Średniowieczna Europa była chrześcijańska z rywalizacją między opcją, gdzie głową był papież Kościoła katolickiego w Rzymie, a opcją wschodnią, bizantyjską – głową Kościoła był cesarz w Konstantynopolu. Polska przyjmując chrześcijaństwo w X w. związała się z Rzymem, Europa była wówczas katolicka.
Polska znalazła się w obrębie cywilizacji łacińskiej, stała się częścią katolickiej Europy będąc z czasem coraz silniejszym jej „przedmurzem” w części wschodniej kontynentu.
Jednocześnie na terenie Europy w opozycji do katolickiego Rzymu zapuszczał swe korzenie bizantynizm Konstantynopola – cesarstwo bizantyńskie upadło pod naciskiem tureckim, ale cywilizacja bizantyjska, za sprawą wpływów intelektualnych, umieściła się na terenie Niemiec, gdzie władza „cesarza rzymskiego narodu niemieckiego” formowała się w opozycji do papiestwa, chcąc je sobie podporządkować. W tym sporze ówczesna Europa i Polska opowiedziały się po stronie Rzymu.
Na terenie niemieckim uformował się silny ośrodek bizantynizmu w postaci państwa zakonu krzyżackiego, wrogiego związanej z papiestwem Polski, a podział chrześcijańskiej Europy pogłębiło powstanie w Niemczech protestantyzmu – wkrótce zresztą Zakon Krzyżacki uległ sekularyzacji przekształcając się w protestanckie państwo pruskie. Prusy budujące swoją siłę wydzierając ziemie Rzeczypospolitej (rozbiory) podporządkowały sobie inne kraje niemieckie tworząc w XIX w. mocarstwo, II Rzeszę Niemiecką. W rezultacie po zachodniej stronie Polski powstała potęga cywilizacji bizantyjskiej, wroga łacińskiej Rzeczypospolitej.
Proces zaszczepiania bizantynizmu miał miejsce także na terenie zmongolizowanej Rusi Wschodniej, gdzie po przyjęciu chrześcijaństwa z Bizancjum władcy rosnącego w siłę Wielkiego Księstwa Moskiewskiego, przekształconego w Rosję, za sprawą bizantynizmu znaleźli łączące z Prusami wątki dla współpracy antypolskiej.
Rewolucja francuska 1789 r. i jej społeczne następstwa sprawiły, że katolicka Europa będąca cywilizacyjnym oparciem Polski faktycznie rozpadła się. Rzeczpospolita, dawniej zagrożona tylko od wschodu (Moskwa) i południa (Turcja) doświadczyła teraz zagrożenia od północy, ze strony protestanckiej Szwecji i od zachodu z protestanckich Prus.
W tej sytuacji Rzeczpospolita nie mogła dłużej pełnić roli przedmurza katolickiej Europy, skoro takiej Europy nie było. Ponadto Rzeczpospolita znajdując się w głębokim kryzysie wewnętrznym, ze skłóconą elitą szukająca wsparcia u obcych, została się w XVIII w. zlikwidowana przez Rosję, Prusy i Austrię, a odrodzona po wieku niewoli, w 1918 r. jako Rzeczpospolita Polska, była państwem tylko polskiego narodu i uległa w 1939 r. agresji III Rzeszy niemieckiej i komunistycznej Rosji.
W następstwie II wojny światowej Rosja sowiecka opanowała Europę Środkową, w tym Polskę, ale Stalinowi nie udało się zająć całej Europy. Europa Zachodnia, w której istotną rolę zaczęły odgrywać Niemcy odrzucające prusactwo (Republika Federalna Niemiec), w ścisłej współpracy z USA stworzyła sojusz wojskowy NATO, który przeciwstawił się sowieckiej (rosyjskiej) ekspansji i w latach tzw. zimnej wojny bezkrwawo pokonał Sowiety.
Sytuacja uległa tak dalekiej zmianie jak różniła się linia polityki prezydenta USA Reagana od polityki prezydenta USA Roosevelta. W następstwie ideologia komunizmu zbankrutowała, także dzięki polskiej „Solidarności”, a ZSRS rozpadł się i wraz z nim cały sowiecki blok. Nie tylko narody Europy Środkowej, ale także republiki sowieckie odzyskały suwerenny byt państwowy. Niemcy zjednoczyły się, rosyjska granica zachodnia znalazła się tam, gdzie była w czasach istnienia Rzeczypospolitej „Obojga Narodów”.
Na kontynencie europejskim Polska plasuje się ponownie na pozycji przedmurza zjednoczonej Europy (flanka wschodnia NATO) i jeśli coś może niepokoić to chwiejąca się europejska jedność, w której demontażu doświadcza łacińska wspólnota cywilizacyjna, do której przynależy Polska, atakowana przez wpływy islamu i antychrześcijańskie „tęczowe” systemy ideologiczne.
Groźnym staje się wielki wpływ Niemiec, gdzie ponownie zaczyna górować, tak jak było w przeszłości, cywilizacja bizantyńska, a co ma negatywny wpływ na UE i wyraża się m.in. w charakterystycznej dla bizantynizmu rozbudowie biurokracji i prawa ograniczającego coraz więcej dziedzin życia oraz eliminacji etyki z życia zbiorowego. To zaś oznacza, że katolicka ciągle Polska zaczyna być postrzegana w Berlinie jako przeciwnik, którego trzeba obezwładnić i podporządkować. Zmiana formacji rządzącej, jaka ostatnio dokonała się w Polsce, może ułatwić realizacje zamiarów, jakie ujawniają się w polityce niemieckiej.
W przeszłości Polacy doświadczyli różnych form przemocy i opresji ze strony niemieckiej. Wydawało się, że po doświadczeniach II wojny światowej Niemcy wyciągnęli właściwe wnioski i nadszedł czas dobrych relacji niemiecko-polskich, gdy obie strony potrafią odnosić się do siebie ze zrozumieniem, szacunkiem, respektując występujące odmienności oraz interesy drugiej strony. Coraz więcej wskazuje, że tak nie jest.
Polska, pytanie: czy spory polityczne, tzw. wojna polsko-polska to nie jest też starcie cywilizacyjne Polaków ukształtowanych w cywilizacji łacińskiej z tymi, którzy przyjęli cywilizację bizantyńską z Niemiec lub z Rosji cywilizację turańską (postkomunizm)? Pytanie drugie: czy wsparcie obecnie rządzących w Polsce okazywane przez biurokrację unijną nie wypływa z jedności cywilizacyjnej jednych z drugimi?
Trwa wojna na Ukrainie, ale też nasila się w Polsce spór w sferze przyjmowanych wartości. Zagraża nie tylko Rosja. Mamy też polskie „zderzenie cywilizacji”. Dewiza Bóg-Honor-Ojczyzna nie jest tylko sloganem, jest istotą i sensem tego czym jest Polska i czym jest polskość. O tym nie wolno zapominać.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz