Może ktoś się zdziwić, że przy okazji kolejnej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku podejmuję taki wątek. Powód jest oczywisty.

13 grudnia 1981 roku, jako uczestnik  strajku studenckiego w Wyższej Pedagogicznej w Krakowie, zdecydowałem się z kilkunastoma osobami przenieść do Huty (wtedy i. Lenina) i tam kontynuować protest przeciw zamachowi Jaruzelskiego.  Mam więc jak najbardziej moralne prawo do tego co piszę poniżej:

Najbardziej boli mnie bierność na władz „Solidarności” tej regionalnej i tej ogólnopolskiej na łamanie praw związkowców. Pewnie dziś w miejscach kaźni ofiar stanu wojennego będą uczestniczyć we Mszach Św. , a nie potrafią załatwić tak prostej sprawy jak obecność na stanowiskach kierowniczych związku byłych ormowców, którzy przez dłuższy czas przynależność do tej podłej organizacji dość skutecznie ukrywali, a potem manipulowali odbiorcami z jakich względów do tej podłej organizacji  ORMO się zapisali i w niej przez lata byli, a wreszcie na skutek całkowicie bezpodstawnych powodów otrzymali  Krzyż Wolności i Solidarności. Takim człowiekiem jest Jan Władysław Fróg.  Boli mnie, że władze zwierzchnie związku, mając  o tym wiedzę, a także wiedzę o współczesnych nieprawidłowościach tych ludzi – łamanie prawa związkowego i innych, stwierdzonych przez kontrolny organ związku – Regionalną Komisję Rewizyjną nic z tym nie robią. 

Ten człowiek dziś łamie statut związku i postanowienia jego zwierzchnich władz. O przyczynie tego i okolicznościach napiszę nieco później. Teraz tylko wskażę na dwie rzeczy, która mają bardzo symboliczne znaczenie.

  1. Przed ponad rokiem Fróg ukrył informację o odznaczeniu mnie przez Prezydenta RP dra Andrzeja Dudę Srebrnym Krzyżem zasługi za wkład w rozwój polskiej nauki. Może dlatego, bym lepiej nie wyglądał podczas dekorowania mnie nim przy wielce zasłużonej (???) dla nauki  mgr Ewie Żołnierek. Jednak to odznaczenie otrzymałem, rok temu też 13 grudnia. Było to dla mnie tym bardziej szczególne, że właśnie w tym dniu i w towarzystwie kilku innych wielce zasłużonych osób dla „Solidarności”.
  2. Drugi powód związany jest z tym co dziś mnie spotkało w uczelnianej „Solidarności”. Jak co roku jej członkowie otrzymują paczki świąteczne – ze składek. Ja składki opłacam od początku istnienia tej „Solidarności” na uczelni. Gdyby policzyć, to pewnie ze względu na mój staż i stanowisko – spośród obecnych członków – opłaciłem tych składek najwięcej. To tylko tak dla porządku informacyjnego. No i dziś w rocznicę zamachu Jaruzelskiego, gdy czcimy poszkodowanych i ofiary tego jego działania, dziś zauważywszy,  że z pokoju „Solidarności” wychodzą związkowcy z paczkami, wszedłem do pokoju i poprosiłem o wydanie paczki. Od osoby wydającej paczki otrzymałem informację, ŻE PODOBNIE JAK W ZESZŁYM ROKU, tej paczki nie otrzymam na skutek woluntarystycznej decyzji przewodniczącego Fróga (w latach 1978 – 1987 członka ORMO). Mam gdzieś tę paczkę, ale to co się stało odbieram jako szykanę bezpośrednio powiązaną z postawą byłego ormowca. Zresztą człowieka, który podczas jednego z po siedzeń „Solidarności” wyśmiał uczestników strajku w grudniu 1981 roku w Nowej Hucie. 

Na koniec warto więc przywołać  – chyba nadal obowiązujące hasło – trochę parafrazując cytat klasyka: ORMO czuwa, ORMO radzi, ORMO nigdy cię nie zdradzi.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.