Zatrważające kroki PiS, czyli Kaczyńskiego. Jesteśmy ma progi Polexitu i zamknięcia muru wokół społeczeństwa.
W środę (21.07.2021 r.) ma przylecieć do Polski Amerykanin, dość ważny w administracji Bidena – zobaczymy, co z tego wyniknie.
Ale z jakąś szaleńczą konsekwencją prze Kaczyński do zdobycia totalnej władzy nad społeczeństwem, czy tam „narodem”. Konsekwencje ewentualne się nie liczą, bo to ostatni moment, aby dopiąć swego i zrealizować plan podboju społeczeństwa i zawładnięcia państwem. Już w tej chwili język pisowców całkowicie przypomina język komunistycznych partyjniaków, np. wypowiedzi marszałek Sejmu, pani Witek na spotkaniu… rodzin w Kaliszu.
Przecież to za czasów Gierka „państwo” – czyli rząd z partią – „dawało ludziom” i „dbało”. Ale wtedy świadomość, że to, co ma „państwo” to nic innego, jak dorobek obywateli, nie była powszechna i okazuje się, że dla dostatecznie dużej liczby obecnych obywateli też nie jest wcale oczywiste, że to co „rząd PiS, czyli państwo” (co jest skandalicznym utożsamieniem) „daje”, to nic innego, jak podatki powszechne i podatki podmiotów gospodarczych, zebranych przez państwo. I znów wraca myśl o dramatycznym niedostatku wiedzy o własnym, demokratycznym państwie…
Przy okazji chcę polecić lekturę książki, której się ostatnio oddałem, napisanej przez Andrzeja Krawczyka „Prezydenci Czechosłowacji”. Pozwala ona zrozumieć coś więcej, niż tylko losy i biografie prezydentów, od Masaryka poczynając. Biografie są wplecione w rodzaj gawędy historycznej, opisującej nie tylko czechosłowacki, ale i europejski świat. Natomiast opowieść o prezydencie Gottwaldzie – jest szczególnie dla nas dziś interesująca, bo autor opisuje, jak wyglądała zdobycie władzy przez komunistów, zaproszonych niestety przez poprzedniego prezydenta Benesza, widzącego w ZSRR możliwość utrzymania i rozwoju Czechosłowacji. Choć był wykształconym człowiekiem i doświadczonym politykiem zakładał, że można się uczciwie umawiać ze Stalinem…
Jednak opis działań, które prowadziły do kompletnego wykiwania aktorów politycznych i opinii publicznej (dość proradzieckiej) pokazuje metodę, którą w Polsce w bardzo podobnych krokach realizuje Jarosław Kaczyńskie i jego partia. Bez zjednoczenia się obywateli i reprezentujących ich partii – kiepski nasz los!!!
Autor: prof. dr hab. Ireneusz Krzemiński
Polski socjolog, profesor nauk humanistycznych, autor wielu książek, komentator polityczny i publicysta.
Zostaw komentarz