Minister spraw wewnętrznych zapytany przez red. Terlikowskiego czy przypadkiem Rosjanie wysyłając nam ciągle balony nie szpiegują stanowczo zaprzeczył. Wyjaśnił, że taki balon leci gdzie go wiatr poniesie do tego lata wolno więc dla akcji szpiegowskiej jest bezwartościowy.
W dobie nowoczesnych satelitów szpiegowskich już się tego nie używa.
…….
Pan minister powinien jednak trochę się podszkolić. Otóż balony są używane do szpiegowania czego przykładem jest chociażby incydent z chińskim balonem szpiegowskim z 2023 r.

Balony nadal wykazują pewne unikalne zalety w gromadzeniu danych wywiadowczych nawet w porównaniu z satelitami. Mogą latać znacznie bliżej powierzchni Ziemi niż satelity dzięki czemu uzyskują wyraźniejsze i bardziej szczegółowe obrazy.
Satelity poruszają się po orbicie ze stałą prędkością, gdy balony poruszając się wolniej mogą pozostawać nad danym rejonem obszarem przez dłuższy czas i zebrać więcej danych.
Operując na niskich pułapach , zbierając więcej danych. balony mogą przechwytywać słabsze sygnały radiowe i komunikacyjne, które są zbyt słabe dla satelitów.
Są oczywiście znacznie tańsze w budowie, wysyłaniu i eksploatacji niż satelity.
Latają na wysokościach, które są trudne do wykrycia przez radary wojskowe, z czym zdaje się mamy pewien kłopot.

Balony są wciąż istotnym, choć uzupełniającym, narzędziem w arsenale wywiadowczym państw. O tym wszystkim w MSW nie wiedzą? Dziwne!

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.