No i co z tego, że w mediach społecznościowych pokazują się rzetelne opracowania dotyczące tego, jak wyglada statystyka pandemii, gdy to dociera do tych, którzy z tych mediów korzystają w sposób aktywny? Czyli szukają informacji i ją analizują. Reszta albo tego nie robi, albo ufa oficjalnemu przekazowi medialnemu.
I tak najbardziej liczę tu na rolę mediów Rydzyka, że do tej części ludzi, którzy podchodzą mniej refleksyjnie do faktów, jego media zadziałają. No chyba, że PiS znowu podsypie go kasą i zmieni on narrację o pandemii COVID-a.
Protest w Kanadzie nie jest to jeszcze przełomem w walce z COVID-owym zakłamaniem, ale kropla, która drąży skałę i pewnie w okolicach wiosny/lata ją skruszy. Moim zdaniem właśnie to jest przyczyną takie parcia władzy na wprowadzenie idiotycznych obostrzeń, bo coś z tymi wyszczepionkami trzeba zrobić, coś trzeba zrobić z tymi milionami testów, które raz pokazują, że jest się nosicielem tego koronawirusa, innym razem, że chyba, a potem znowu, że tak.
A tak na marginesie, to w klasyfikacji medalowej na igrzyskach olimpijskich w Pekinie zwycięzcą zostanie COVID, który ustrzeli jeszcze wielu potencjalnych medalistów w różnych konkurencjach. Z pewnością będą to jedne z najbardziej absurdalnych igrzysk w dziejach. Śmiem porównywać ich do tych w Berlinie z 1936 roku. Zobaczycie ile będzie protestów i przypadkowych zwycięzców, którzy zdążyli się wcześniej „wyszczepić”.
Oręże COVID-owe bardziej wpłynie na wyniki rywalizacji niż doping ciążowy u Niemek, sterydy u Czeszek, testosterony u Norweżek, przetaczanie krwi u Finów czy wszystko razem u Rosjan.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
A my się potem dziwimy, że nauczyciele są, jacy są….