Krzysztof Adamek żąda od Państwowej Inspekcji Pracy w Krakowie rzetelnej i uczciwej kontroli na budowie terminalu lotniczego Kraków Balice! – Z moich informacji wynika, że na w/w budowie zatrudnieni są obcokrajowcy, między innymi potomkowie byłych żołnierzy ukraińskiej powstańczej armii (UPA) – pisze w piśmie skierowanym do PIP dziennikarz portalu Pressmania.pl.
– Ja jako podatnik i jeden z fundatorów tego terminala, chce wiedzieć kto, kiedy i za ile wydał pozwolenie na zatrudnienie potomków zbrodniarzy na terenie Polski? Żądam pełnej informacji na temat: ilości pracowników, ilości godzin przepracowanych, wysokości stawki godzinowej, wypłaconych nadgodzinach, itp. .. itd. – pyta w swoim wystąpieniu do PIP odważny tropiciel absurdów na polskich budowach.
Dziennikarz przypomina o wcześniejszych swoich wystąpieniach do organu kontrolnego. –
Nieudolność inspektorów zatrudnionych w PIP jest mi bardzo dobrze znana, już kilka razy wykazaliście się brakiem kompetencji i zaangażowania. Nad terenem budowy powiewają flagi z napisem: Astaldi , nie wiem czy to nazwa firmy wykonującej tą budowę, czy jakaś reklama prezerwatyw? Mam nadzieję, że to ustalicie – z nadzieją pisze Aadamek. – Nadmienię tylko, że jestem jednym z trzech milionów Polaków wypędzonych za chlebem z ojczyzny, nie po to wysyłam pieniądze do Polski na utrzymanie mojej rodziny, aby z moich podatków jakiś urzędas zatrudniał potomków zbrodniarzy wojennych! – pisze oburzony – Adamek Krzysztof.
Zostaw komentarz