Nie żebym go lubił, czy będę na niego głosował, bo to na pewno się nie stanie, ale robią go teraz dokładnie tak, jak robili ludzi związanych z PiS.
Przecież ta informacja o tym że „ukończył Collegium Humanum mimo że nie brał udziału w zajęciach i rektor osobiście wystawiał mu oceny bez egzaminów” to żadna informacja.
Może się okazać że na tej samej zasadzie każdy „ukończył Collegium Humanum mimo że nie brał udziału w zajęciach i rektor osobiście wystawiał mu oceny bez egzaminów”. Kto wie może jestem np doktorem nauk, nie wiedząc o tym. Może rektor miał takie hobby że brał kogoś z pierwszych stron gazet, wprowadzał go na listę studentów a następnie dawał MBI albo doktorat. Jeśli nie został przyjęty na studia, i nie płacił, to fakt że mu rektor wystawiał oceny, i dał dyplom, nie ma żadnego znaczenia. Natomiast znaczenie ma to, że w końcu zobaczył jak to jest być po drugiej stronie, kiedy ktoś wymyśla aferę i umieszcza cię w jej środku. Niestety obawiam się że jego IQ oraz zasady etyczne bliższe Kalemu, nie spowodują jakiejś refleksji.
Natomiast mam nadzieję że zrozumiał w jakim towarzystwie się znalazł.
Edit:
Takie pytanie, czy to nie jest przypadkiem stawianie do pionu i dyscyplinowanie koalicjantów? Pokazanie im co się może wydarzyć jak się będą stawiać Tuskowi. Mamy aresztowanie Olejniczaka z SLD, Romanowskiego z PSL, sprawa Giertycha jest w toku. Może się natychmiast okazać że Hołownia okradał kancelarę sejmu, że „łamał konstytucję” oraz że jest matkobójcą ;), a każdy akty oskarżenia każdego z nich liczą po 50 stron.