Dwaj prezydenci miast znaleźli się w centrum śledztw prowadzonych przez prokuraturę. W Nowym Sączu zarzuty usłyszeli włodarze miasta, a w Częstochowie zatrzymano urzędującego prezydenta. Sprawy wywołały polityczne reakcje i dyskusję o standardach odpowiedzialności w samorządzie.
Zatrzymania w Nowym Sączu
Niedawno śledczy zatrzymali prezydenta Nowy Sącz, Ludomira H., oraz jego zastępcę Artura B. Prokuratura Europejska postawiła im oraz kilku nowosądeckim urzędnikom zarzuty karne.
Wobec prezydenta i jego zastępcy zastosowano wysokie poręczenia majątkowe. Postępowanie jest w toku, a Ludomir H. i Artur B. mają obecnie status podejrzanych o popełnienie przestępstw.
Zatrzymanie prezydenta Częstochowy
Dziś opinię publiczną obiegła informacja o zatrzymaniu Krzysztofa M., prezydenta Częstochowa. Zatrzymania dokonano na polecenie Prokuratura Krajowa.
Jak poinformował rzecznik prokuratury, jeszcze dziś lub jutro prokurator przedstawi mu zarzuty. Sprawa dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa korupcyjnego. Zatrzymania dokonało Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Reakcje polityczne
Po zatrzymaniu Krzysztof M. został zawieszony w prawach członka Nowa Lewica.
Z kolei prezydent Nowego Sącza, mimo ciążących na nim zarzutów, nadal jest faktycznie popierany przez Platforma Obywatelska.
Sytuacja ta wywołała dyskusję o różnicach w podejściu partii politycznych do samorządowców podejrzanych o popełnienie przestępstw. Część komentatorów wskazuje na odmienne standardy reakcji oraz odpowiedzialności politycznej.
Autor: Jerzy Lesław Gwiżdż Polski polityk, adwokat, radca prawny i samorządowiec, poseł na Sejm II i III kadencji, w latach 1990–1994 prezydent Nowego Sącza.
Zostaw komentarz