Słyszę bardzo wiele głosów o tym, że pokazów lotniczych nie powinno się organizować. Ekspertem od lotnictwa – wyraźnie chcę to zaznaczyć – nie jestem, ale tak się składa, że lotnictwem wojskowym interesuję się od lat i gdzie tylko mogę odwiedzam pokazy.
Najlepsze jakie widziałem były w Moskwie w 2005 r. Jako, że pracowałem w Rosji jako dyplomata miałem wejście na trybunę dla VIP (takich drugorzędnych, bo była oczywiście jeszcze jedna dla tych prawdziwych). Air Show był wybitny, bo Rosjanie latali wprost nad nami, a gdy formacja 3 Su-30 leciała kursem kolizyjnym na lecącą z przeciwnej strony formację innych 3 Su-30, odbywało się to może 100 m od trybuny (czyli gdyby samoloty się zderzyły, to może byśmy przeżyli, a może nie). Siedzący obok mniej zastępca attache obrony USA powiedział mi, że uwielbia pokazy lotnicze na Wschodzie, bo piloci latają w taki sposób, w jaki na Zachodzie jest to już od czasów katastrofy w Rammstein zakazane.
Kilka lat później w Mińsku podczas Defilady z okazji 9 maja o mały włos nie doszło do wypadku – Su-24 miał przeciąć kurs lecących prostopadle do niego L-39. Tyle tylko, że L-39 z racji niskiej podstawy chmur poleciały niżej niż było to zaplanowane, co zaskoczyło pilota „suki” który musiał gwałtownie obniżyć lot, a potem odbić w górę – o mały włos nie uderzył przy tym w budynek mieszkalny (vide zdjęcie). Pełniłem wówczas funkcję charge d’affaires RP i stałem na głównej trybunie. Pamiętam, że nasz attache obrony z którym byłem na defiladzie powiedział, że jak zwykle na pokazach lotniczych na Wschodzie nie wiadomo, czy się przeżyje pokazy.
Gdy dziś słyszę o tym, by pokazów zakazać, myślę sobie, że może po prostu należałoby wprowadzić takie normy bezpieczeństwa, by pokazy dalej się odbywały, ale były zarazem bezpieczne. Jeśli bowiem rok po roku przy wychodzeniu z pętli czyli przy tym samej figurze rozbijają się u nas samoloty (w 2024 w Gdyni – Bielik, a teraz F-16) to może po prostu latamy jak na Wschodzie.
Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u).
Zostaw komentarz