„Polska przez wieki kolonizowała Ukrainę i Białoruś”. Zanim użyjemy tak mocnego słowa, rozdzielmy dwie zupełnie różne kwestie: polonizację elit i kolonializm.
Polonizacja części ruskiej szlachty to jeden proces. Kolonializm — to zupełnie inna teza, wymagająca wykazania określonej relacji politycznej, gospodarczej i społecznej.
A zatem:
Gdzie jest ta „polska metropolia”, skoro przed 1569 r. większość ziem ruskich znajdowała się w Wielkim Księstwie Litewskim?
Gdzie jest klasyczny podział na kolonizatorów i kolonizowanych, skoro ruska szlachta była częścią elit WKL i zachowywała swoje prawa?
Dlaczego prawosławie przez stulecia pozostawało dominującym wyznaniem tych ziem?
Dlaczego część ruskiej szlachty popierała w 1569 r. przejście pod władzę Korony?
A teraz polonizacja.
Tak — część ruskich elit z czasem przyjęła język i kulturę polską, a część przeszła z prawosławia na inne wyznania. Ale proces ten był długotrwały, nierównomierny i nie sprowadzał się do prostego schematu „Rusin → katolik → Polak”. Ostrogscy, Zasławscy, Sanguszkowie czy Wiśniowieccy przez długi czas pozostawali związani z ruską tradycją.
Co więcej, zasadnicza przebudowa ruskich elit nastąpiła dopiero w XVII wieku, szczególnie po katastrofie związanej z powstaniem Chmielnickiego.
Ale nawet udowodnienie polonizacji nie dowodzi jeszcze kolonializmu.
I właśnie tego rozróżnienia często brakuje w obecnej dyskusji.
Dlatego pytania są proste:
Czy polonizacja była zaplanowanym projektem kolonialnym?
Gdzie jest dokumentujący to program?
Kto był „metropolią”, a kto „kolonią”?
Jakie instytucje kolonialne istniały?
Czy ruska szlachta była kolonizowaną ludnością, czy częścią uprzywilejowanej elity państwa?
Czy zmiana języka i kultury elity sama w sobie jest dowodem kolonializmu?
Jeśli tak, to według jakiej definicji?
Możemy dyskutować o polonizacji. Możemy dyskutować o dominacji magnaterii, pańszczyźnie i nierównościach społecznych.
Ale nie przeskakujmy automatycznie od:
„część ruskich elit się spolonizowała”
do:
„Polska kolonizowała Ukrainę i Białoruś przez wieki”.
To są dwie różne tezy. I każda wymaga osobnego udowodnienia.
Źródła, daty, konkrety. Reszta to propaganda.
Zostaw komentarz