Ogromnie się cieszę, że wreszcie PKN będzie mógł pokazać jak bliskie relacje łączą go z Donaldem Trumpem i sprowadzić nad Wisłę tych 5 tys. amerykańskich żołnierzy, których USA mają wycofać z Niemiec. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej na Litwie powiedział, już tradycyjnie mówiąc o sobie w trzeciej osobie:
„Myślę, że to jest zadanie dla prezydenta Polski w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę, aby przekonać prezydenta Donalda Trumpa – gdy już taką decyzję co do kontyngentu w Niemczech podejmie – aby ci żołnierze zostali w Europie (…). Ja do takich decyzji będę zachęcał (…)”
Wprawdzie miałem wrażenie, że Trump już decyzję w tej sprawie podjął, a nawet zapowiedział, że to będzie „znacznie więcej niż 5 tysięcy”, ale najwyraźniej musiałem coś źle zrozumieć.
W każdym razie, wreszcie nadarzyła się okazja, aby utrzeć nosa proniemieckiemu gabinetowi Donald Tusk, który jak wiadomo tylko udaje, że chce tych amerykańskich żołnierzy na terytorium RP, a w rzeczywistości już szykuje koszary dla żołnierzy Bundeswehry. Z ich pomocą Donald Tusk będzie się chciał utrzymać przy władzy w przyszłym roku – już niedługo będzie o tym materiał w TV Republika i nie budzące wątpliwości kolejne dowody zdrady.
Na razie pozostaje nam trzymać kciuki za skuteczność zachęt PKN, bo gdy Trump zostanie skutecznie zachęcony – a wszyscy, którzy znają perswazyjne talenty PKN wiedzą, że są one nawet większe niż bokserskie* – wówczas plan Tuska się zawali, a my będziemy mieli już nie 10, ale 15 tysięcy Amerykanów broniących nas przed Putinem.
* Z długiej listy perswazyjnych sukcesów PKN zwraca uwagę zwłaszcza skuteczność, z jaką przekonał PJK do wysunięcia swojej kandydatury na prezydenta. Każdy kto znał w przeszłości graniczące wręcz z obsesją wyczulenie PJK na wszelkie osoby mające (nawet wśród przodków) ludzi z półświatka wie co mam na myśli.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz