Wychwalanie siebie i swoich rzekomych zasług, gadanie od rzeczy o europośle i jego żonie, oświadczenie o niczym, zasłanianie się poufnością śledztwa i ucieczka przed pytaniami, to w zasadzie wszystko co było na dzisiejszej pożal się Boże konferencji prasowej, zwołanej przez Ludomira H. i Artura B., tj. podejrzanych o popełnienie przestępstwa włodarzy Nowego Sącza.

Podejrzanym H. i B. towarzyszyła grupka ich przyjaciół radnych z tzw. Koalicji Nowosądeckiej, panowie Ledziński, Prokopowicz, Gieniec i oczywiście Ziaja, który wnioskiem do prokuratury straszył kogoś z opozycyjnego klubu radnych.

Pytany o to co sądzę o tej ,,konferencji prasowej” mogę odpowiedzieć tylko tyle, że podejrzani panowie H. i B. byli jacyś smutni ale butni i jak to w ich zwyczaju ich jedynym celem było zbałamucenie ludzi. Chyba jednak nie nauczyło ich pokory zakucie w kajdanki.

Pokory, honoru, wstydu i prawdy w nich nie ma! Wciąż czują się władcami miasta.

Znamienne jest to, że podejrzany Ludomir H. nic innego nie dostrzega w toczącym się śledztwie jak tylko próbę, jak się wyraził, jego DETRONIZACJI. A to się nam jaśnie pan objawił…

Autor: Jerzy Lesław Gwiżdż  Polski polityk, adwokat, radca prawny i samorządowiec, poseł na Sejm II i III kadencji, w latach 1990–1994 prezydent Nowego Sącza.