Witajcie kochani w ten słoneczny i wydawałoby się, że spokojny dzień.
To, co za chwilę napiszę, nie jest skargą, użalaniem się bądź pretensją. Pragnę tylko zrozumieć dlaczego tak się stało, że dostałam zaoczną eksmisję z administracji jednej z grup poetyckich na Facebooku, jaką jest „Przystań Literacka”.
Otóż, kiedy przed świtem zalogowałam się na portalu i wstawiałam wiersze, zauważyłam, że przestałam pełnić funkcję administratora w grupie, w której byłam od samego początku, i w której do pomocy w administracji poprosiła mnie jej założycielka – Ania. Dziwnie się poczułam, bowiem nie znałam powodu takiego postępowania. Jednak po chwili doszło do mnie, że po śmierci Ani stałam się zbędna, wręcz byłam przeszkodą, zawadą…
Kiedy otworzyłam MSN i przeczytałam wiadomość od jednej z adminek, a później na czacie administratorskim (z którego o dziwo mnie jeszcze nie usunięto, aczkolwiek po przeczytaniu informacji, jaką tam dla mnie zostawiono, sama opuściłam czat), nie dowierzałam. Usunięto mnie (choć na ogólnym profilu grupy wstawiono „od niechcenia” i dla zakneblowania sumienia laurkę na do widzenia z podziękowaniami), bo po pierwsze miałam śmiałość mieć własne zdanie, a po drugie naraziłam almanach, jaki powstaje w grupie, na straty finansowe. O ile pierwszy wątek nie wymaga wyjaśnienia, a tyle drugi już tak.
Wspomniany almanach jest na cześć założycielki grupy. Chętnie wzięłam w nim udział właśnie ze względu na przyjaźń, jaka łączyła mnie z Anią. Spełniłam wszystkie wymogi, wysłałam materiał, dokonałam wpłaty i miałam tylko zasygnalizować/skorygować ewentualną korektę w moich wierszach, które zostały zamieszczone w pliku roboczym. Tak też zrobiłam. Poprosiłam, aby w moich wierszach przywrócono interpunkcję, którą pierwotnie posiadały. Ale w zamian przekonałam się, po kilku wiadomości na priv., że i tak moja prośba zostanie zignorowana, nawet gdy wspomniałam, że skoro płacę to chciałabym być zadowolona z efektu. Summa summarum dałam do zrozumienia, że skoro nie mogę mieć nadziei na przywrócenie moim wierszom interpunkcji, nota bene konsultowanej z dwoma polonistami, to rozważę rezygnację z projektu.
Kiedy ponownie otwarłam MSN przeczytałam, że pieniądze zostały zwrócone i tym samym zostałam usunięta z almanachu. Jak rzekła adminka: „Nikt za parę złotych nie będzie tańczył jak poeta zagra”. Trudno – pomyślałam, próbowałam się porozumieć, ale to jak grochem o ścianę. Nie może być dialogu tam gdzie tylko jedna strona dąży do porozumienia.
Ale, ale… no właśnie, zrobiło się ciekawie. Kiedy czytając wiadomość z administracyjnego MSN natchnęłam się na informację, że naraziłam ich na straty finansowe, poczułam zakłamanie. Bowiem skoro w wiadomości na priv. nikt nie będzie użerał się o kilka złotych (dodam, że o uzasadnioną interpunkcję, która była w pierwotnym pliku, jaki przesłałam do almanachu), a teraz czytam, że przeze mnie doznali szwanku finansowego, to chyba coś tu nie gra? W ten sposób pokazano mi dobitnie, gdzie moje miejsce, czyli poza marginesem człowieczeństwa, i jak traktuje się człowieka.
Wiem, że może jest to dość chaotycznie napisane, ale nie przez emocje, bo podchodzę na zimno do tematu, ale przez właśnie niezrozumienie zaistniałej sytuacji. Doskonale też zdaję sobie sprawę, że ten tekst zostanie dostarczony do „zainteresowanych”, ale mi już nie zależy. Za bardzo kocham życie, za długo walczę, aby je utrzymać, aby szczekać na wielbłądy.
Zastanawiam się jedynie, gdzie podziały się szczerość, dialog, chęć porozumienia, przyjaźń, zrozumienie, dobroć, pokora?… Jak wynika z powyższego, wpadły w czeluści zakłamanej pseudo-przyjaźni.
Gdybym sama tego nie doznała na własnej skórze, pomyślałabym, że to wątek z „Mein Kampf” i faza czystek, jak za Hitlera. Ale cóż… „psy szczekają, a karawana idzie dalej”.
Kochani pamiętajcie, życie i zdrowie są najważniejsze, reszta to tylko złoty cielec, który, jak się przekonałam, dla pewnych osób jest świętością. Jednak nie mi oceniać. Ja pozostanę sobą, dziewczyną z sąsiedztwa, która nie boi się mieć własnego zdania, i która woli biegać za motylami po łące, dźwigając krzyż, niż kłaniać się cielcom.
Fot. Pixabay.
1. Z mojej strony życzę dziewczynom zdrowia i nie chowam urazy. Albert Einstein powiedział kiedyś: „Przypadek – to Bóg przechadzający się incognito”. Zatem skoro to wola Boga, niech tak się stanie.
2. Właśnie poinformowano mnie z innego źródła, że jednak administratorki usunęły mnie także z „Przystani Literackiej” i zablokowały, abym nie widziała grupy. Zapewne po przeczytaniu mojego postu. Cóż, powtórzę, czyny świadczą o człowieku.
3. I stało się to, co przeczuwałam, a właściwie czego byłam pewna. Kolejne zakłamanie ujrzało światło dzienne. Po tym, jak wstawiono mi laurkę pożegnalną za pracę w grupie: Przystań Literacka”, chwilę potem zostałam wyrzucona także z grupy i zablokowana. Czy tak czynią ludzie honoru, którzy uważają się za prawych? Zakłamanie jest w ich myśli, mowie, piśmie i jak widać czynach To przykre, ale na szczęście jestem wolna od złych emocji. Nim mnie wyrzucono i zablokowano (nauczona życiem i za radą osób, na które zawsze mogę liczyć) zrobiłam screeny wiadomości z MSN zarówno z prywatnej korespondencji, jak i administratorskiej, aby nie zarzucono mi pomówienia. Myślałam, że bardziej mnie to dotknie, ale jednak nie. Jedyne co mnie zasmuca, to poziom prowadzonych konwersacji na temat innych poetów, ich wierszy i sposobów eliminowania „elementów zbędnych”, takich jak ja. Niestety, takie sytuacje były dość często podejmowane na MSN administratorskim. Cóż, z mojej strony życzę im zdrowia, bo mimo wszystko – może kiedyś zrozumieją swoje błędy. O to będę się modlić.
Strona autorska: Droga do Emaus
Urodzona w 1982 roku. Historyk, absolwentka studiów doktoranckich, publicystka, pisarka, poetka, dziennikarka, beletrystka, korektor i edytor tekstów. Laureatka licznych konkursów literackich, poetyckich, fotograficznych oraz kulinarnych, zarówno polskich, jak i międzynarodowych, m.in. Turnieju Jednego Wiersza zorganizowanego przez Stowarzyszenie Autorów Polskich O/Warszawa II czy Międzynarodowego Stowarzyszenia Artystów, Autorów, Dziennikarzy, Prawników Virtualia Art. w Belgii.
Propagatorka i ambasadorka DKMS Bazy Dawców Komórek Macierzystych Polska oraz animatorka lokalnej kultury i krzewicielka regionalnej tradycji. Jako ambasadorka Dobczyc w kraju i poza jego granicami, wnosi nieoceniony wkład w promocję Gminy i Miasta Dobczyce.
Jest aktywną działaczką Stowarzyszenia Pacjentów Po Przeszczepie Szpiku Kostnego w Katowicach, Fundacji Lokujmy w Dobro, Stowarzyszenia Literackiego Tilia oraz Zrzeszenia Literatów Polskich im. Jana Pawła II w Chicago, a także członkinią Klubu Literackiego „Rubikon” i portalu „E-literaci – pokoje współczesnej literatury pięknej”. Redaktor „Furor Poeticus – Półrocznika poetycko-artystycznego” oraz „Miesięcznika Społeczno-Kulturalnego – KREATYWNI”.
Wiersze Katarzyny Dominik są publikowane na portalach społecznościowych, w antologiach grup literackich, na stronach i portalach: „E – Literaci.pl”, Wywrota.pl”, „Twoje Wiersze”, „Wydawnictwoj”, „Kuźni Literackiej”, „Poezja ma głos”, w czasopismach i gazetach: „Gazeta Myślenicka”, „Ypsilon – Kwartalnik artystyczno-literacki”, „Wiadomości Brzozowskie – Brzozowski Miesięcznik Społeczno-kulturalny”, „Akant – Miesięcznik Literacki”, „Bezkres – pismo literacko-artystyczne”, „Brzozowska Gazeta powiatowa”, „Furor Poeticus – Półrocznik poetycko-artystyczny”, „Miesięcznik Społeczno-Kulturalny KREATYWNI”, Artis – Niezależna Inicjatywa Poetycko-satyryczna, „Wytrych – Wolna Inicjatywa Artystyczna”, Kwartalnik, Miesięcznik „Odra”, „Epea” – Pismo literackie, „Moja Przestrzeń Kultury”, Kwartalniku Kulturalnym „Kozirynek”, e-Dwutygodniku Literacko-Artystyczny Pisarze.pl, „Z małej litery”, Nieregularnik literacki – poezja, Wyd. Synapsyda, „Przypływ – Magazyn literacki” 2022 oraz wyświetlone są na murach przy ul. Brackiej 2 w Krakowie w ramach międzynarodowego, wielojęzycznego serwisu społecznościowego poświęconego poezji, a w szczególności publikowaniu i tłumaczeniu wierszy – Emultipoetry.eu.
Twórczość poetki jest także czytana podczas różnych spotkań i wieczorków literacko-poetyckich, m.in. w Piwnicy pod Baranami w Krakowie, w Kawiarni Literackiej w Krakowie czy chociażby w Klubie „Anna” we Wrocławiu przez członków Wrocławskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury, czy też grupy Literackiej „Pociąg do Pióra”.
Ponadto są tłumaczone na języki: angielski, niemiecki, włoski, rosyjski, węgierski, chorwacki i serbski, m.in. w książkach wydawnictwa The Amazon Book Review, CreateSpace – Amazon.com, Lulu Press (Morrisville, North Carolina, USA), Antologia Internazionale Ponte Poetico (Mediolan), na międzynarodowej portalu Spillwords Press (Spillwords.com) oraz prezentowane na wernisażu: Vernissage Vienna dream 2020 wystawy autorstwa Jacka Rozmiarka, „Takt” Kulturkeller Ingen-Housz-Gasse 2 oraz Vienna Dream 2021.
W latach 2020 – 2022 otrzymała nominację w kategorii Publication of the Year (International) przez międzynarodowe forum poetyckie do nagrody Spillwords Press, a w 2021 r. do publikacji miesiąca marca, nagrody „Publiczności” miesiąca maja Spillwords Press oraz tytuł „CrEUro: Kreatywna Europejka: pozytywna, kreatywna, solidarna” . Również w 2021 r. otrzymała nagrodę Burmistrza Gminy i Miasta Dobczyce w dziedzinie kultury, Nagrodę Literacką Dziennika Literackiego „E-Literaci” im. Barbary Mazurkiewicz, nagrodę Grupy „Słowo wierszem pisane…” – Kreatywność Literacka oraz nagrodę za twórczość dobczyckich artystów – poetów w postaci Dobczyckiego Lauru Poetyckiego. W 2021 r. uczestniczyła w Narodowym Czytaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Józefy Bergelówny w Dobczycach.
Należy nadmienić, że utwory Kasi Dominik stanowią repertuar poezji śpiewanej Marka Cichonia, Mateusza Szczurka i Grzegorza Olejnika oraz audycji radiowych. Prezentowane są także na antenie radia m.in.: „Plus – Kraków”, „PLUS Gryfice”, „Kraków”, „Alfa”, „Guardian” „Sigma Fm”, „Radio Music Is My Life”, „Radiosigmafm.pl”, „Ty i Ja”, „Slonski-musikbox.de”, „Radio Młodzi – Wolni – Pozytywni – Kreatywni – Solidarni (radio.vilogdansk)” miesięcznika „Kreatywni” oraz w audycjach poetyckich „Pióro Feniksa” oraz w telewizji: Myślenice iTV Telewizja Internetowa-Region Południe i polskiej komercyjnej stacji telewizyjnej TVN.
Poezja Kasi Dominik gościła także m.in. na deskach Piwnicy Pod Baranami w Krakowie, w Muzeum Regionalnym im. Władysława Kowalskiego w Dobczycach, w Regionalnym Centrum Oświatowo-Sportowym w Dobczycach, w Miejskiej Bibliotece Publiczna im. Józefy Bergelówny w Dobczycach, w Domu Greckim oraz Muzeum Niepodległości w Myślenicach, w Domu Ludowym oraz Wyższym Seminarium Misyjne w Stadnikach, w Winnicy w Stadnikach podczas Vienna Dream 2021, w Centrum Kultury i Turystyki w Wieliczce, Pod Katarynką oraz w Laboratorium SCENA w Krakowie, jak również podczas wernisaży: Vernissage Vienna Dream wystawy autorstwa Jacka Rozmiarka, „Takt” Kulturkeller Ingen-Housz-Gasse 2 w latach 2020- 2021.
Z zawodu historyk, ale z zamiłowania pisarka. Autorka licznych publikacji naukowych i historycznych. Od wielu lat propagatorka swojego rodzinnego miasteczka Dobczyce, na temat którego pisze wiersze i opisuje jego historię, tę znaną, jak i jeszcze nieodkrytą. Wierzy, że każdy nowy dzień to kolejna szansa na lepsze życie. To „dziewczyna z sąsiedztwa” – zawsze uśmiechnięta, wiecznie w drodze, z plecakiem na ramieniu. Przyjaciele poeci nazywają ją Haśką (Halszką), Haliną Poświatowską XXI wieku.
Swoją przygodę z poezją zaczęła od wydania tomiku zatytułowanego Dobczyckiej poezji czar – wiersze zebrane (2012). W kolejnych latach wydała: Kropla krwi – życia bezcenny dar (2013), Słowa zaklęte w poezji… (2014), Moje Eldorado (2016), Nie umykaj… (2016), Droga do Emaus (2017), Są słowa (2017), Elizjum (2018), Exodus – wewnętrzna emigracja (2019), Nowe Jeruzalem (2020), Język Babilonu (2020), Genezaret – niebo nad ziemią (2021), Genesis – na początku było Słowo (2021), W Getsemani wszystko się zaczęło (2022).
Współautorski dorobek literacki to przeszło 50 dialogów i trialogów oraz ponad 350 antologii i almanachów polskich i międzynarodowych (m.in.: Międzynarodowego Stowarzyszenia Artystów Autorów Dziennikarzy Prawników, Virtualia Art. (Belgia), Internazionale – selezione testi scadenza 1 dicembre (Mediolan)., Stowarzyszenia Autorów Polskich O/Warszawa II), w których zostały zamieszczone wiersze poetki oraz posłowia napisane do publikacji poetyckich przyjaciół po piórze.
W 2022 roku ukazała się płyta, na której znalazł się wiersz poetki: Rodzimy się i umieramy (Obnażeni, Mateusz Szczurek, Studio nagrań LeyPan Studio Proszowice, Proszowice 2022).
Obecnie pracuje nad 16. już autorskim tomikiem oraz kolejnymi dialogami i antologiami poetyckimi.
Zostaw komentarz