Były deputowany Dumy Państwowej Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej Alexander Nevzorov:

„Putinizm deformuje ludzi w dziwaczny i zręczny sposób. A chodzi o to, że rozum staje się tak uciążliwy, że pojawia się pokusa, by się go pozbyć.
Każdy rozstaje się z tym inaczej. (…)

Cała elita Putina, z trudem pozbywająca się swoich umysłów, to magiczny pokaz dziwolągów. Oczywiście, te kreatury, liżące krew SVO, wszystko rozumieją i szukają okazji, żeby o tym zapomnieć. Muszę przyznać, że im się to udaje.

Nie widzą ludobójstwa i grabieży Ukrainy. Nie słyszą o dzikich wyrokach sądów Putina.

Nie ma wyjątków. A ślimaki Prochanow, Sobczak, Rudkowska* i Buzowa – wszystkie są uderzająco podobne w swoim tchórzostwie i ludzkiej drugorzędności.

„Nie zauważyli” procesu Akunina i jego 14 lat surowego reżimu, tak samo jak nie zauważyli Buczy i teatru dziecięcego w Mariupolu, ani nikczemnego odwetu na starej lekarce Bujanowej.

Wszyscy oni, „radośni i bezczynnie rozmawiający, myjący ręce we krwi”, odgrywają ważną rolę. Śpiewając chórem „wszystko w porządku, piękna markizo”, zagłuszają jęki okaleczonych dzieci, szlochy ukraińskich matek i krzyki torturowanych w więzieniach Putina.”

Borysa Akunina (na szczęście mieszka w Londynie i póki co nie wybiera się odsiedzieć wyroku 14 lat łagru) spotkał los podobny do opisanego w „Mistrzu i Małgorzacie” czy Orwellowskim „Roku 1984”. Z dnia na dzień wycofano jego książki z druku, zniknęły też z rosyjskich księgarń.

Rzecz działa się szybko:

W grudniu 2023 roku, po opublikowaniu nagrania telefonicznego z udziałem pisarza, prokremlowscy pranksterzy Vovan i Lexus ujawnili, że Akunin publicznie wyraził poparcie dla Ukrainy. Władze zareagowały błyskawicznie .

Już 14–15 grudnia 2023 roku wydawnictwo AST wstrzymało druk i dystrybucję książek Akunina, uzasadniając to potrzebą prawnej oceny jego publicznych wypowiedzi. W tym samym czasie księgarnie sieci „Czytaj‑Gorod – Bukvoed” oraz platformy online, takie jak Litres, Ozon i Wildberries, usunęły jego książki z półek i katalogów – również na polecenie wydawnictwa i w ramach presji rynku .

Jeden z nielicznych pozostałych dystrybutorów, który nie wycofał tytułów Akunina – wydawnictwo Zakharov – zostało objęte śledztwem oraz przeszukaniem magazynów przez organy ścigania.

Rosjanie stracili rozum. Cofnęli się do epoki sowieckiej już nie tylko mentalnie. Wirus szowinizmu prowadzi ich do nietolerancji, pogardy dla innych narodów oraz legitymizowania przemocy w imię wyższości własnego narodu.

Wspomniany Boris Akunin użył tego określenia w kontekście Putina i rosyjskiej propagandy, pisząc, że:
„Rosjanie zostali zarażeni wirusem szowinizmu, który odbiera im zdolność współczucia i rozróżniania dobra od zła.”
(cytat z bloga lub wywiadów Akunina po 2022 r.).

Dzisiaj w Moskwie można obserwować stendy „Źródła i przyczyny przybałtyckiego neonazizmu”, które wyraźnie głoszą, że narody bałtyckie to „podludy”, takie „untermenschen” jakby powiedział diadia Adolf H.

„Od danników (dannik – ten, który płaci daninę – HŁ) Rusi do marionetek Europy. Cała „wielka” historia Litwy”.

„Od plemion „Łatgalów” do nacji „Łotyszy”

„Kaja Kallas – przybałtycka kundlica”.

Zobacz i posłuchaj TUTAJ.

Moja prywatna obserwacja Rosjan (mieszkałem tam od połowy 2017 do 2020 roku) – wydaje mi się, że nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo rosyjskie. To raczej zbiór jednostek, które łatwo programować na nienawiść do innych. Dzisiaj są to Ukraińcy, jutro mogą być Polacy. Nie można o tym zapominać.