Jeszcze 22 lipca bociany intensywnie budowały gniazdo na słupie energetycznym w Sarnach w gminie Błaszki. Następnego ranka niemal cały zgromadzony przez ptaki materiał zniknął. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Łodzi w ciągu niespełna 24 godzin od otrzymania zawiadomienia skierował sprawę do policji i wystąpił do PGE Dystrybucja o rozważenie montażu specjalistycznej platformy. Bociany nadal wracają na pusty słup. Oczekuję teraz od Rejonu Energetycznego Sieradz konkretnej decyzji i terminu wykonania prac.

Historia zatoczyła koło

Ta sprawa ma dla mnie szczególne znaczenie. Blisko 30 lat temu, jako 19-letni miłośnik przyrody, interweniowałem w obronie bocianów gniazdujących w tej samej miejscowości.

Ptaki zbudowały wówczas gniazdo na ściętej akacji. Miejsce było niebezpieczne, ponieważ tor ich lotu przecinała linia energetyczna. Jeden z bocianów kilkakrotnie uderzył w przewody i spadł na ziemię.

Zwróciłem się wtedy o pomoc do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. Dzięki jego zaangażowaniu oraz wsparciu pracowników Zakładu Energetycznego w Sieradzu udało się stworzyć ptakom bezpieczne stanowisko. Energetycy dostarczyli betonowy słup, specjalną platformę i sprzęt niezbędny do jej zamontowania.

Powstałe wówczas gniazdo znajduje się w Sarnach i od blisko trzech dekad służy kolejnym pokoleniom bocianów.

Po latach historia powróciła. W pobliżu istniejącego stanowiska kolejna para bocianów rozpoczęła budowę własnego domu – tym razem bezpośrednio na szczycie słupa energetycznego przy drodze gminnej.

Prośba do Rejonu Energetycznego Sieradz

22 lipca 2026 roku, jako dziennikarz portalu Pressmania.pl, zwróciłem się do Rejonu Energetycznego Sieradz PGE Dystrybucja z pilną prośbą o przeprowadzenie oględzin i zamontowanie specjalistycznej platformy pod powstające gniazdo bociana białego. Korespondencję przekazałem jednocześnie do PGE Dystrybucja S.A. Oddział Łódź oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi.

Do wiadomości dołączyłem dokumentację fotograficzną przedstawiającą budowane gniazdo oraz przebywające na nim ptaki. Wskazałem, że montaż platformy zapewniłby bocianom stabilne i bezpieczne miejsce, a jednocześnie ograniczyłby ryzyko związane z bezpośrednim sąsiedztwem przewodów i urządzeń elektroenergetycznych.

Rano pozostało tylko kilka gałęzi

W nocy z 22 na 23 lipca sytuacja zmieniła się dramatycznie. Następnego ranka cały materiał tworzący gniazdo zniknął. Na szczycie słupa i w pobliżu przewodów pozostały jedynie pojedyncze gałęzie.

Nie wiadomo obecnie, kto odpowiada za zniszczenie lub usunięcie budowanego gniazda.

Ptaki codziennie wracają tam, gdzie gałązka po gałązce, budowały swój dom.

Formalne zawiadomienie do RDOŚ

23 lipca skierowałem do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi formalne zawiadomienie o podejrzeniu zniszczenia lub usunięcia gniazda oraz naruszenia zakazów obowiązujących wobec gatunków objętych ochroną.

Przedstawiłem szczegółową chronologię wydarzeń i przekazałem dokumentację fotograficzną. Zwróciłem się między innymi o ustalenie, czy w odniesieniu do tego stanowiska wydano jakiekolwiek zezwolenie na odstępstwo od zakazów ochrony gatunkowej, o wyjaśnienie okoliczności zdarzenia oraz o podjęcie pilnych działań prowadzących do zabezpieczenia miejsca.

Wystąpiłem również o przekazanie sprawy właściwym organom ścigania, jeżeli zgromadzone materiały będą wskazywały na możliwość popełnienia czynu zabronionego.

RDOŚ zareagował w niespełna 24 godziny

Reakcja Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi była szybka i konkretna.

Już 24 lipca Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska Grzegorz Socha skierował zawiadomienie do Komendanta Powiatowego Policji w Sieradzu, zwracając się o rozważenie wszczęcia postępowania w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów dotyczących ochrony gatunkowej bociana białego.

W piśmie przypomniano, że bocian biały jest objęty ścisłą ochroną gatunkową, a obowiązujące zakazy obejmują między innymi niszczenie, usuwanie i uszkadzanie jego gniazd.

RDOŚ poinformował również, że przed tym organem nie toczyło się postępowanie dotyczące wydania zezwolenia, które umożliwiałoby legalne usunięcie opisywanego gniazda.

Ponieważ Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie prowadzi czynności dochodzeniowych w sprawach o wykroczenia, dokumentację przekazano policji jako organowi właściwemu do ustalenia, czy doszło do naruszenia prawa i kto może ponosić za nie odpowiedzialność.

Tak szybka reakcja zasługuje na szczególne uznanie, bo w ciągu niespełna doby od otrzymania mojego zawiadomienia sprawa została skierowana do właściwych służb.

Odrębne wystąpienie RDOŚ do PGE

Tego samego dnia Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska skierował odrębne pismo do PGE Dystrybucja S.A. Oddział Łódź – Rejon Energetyczny Sieradz.

Zwrócił się w nim o rozważenie możliwości zamontowania specjalistycznej platformy pod gniazdo bociana białego.

W wystąpieniu wskazano, że takie rozwiązanie mogłoby zapewnić właściwą ochronę ptakom, a jednocześnie ograniczyć ryzyko sytuacji zagrażających zarówno bocianom, jak i bezpieczeństwu oraz niezawodnemu funkcjonowaniu infrastruktury elektroenergetycznej.

To istotne stanowisko. Platforma nie jest bowiem rozwiązaniem służącym wyłącznie ochronie przyrody. Pozwala również ustabilizować gniazdo i umieścić je we właściwym położeniu względem przewodów oraz urządzeń energetycznych.

Pilne ponaglenie do PGE

Po wystąpieniu Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska skierowałem do dyrektor Rejonu Energetycznego Sieradz pilne ponaglenie.

Na obecnym etapie nie potrzeba kolejnej ogólnej informacji, że sprawa jest analizowana. Potrzebna jest konkretna decyzja i konkretny termin zamontowania platformy.

Montaż takiej konstrukcji nie jest wielką inwestycją ani przedsięwzięciem wymagającym wielomiesięcznych przygotowań. Platformy pod bocianie gniazda są standardowym rozwiązaniem stosowanym przez operatorów sieci energetycznych w całej Polsce. Po podjęciu decyzji oraz zapewnieniu brygady i odpowiedniego sprzętu prace mogą zostać wykonane w bardzo krótkim terminie.

W ponagleniu podkreśliłem, że każdy kolejny dzień zwłoki działa na niekorzyść ptaków. Bociany nadal powracają na słup, na którym ktoś zniszczył budowany przez nie dom. Mogą ponownie rozpocząć układanie gałęzi bezpośrednio przy przewodach albo ostatecznie zrezygnować z miejsca, które same wybrały.

Brak szybkiej reakcji nie powinien w praktyce utrwalać skutku działania osoby odpowiedzialnej za zniszczenie lub usunięcie gniazda.

Teraz ruch należy do Rejonu Energetycznego Sieradz

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął działania pozostające w jego kompetencji: przekazał sprawę policji i wystąpił do PGE w sprawie platformy.

Teraz oczekuję konkretnej odpowiedzi ze strony PGE Dystrybucja S.A. Oddział Łódź – Rejon Energetyczny Sieradz: decyzji o zamontowaniu platformy oraz wskazania terminu wykonania prac.

Blisko 30 lat temu pracownicy Zakładu Energetycznego w Sieradzu pomogli stworzyć bezpieczne stanowisko dla bocianów w tej samej miejscowości. Mam nadzieję, że także tym razem historia zakończy się zamontowaniem platformy i możliwością odbudowania gniazda.

Sprawa zniknięcia materiału gniazdowego musi natomiast zostać rzetelnie wyjaśniona. Jeżeli ustalenia policji potwierdzą, że doszło do świadomego naruszenia zakazów ochrony gatunkowej, osoba odpowiedzialna powinna ponieść przewidziane prawem konsekwencje.

Bociany nadal wracają na pusty słup. Teraz wszystko zależy od tego, jak szybko człowiek podejmie decyzję.