Często można usłyszeć, że należy oceniać z równym dystansem zachowania obu stron „wojny polsko-polskiej”.
Bardziej zapalczywi obserwatorzy/komentatorzy wprawdzie uważają, że jedni są warci drugich i tak samo należy ich gromić (PiS-PO jedno zło), ale są też tacy, którzy radzą zachować „symetrię” w ocenach.
Chcąc spełnić powyższy postulat symetrii zastanówmy się, czy:
– jakiś były członek PiS wdarł się do biura PO zabił tam kogoś i wykrzykiwał, że chciał zabić Tuska, ale nie miał odpowiedniej broni?
– jest może jakaś PiS-owska aktywistka wyprowadzająca kobiety na ulice miast, obrażająca policję, bluzgająca przekleństwami z obrzydliwym hasłem wypier…?
– czy zwolennicy PiS mają hasło ***** przeciwników politycznych , obnoszą się z nim na demonstracjach, „upiększają” nim swoje profile w mediach społecznościowych, odzież, pomieszczenia, samochody, nawet twarze?
– czy są może bojówki PiS-owskie, które wyją wulgarnie w miejscach spotkań liderów PO, atakują ludzi wchodzących na te spotkania, rzucają czym popadnie w jadące samochody działaczy PO?
……
Komuniści i narodowi socjaliści budowali swoje władztwo na nienawiści, prześladowali i mordowali przeciwników, także ludzi, których za przeciwników uważali.
Rządzący dziś Polską „koalicjanci” ośmiogwiazdkowi wzniecając nienawiść do swoich konkurentów politycznych wkroczyli na taką samą drogę, którą kroczyli wyznawcy Stalina i Hitlera, zwłaszcza ci z Gestapo, NKWD, UB.
To niebezpieczna droga dla Polski, ale ostatecznie także dla nich samych.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz