OŚWIADCZENIE
Szanowni Państwo – po ogłoszeniu przez Pawła Kukiza propozycji pierwszych trójek w okręgach wyborczych, na których znalazło się wiele osób otwarcie kwestionujących strategię Pawła Kukiza i niespełniających jego postulatów, przez to zaś nieakceptowanych przez środowiska lokalnych zwolenników Ruchu Pawła Kukiza, wydawało się, że Ruch ten będzie zamierał. Jednak polemiki, a nawet niekiedy kłótnie związane ze składem tych trójek mają moc oczyszczającą. Ludzie nadal ufają Kukizowi. Świadczy o tym kilka spraw, które tu wymienię:
1. próba rozbicia Ruchu przez osoby, które znalazły się wśród decydentów Ruchu Pawła Kukiza. Nawet osoby bardzo mu bliskie, które zawiodły jego i nasze zaufanie.
2. Brak informacji, tak: informacji – a nie reklamy, w sprawie JOW-ów w tzw. głównych mediach, brak informacji na ten temat w miejscach publicznych o co powinni zadbać lokalni samorządowcy.
3. NO I NAJWAŻNIEJSZA RZECZ – WBREW PRZEWIDYWANIOM NIEKTÓRYCH KONTESTATORÓW I KOMENTATORÓW DO RUCHU GARNĄ SIĘ LUDZIE. Dowodzą tego prośby o dołączanie ich do różnych grup związanych z Pawłem Kukizem.
No i na koniec – nie ma potrzeby obawiać się polemik i dyskusji w Ruchu Kukiza. Należy się bać szemranych postaci, z zabrudzoną biografią. Ujawnienie tych postaci przysłuży się tylko Ruchowi. Dobrze by było, aby one same, przed wstydem, który może ich z tego powodu spotkać, posypały głowę popiołem, przeprosiły Kukiza i jego zwolenników i chyłkiem się wycofały.
Autor: dr hab. Józef Brynkus
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Doktorat otrzymał za rozprawę: Bohaterowie dziejów ojczystych w podręcznikach szkolnych XIX wieku. Habilitację uzyskał w 2014 roku za całokształt dorobku, w którym wyróżniają się prace poświęcone tożsamości i świadomości historycznej Polaków i historii komunistycznej Polski. Wygłosił kilkadziesiąt referatów na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych (m. in. w Berlinie, Ostrawie i Preszowie). Wydał ponad 80 publikacji naukowych (niektóre jako współautor) w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim. Spośród nich najcenniejszą jest książka wydana w 2013 r.: Komunistyczna ideologizacja a szkolna edukacja historyczna. Praca ta stawia w zupełnie nowym świetle edukację historyczną w Polsce Ludowej i same dzieje tego państwa, co spowodowane jest przywołaniem w niej dotąd nieudostępnianych źródeł historycznych. W Katedrze Edukacji historycznej zajmuje się przygotowaniem nauczycieli do pracy w szkole. Prowadzi liczne prelekcje dla młodzieży szkolnej i różnych środowisk, w których odsłania mechanizmy funkcjonowania Polski Ludowej. Tematyka publikacji dra hab. Józefa Brynkusa m. in dotyczy: roli jednostki w dziejach, wizji bohaterów dziejów polskich i powszechnych w edukacji historycznej oraz popularyzacji dziejów, kształtowania tożsamości i świadomości narodowej, historycznej oraz społecznej Polaków przez edukację historyczną i inne procedury upowszechniania wiedzy o przeszłości w okresie od XIX do XXI wieku, doskonalenia procesu nauczania historii, metodologii historii i historiografii oraz dziejów komunizmu w Polsce Ludowej.
Miłosz Lodowski stwierdza wprost, że Paweł ulega „Komuś” złemu, z kolei pan Sanocki ironizuje, iż to jacyś ludzie (pazerni na stołki w sejmie) niszczą Kukiza. Czyli rzecznik „skarży” na osobę, którą ma reprezentować (!), a główny doradca ubolewa, że chytry plebs nie docenia jego osoby na jedynce. Pełny profesjonalizm i zgodność z ideami głoszonymi przez Pawła (ostatnie zdanie to ironia, jakby ktoś miał wątpliwości). No chyba, że to taki zabieg, by P.K. mógł na nich „zwalić” winę i iść do przodu, jednak nie sądzę by tak było. A tutaj tekst optymistyczny (trochę nadmiernie), który jest krótszy (optycznie dłuższy) od autoreklamy autora! Panie Pawle, to przecież nie muszę być ja, proszę szybciutko znaleźć uczciwe, niestojące w kolejce do sejmowych stołków, kompetentne osoby, które pomogą prowadzić uczciwą reklamę polityczną Ruchu i nie będą „grały” na siebie.
G***o prawda… JOWy są juz obecnie tak Kukizowe jak wierność Sanockiego. Kampania nt. JOW byla wykonana i przebiegla rewelacyjnie.
I byłbym zapomniał: przepraszać można lidera, który kontaktuje się ze swoimi zwolennikami i zarazem wyborcami. Na chwilę obecną Pan Paweł jest za „murem”. I niech ktoś nie uzasadnia to brakiem czasu, bo przecież nie mam na myśli przychodzenia „do każdego” lub odpowiadania na każdy post. Chodzi o prawidłowe komunikowanie się ze „zwykłymi” ludźmi.