownia dla USA? Z całym szacunkiem ale ani nie mamy ani wielkiego rynku zbytu ,ani surowców naturalnych chociażby w porównaniu do Rosji,że USA w razie zagrożenia zdecydują się na obronę Polski za wszelką cene. Kolejna sprawa , jest członkostwo w NATO i artykuł 5. Jakie jest sens zawierania odrębnych sojuszy wojskowych? Mówi pan o relacjach podobnych do relacji USA- Izrael. Mamy doczynienia z inna sytuacja geopolityczna ,strategiczna itp. Warto o tym pamiętać.
Co do rządów Zjednoczej Prawicy. Warto wspomnieć ,że zakupy były często dokonywano na szybko,bez kalkulacji i konsultacji z ludźmi,którzy mają o tym pojęcie. Polecam artykuły prasowe mówiące o tym jak jak zakupiono czy to helikoptery czy to samoloty bez uzbrojenia. Budżet obronny o ile dobrze kojarzę mamy rekordowy za obecnych rządów a nie rządów Zjednoczej Prawicy.
Warto na wszystko spojrzeć chłodnym okiem. Pozdrawiam !
Panie Marcinie, dziękuję za przedstawienie swoich argumentów. Spokojnie, rzeczowo i bez hejtu. Doceniam.
Pozostanę jednak przy swoim zdaniu – rozumiejąc Pańskie stanowisko.
Serdecznie pozdrawiam!