Czytając sobie pewną prawniczą książkę o kwestiach konstytucyjnych, zmęczony wielce postanowiłem sobie zrobić przerwę. W ramach relaksu zacząłem się zastanawiać jak mogą wyglądać rozmowy pewnego polityka o nazwisku na K. w domu b. Pana Ambasadora o nazwisku na P. i jego żony sędzi:
Polityk o nazwisku na K:
Czas, tu i teraz to, co słyszymy lub widzimy, nie jest złudzeniem, tylko częściową rzeczywistością. Podanie matematycznej długości fali dla koloru fioletowego nie jest bardziej realne niż zobaczenie koloru na własne oczy. Niektóre stworzenia, na przykład złota rybka, widzą w widmie kolory, które są dla nas niewidoczne. Nie mają złudzeń, ich mózgi po prostu przetwarzają rzeczywistość kolorów inaczej niż my Jeśli powiesz, że to iluzja, co nią nie jest?
Żona b. ambasadora: A Ty co o tym sądzisz kochanie?
Hmmm… jego definicja jest zdecydowanie subiektywna… ale kiedy na to spojrzysz… wszystko, o czym myślisz: przeszłość lub przyszłość, jest tylko w twoim mózgu w postaci fragmentarycznej pamięci… nawet jeśli myślisz o przeszłym wydarzeniu w teraźniejszości, tak naprawdę nie żyjesz chwilą z przeszłości, prawda? w teraźniejszości myślisz o czymś, co już minęło, a teraźniejszość jest tylko tym, co jest prawdziwe… nie wspomnieniami z przeszłości… prawdopodobnie nigdy nie doświadczysz tego samego. podobnie myślisz o przyszłości: mając nadzieję lub obawiając się jej… ale to nigdy się nie wydarzyło i to też jest tylko w twoim mózgu (wyobraźnia lub iluzja)… mamy tendencję do posiadania wspomnień w kategoriach czasu: przeszłość , teraźniejszość i przyszłość. doświadczanie czegoś w tym samym czasie, ta sama data jest niemożliwe. więc w tym sensie nie tylko przeszłe wspomnienia i przyszłość, ale sam czas jest iluzją. wszystko dzieje się tu i teraz. trzeba po prostu obserwować.
Żona b. Ambasadora: z moich obserwacji wynika, że jesteście głodni. To co? – rosołek? Z makaronikiem?
Zostaw komentarz