O tym jak powstawało „imperium” Krzysztofa Rutkowskiego opowiada jedna z jego pracownic. Zdradza kulisy „spektakularnych” akcji detektywa i ujawnia, że biuro korzystało z fałszywych tablic rejestracyjnych a w pomieszczeniach składowana była nielegalna broń. Telefony się urywały głównie od tych, którzy domagali się zapłaty za wykonywane czynności a także od niezadowolonych zleceniodawców. Do inwigilowania ludzi Rutkowski używał starego fiata 126 p, bo tylko w nim była zamontowana kamera. Posłuchajcie jak pseudo detektyw naciągał ludzi i wykorzystywał policjantów. uto dzięki nim i ich informacjom rozwinął skrzydła.
Psi detektyw
O autorze: Piotr Krysiak
Polski dziennikarz telewizyjny i prasowy. Specjalizuje się w tematyce śledczej i kryminalnej. Publikował m.in. w „Życiu Warszawy”, „Super Expressie” i „Wprost”. By szefem serwisów informacyjnych w TVP Info, wydawcą i producentem. W latach 2008-2016 był współtwórcą i wydawcą popularnych programów telewizyjnych: „Woronicza 17” i Minęła 20”. Autor filmów m.in. o porwaniu i zabójstwie Krzysztofa Olewnika, reportaży o polskiej mafii, czy tajemniczej śmierci Andrzeja Leppera. W 2017 roku ukazała się jego książka „Wyspa Ślepców” – reporterska relacja o pedofilskiej zbrodni na Dominikanie, w którą zamieszani byli dwaj polscy duchowni. Jest też autorem takich książek jak „Dziewczyny z Dubaju” czy „Diler Gwiazd„.
Podobne wpisy
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Zostaw komentarz