Kylian Mbappé przeprosił Chiny. Po francusku, po angielsku i po chińsku, żeby nikt w Pekinie nie miał wątpliwości.

A za co?

Za to, że nazwał Mao dyktatorem. Tymczasem to „łagodne” określenie. Mao nie był tylko dyktatorem. Był masowym mordercą, na sumieniu ma dziesiątki milionów ludzi, którzy umarli z głodu po Wielkim Skoku albo zginęli w czasie rewolucji kulturalnej.

Za nazwanie go dyktatorem przeprasza się? Naprawdę?

Przepraszał już Mercedes, przepraszał John Cena, kajała się NBA. Następni są w kolejce.

To, co widzimy, nie pokazuje siły Chin. Pokazuje słabość Zachodu. Pekin tylko sprawdza, na ile może sobie pozwolić, a my za każdym razem się cofamy. Jeśli nie zaczniemy bronić prawdy, nigdy nie damy rady.

Autor: Hanna Shen
Dziennikarka, korespondentka GPC na Tajwanie, prowadzi swojego bloga pod adresem: haniashen.blogspot.tw