Film dokumentalny Patryka Vegi „Oczy diabła”
Są pewne sprawy ważniejsze, nie będę pisał, że od czegoś, bo porównanie nie ma specjalnego znaczenia. Są po prostu ważniejsze. I na pewno takim problemem jest film Patryka Vegi „Oczy diabła”.
Film jest przerażający i porażający. I nawet jeśli nie ma pełnego potwierdzenia w rzeczywistości to należy się nim zając. Film opowiada o wykorzystywaniu dzieci: handlu nimi i seksualnym wykorzystaniu. Padają w nim takie słowa w odniesieniu do dzieci, że nawet nie jestem w stanie ich tu powtórzyć.
Pierwsze pytanie, które pojawia się po oglądnięciu filmu jest dość – moim zdaniem – zaskakujące. Dotyczy ono tego; czy film przedstawia zdarzenia prawdziwe. Wszystko wskazuje na to, że tak. Vega znany jest z szokujących i drastycznych treściowo oraz ze względu na zastosowane środki tzw. artystyczne filmów. I nie wierzę, że ryzykowałby utratę „twarzy” i robił taki numer.
W filmie są też sekwencje, a nawet postaci, które legitymizują autentyczność przedstawianych przez Vegę zdarzeń. Tym co legitymizuje film Vegi jest sekwencja o matce, która utraciła w wyniku porwania dziecko. Tam jest jej nazwisko i łatwo to zweryfikować.
Jest też ksiądz konsultujący treść filmu, interpretację niektórych faktów. Też jest wymieniony z imienia i nazwiska, a co więcej jest to postać dość znana. I raczej nie jest możliwe, by brał udział w takiej filmowej konfabulacji.
Dlatego też trzeba zapytać Prokuratora Generalnego i jednocześnie Ministra Sprawiedliwości: czy podjęte zostały przez podległe mu organy jakiekolwiek działania śledcze w sprawie filmu „Oczy diabła” Patryka Vegi? Jeśli nawet jest to fikcja, to powinny być podjęte działania wyjaśniające i prokuratura powinna publiczne wyrazić swoje stanowisko w tym względzie. Czy Vega został przesłuchany na okoliczność posiadania wiedzy o popełnianych przestępstwach? Czy podjęte zostały jakieś działania z Interpolem, albo policjami konkretnych krajów. Dane przedstawiane w filmie, jeśli film nie jest mistyfikacją (a wyżej wskazałem, że jest to mało prawdopodobne), z pewnością mogą łatwo posłużyć do odnalezienia przestępców porywających i sprzedających dzieci do burdeli lub narządy.
Działania wstępne powinny być dość łatwe. Dla potrzeb filmu zostały zasłonięte twarze, ale przecież Vega ma wersję bez tych przysłon. Z pewnością to ułatwi identyfikację i poszukiwania, ma numery telefonów, adresy stron internetowych, dane miejsca, w którym doszło do porodu itd.
Oczekuję reakcji od Ministerstwa Sprawiedliwości. Oczekuję reakcji i stałego monitorowania poruszanego problemu w filmie Vegi przez powołaną przez Sejm komisję ds. pedofilii. Ograniczenie się tej komisji do zawiadomienia Prokuratury Generalnej jest niewystarczające. Jej członkowie powinni się domagać raportu w tej sprawie niemal codziennie.
W takiej sprawie, nawet, gdyby Vega konfabulował, to przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości powinien stale informować społeczeństwo, jaki jest stan wyjaśnienia tego problemu. Media – te tzw. wolne, dziś protestujące przeciw nakładanemu na nie podatkowi – powinny warować przed urzędem ministra Zbigniewa Ziobro i domagać się od niego informacji.
Panie Ministrze Zbigniewie Ziobro – czekamy na Pana działania.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz