W pierwszej chwili jak wysłuchałem słów Jana Hartmana, mającego tytuł profesorski i do tego pracującego na Uniwersytecie Jagiellońskim jako etyk, wypowiedzianych na pogrzebie kreatury Jerzego Urbana (vel Urbacha), to pomyślałem sobie, że Hartman bredzi.
Ale przyglądając się aroganckiej postawie Hartmana, gdy wypowiadał słowa pogardy i lekceważenia o księdzu Jerzym Popiełuszce, że fakt iż go zamordowano, nie oznacza, że Popiełuszko służył dobru i był dobry, to uzmysłowiłem sobie, że Hartman to nie tylko prostak i moralne dno, ale świadomy swojej postawy prowokator oraz zwolennik moralnej zgnilizny.

Wstyd przynosi taki człowiek korporacji akademickiej najstarszego i najlepszego w Polsce uniwersytetu.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.