Dziś kluczowe pytanie dotyczy sposobu finansowania i kierunku modernizacji armii. Kredyty w euro niosą ryzyko walutowe – zmienność kursów może zwiększać realny koszt zobowiązań, co trzeba uwzględniać przy długoterminowych decyzjach. Warunkowość zapisana w umowie to ,,smycz” i ingerencja w sprawy suwerennego państwa- przerabialiśmy już to przy KPO.
Modernizacja sił zbrojnych powinna opierać się na sprzęcie najwyższej jakości sprawdzonym technologicznie i operacyjnie. Dlatego naturalnym kierunkiem są zakupy od partnerów oferujących najbardziej zaawansowane i najlepsze rozwiązania. To jest technologia ze Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej. Wybór dostawcy to nie kwestia sentymentów, lecz skuteczności i przewagi technologicznej.
W tym kontekście warto dodać temat reparacji jako pytanie o własne źródła kapitału. Czy Polska nie lepiej żeby finansowała bezpieczeństwo z własnych środków, zamiast zwiększać zadłużenie.Niemcy nas ograbili, okradli i zrujnowali. Najwyższy czas za to zapłacić. W innym przypadku nie mają moralnego prawa nadawać kierunku UE.

Strategia państwa to chłodna kalkulacja jakości, kosztów i ryzyka. Nie można być naiwnym i nie można pozwolić, żeby ktoś po raz kolejny podejmował decyzje za nas lub kosztem naszego bezpieczeństwa i znowu nas okradał. Nie można też być sprzedajnym.. .jak wiadomo kto.