Morawiecki to straszny drań… wziął się zrzekł imutetu i rozwalił taki misterny plan. A miało być tak fajnie. Zatrzymanie na granicy przy próbie ucieczki choć tylko jechałby na posiedzenie swojej europartii. Głosowanie imunitetu a najlepiej nie uchylenie i możliwość wielodniowej narracji, że złodzieje się kryją nawzajem bo są winni.

A teraz co?

Akt oskarżenia do sądu bo chciano wybory przeprowadzić zgodnie z konstytucją? Nawet Tuleya to wyśmieje. A tak imutetu brak i znowu ludzie pokroju Sroki czy Zembaczyńskiego będą kompromitować państwo.

Ministra przez lata kłamała na temat wykształcenia a raczej braku. Opowiadała dyrdymały jak to poświęca się pisaniu doktoratu… Polska to kraj cudów w którym można się doktoryzować bez magistra.

Jeżeli ktoś się zastanawia co znaczy słowo imutet, niech obejrzy serial Ranczo.

Fot. Krystian Maj / KPRM