Przyznaję, śmiałem się z paranoików wieszczących w 2023 r., że PiS nie odda władzy po przegranych wyborach. Dziś w 2025 r. sam się jednak niepokoję najpierw informacjami o naciskach na Hołownię, by nie zwoływał albo zawiesił 6 sierpnia zgromadzenie narodowe, potem rezygnacjami 2 wiceprezesów Warszawskiego Sądu Okręgowego powołanych już przez A. Bodnara. A to sąd od spraw politycznych, który tuż przed wyborami prezydenckimi został wyczyszczony z części sędziów nie gwarantujących przychylności władzy. I na końcu hunwejbin Żurek zastąpił A. Bodnara, który przecież potulnie zgadzał się na wszystko, co choć udawało związek z prawem.
To na co nie chciał zgodzić się Bodnar i ci wiceprezesi, a na co zgodzi się Żurek?
Z resortem ma się też pożegnać niedoszła rzecznik praw obywatela, także już z tuskowego rozdania, wiceminister Zuzanna Rudzińska-Bluszcz.
Na pewno nie chodzi o kompetencje w przypadku gościa, który ma zero doświadczenia w zarządzaniu jakąkolwiek organizacją, o ministerstwie nie pisząc…
Mam nadzieję, że za miesiąc sam będę się śmiał z mojej paranoi.
Autor: Krzysztof Panek
Zostaw komentarz