Do szóstki obecnych wiceprezesów PiS dołączyło właśnie troje nowych. Dla pozostałych pretendentów do tego arcyważnego stanowiska, dla których go zabrakło, PJK powołał na pocieszenie nowy organ: Komitet Wykonawczy. Jego głównym celem działania będzie jeszcze szybsze niż dotąd wykonywanie próśb, sugestii i rad Prezesa, który nie lubi takich słów jak rozkaz, czy polecenie, bo się kojarzą z Tuskiem.
Prezes najwyraźniej natomiast lubi liczby nieparzyste (z 6 zrobiło się 9). Wprawdzie jako dobry katolik wystrzega się numerologii, ale niech sobie PDT nie myśli, że zdoła kiedykolwiek przelicytować PJK w obronie Polski przed migrantami. W tym zakresie PJK był, jest i pozostanie nr 1.
Dlatego nie jest prawdą, że pod rządami PJK pojawili się w Polsce jacyś nielegalni migranci. Wszyscy przybyli legalnie, no może poza tymi marnymi trzema setkami, którym wizy dali Wawrzyk&Przyjaciele. Co ważniejsze wszyscy oni nie tylko byli legalni, ale niezbędni dla dynamicznego rozwoju gospodarczego naszego kraju. Rozwoju, który niestety ustał wraz z przejęciem władzy przez kordonową koalicję (patrz np. wyniki Orlenu).
Wtedy też pojawili się u nas w ogromnej liczbie nielegalni i pasożytujący na naszym narodowym budżecie nielegalni migranci. Zostali cynicznie i na polecenie Niemiec wpuszczeni przez Tuska i jego ludzi po 13 grudnia 2023 r. W tym samym czasie – zgodnie z wcześniejszą przedwyborczą przestrogą Prezesa, której nie posłuchała otumaniona „ich propagandą” część obywateli – III RP przestała istnieć i do chwili powrotu PiS do władzy pozostaniemy kondominium niemiecko-rosyjskim. Podobno Berlin ma w nim obecnie aż 60% udziałów, Moskwa 30%, natomiast pozostałe 10% wciąż trzyma Soros. Ale już niedługo.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz