Nikt tak bardzo nie upokorzył TW Bolka, primo voto Wałęsy, jak warszawska prokuratura, która umorzyła śledztwo w sprawie podpisów i pism Wałęsy z szafy Kiszczaka.

Zrobiła z niego analfabetę i debila. I teraz nie wiadomo co gorsze; kabel czy debil? Jak Bolek nie zaprotestuje, to jednak debil, a jak zaprotestuje, to kapuś.

Ale tym umorzeniem prokuratura zakwestionowała wszystkie „ynteligentne” wypowiedzi Wałęsy jak wykorzystywał esbecję, by dostać kasę i los totolotka.

Warszawskiej prokuraturze tym umorzeniem udało się też udowodnić, że te pisma, które Maria chciała sprzedać nic nie są warte.