Pasja na Wielki Piątek
Stoją, na rozstajach dróg, by zapewnić podróżnym bezpieczną podróż, niektóre już chylące się ku ziemi by też obdarzyć ją błogosławieństwem,
I te na bezimiennych cmentarzach gdzie chowano ofiary zaraz, które pustoszyły polską ziemię, niektóre stojące pośród chaszczy, inne, niewielkie przybite do brzóz, płaczących każdej wiosny nad losem tych, o których już nikt nie pamięta,
I te majestatyczne, z żelaza stojące na górskich szczytach, wyraz przywiązania do wiary naszych przodków oraz ich pokuty, jak ten na Giewoncie,
I te złote wieńczące korony polskich królów, dzieło złotniczej pasji i kunsztu,
I te maleńkie, na piersi noszone, blisko serca by nie zapomniało, Kto je zbawił,
I te plecione z gałązek, trawy czy drzazg, wystawiane w muzeach przy dawnych obozach koncentracyjnych, zrobione przez tych, którym chciano odebrać nadzieję, a którzy mimo wszystko, zawierzyli Jemu, w godzinie trwogi
Wszystkie one, prowadzą nas przez śmierć, ku Zmartwychwstaniu,
bo próżna byłaby nasza wiara gdyby go nie było.
Zostaw komentarz