Tekst długi ale chyba istotny bo dotyczy tego co wg mnie jest NAJWIĘKSZYM ZAGROŻENIEM, tego czego skutki widać w Niemczech, Francji czy krajach skandynawskich, IMIGRACJI.

Przeczytałem dokument „Strategia imigracyjna” opublikowany na stronach rządu RP. Kilka uwag odnoszących się do DOKUMENTU, a nie do komentarzy na temat tego dokumentu.

Pierwszy punkt to CELE, to bardzo ważne, bo dzięki temu wiemy CO rząd chce zrobić i OSIĄGNĄĆ.
„Cele bezpieczeństwa rozumiany jako zobowiązanie dla
działań państwa na wszystkich poziomach, tak aby dokonujące się procesy
migracyjne były szczegółowo regulowane i pozostawały pod kontrolą zarówno
w zakresie celu przyjazdu, skali napływu, jak i państw pochodzenia cudzoziemców”

Celem nie jest OGRANICZENIE NIELEGALNEJ IMIGRACJI ale bliżej nieokreślone „bezpieczeństwo”.
Co ma być tym „bezpieczeństwem” nie zostało określone.
Nie mamy wyszczególnionego tego czy np imigrant bez dokumentów umożliwiającego weryfikację kto to jest nie będzie miał wstępu na teren Polski.
Nie mamy np wyszczególnionego punktu że np nielegalny imigrant który walczył np Syrii czy Afganistanie, nie będzie wpuszczany.
Nie mamy informacji że imigrant który zachowywał się agresywnie czy łamał prawo w czasie przekraczania granicy nie będzie wpuszczany.
Takie jednoznaczne określenie zasad które spowodują że określeni imigranci nie będą wpuszczani do Polski, spowodowałyby prawdopodobnie znaczne ograniczenie chętnych do podjęcia próby dostania się Do Europy przez Polskę, bo wiedzieliby że nawet jak się dostaną, to zgodnie z prawem będą cofnięci, ale nie zrobiono tego.

Mamy za to ogólniki takie jak „Ochrona granicy i zapobieganie nielegalnej imigracji” ale w jaki sposób ta ochrona ma być SKUTECZNIE realizowana nie jest już określone. Mamy natomiast jako państwo „działania mające „na celu ochronę migrantów, których życie lub zdrowie mogłoby być zagrożone”.
Czyli otwiera się pole do interpretacji które spowoduje że KAŻDY NIELEGALNY IMIGRANT będzie miał prawo do „opieki w Polsce, nawet nielegalny jeśli stwierdzi że jego życie lub zdrowie „jest zagrożone”.

Później mamy lanie wody,

Ale mamy też konkret
Budowę „nowego systemu umiędzynarodowienia polskiego obszaru
nauki i szkolnictwa wyższego jest uszczelnienie systemu wydawania wiz
studenckich, tak aby wyeliminować możliwość de facto fikcyjnego podejmowania
studiów celem zalegalizowania pobytu w Unii Europejskiej.” To bardzo ważny temat, znam wiele przykładów studentów z różnych dziwnych krajów którzy studiują w Polsce, mimo że nie znają języka polskiego, co więcej, nie znają nawet języka angielskiego w stopniu umożliwiającym studiowanie, a mimo to „studiują” zaliczają egzaminy, nie będąc nawet na wykładach, bo są zajęci pracą jako kierowca Ubera czy rozwożeniem pizzy. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego że PAŃSTWO Z NASZYCH PODATKÓW DOPŁACA DO ICH EDUKACJI, nawet jak studiują na uczelniach prywatnych. Tak więc uczelnie mają kasę „od łebka” i nie interesuje ich specjalnie, czy student się czegoś uczy czy nauczy. Doszło do tego ze niektóre prywatne uczelnie otwierają biura rekrutacyjne w Afryce, które są traktowane jako najtańsza i najbezpiczenisza droga do legalnego pobytu w UE, NA NASZ KOSZT.

Co więcej jeśli taki imigrant dostanie się do Polski automatycznie będzie miał prawo sprowadzenia rodziny „Polska prowadzi dwukierunkową, aktywną politykę integracyjną, a w przypadku łączenia rodzin także preintegracyjną.” Wcześniej i dalej mamy trochę bełkotu o „integracji”, której skutki widzimy na zachodzie. Rząd Tuska uważa że im się nie udało, ale jemu się uda.

Kolejny punkt to nabycie przez imigranta obywatelstwa. Okazuje się że „Nabycie obywatelstwa polskiego [..] proces ten musi być transparentnie regulowany.
Kluczowym kryterium dla uzyskania obywatelstwa polskiego musi być zintegrowanie w polskim społeczeństwie,” nigdzie nie jest napisane jak i kto będzie oceniał proces integracji ale jak wiemy powstaną „Centra integracji” to w nich ma się odbywać ten proces i znając życie one będą oceniały kto się zintegrował a kto nie. Jeśli tych zintegrowanych będzie mało, to znaczy że dyrekcja słabo pracuje, więc okaże się pewnie że wszyscy integrują się błyskawicznie i luksusowo.

Warunkiem kolejny ma być integracja „poprzez znajomość języka polskiego oraz respektowanie norm i zasad społecznych obowiązujących w Polsce. Dotyczy to także nabywających polskie obywatelstwo repatriantów oraz beneficjentów Karty Polaka.”

Nie ma tu np warunku który pozbawia imigranta prawa do obywatelstwa (odbiera się imigrantowi obywatelstwo) w momencie w którym podejmie on działania przeciwko polskiej racji stanu, państwu i społeczeństwu. Czyli jak załatwisz sobie obywatelstwo to możesz śmiało szkodzić Polsce i Polakom, możesz być przestępcą. Nie grozi ci to odebraniem obywatelstwa i prawa pobytu.

Później mamy całą masę lania wody, żadnych konkretów tylko urzędniczo-europejska nowomowa, bajki, obietnice, oraz oczywiście krytyka „poprzedników” która ma 5 stron. Poprzednia część ta z konkretami których i tak było bardzo mało miała tylko 3 strony.

Później mamy kolejne lanie wody pod tytułem „. Misja, cele, funkcje oraz wymiar instytucjonalny polityki
migracyjnej” znów unijno-urzędnicza nowomowa życzeniowa przez kolejne 3 strony.

Kolejny punkt to „Dostęp do terytorium”
Kolejne lanie wody, życzeniowe myślenie i urzędniczo unijna nowomowa przez 4 strony.
Teoretycznie można by wymagać żeby tam jasno określono kto kiedy i na jakich warunkach może wiewać na terytorium Polski. Ale tam nic takiego nie ma. Nie ma wg mnie najważniejszej rzeczy. W JAKI SPOSÓB RZĄD BĘDZIE SIĘ POZBYWAŁ IMIGRANTÓW KTÓRZY NIE SPEŁNIAJĄ WARUNKÓW UMOŻLIWIAJĄCYCH IM POBYT NA TERENIE POLSKI.
Nie planuje się powołania żadnej instytucji która będzie się tym zajmowała, nie ma opisanych żadnych warunków które będą to umożliwiały, żadnych procedur, ani BUDŻETU na taką instytucję.

Kolejny punkt to „Dostęp do azylu (ochrony krajowej i międzynarodowej)” kolejne lanie wody przez następne trzy strony. Praktycznie zero konkretów ani co, ani kto i w jakis sposób ma się tym zając, ani kiedy, ani gdzie, pustosłowie.

Następny punkt to „Warunki dostępu do rynku pracy”
To ważny warunek bo to on określa np to czy imigrant od razu nabywa wszelkie prawa które gwarantują mu równy z obywatelami dostęp do świadczeń socjalnych. Tu jest trochę o zagrożeniach, ale znów nie ma żadnych konkretów.
„Polska będzie dopuszczać do polskiego rynku pracy cudzoziemców, tak aby uzupełniać niedobory na rynku pracy w zawodach deficytowych, tworząc także specjalne regulacje adresowane do zawodów długotrwale deficytowych.” Kto wg jakich kryteriów ma to robić, nie wiadomo. ZERO KONKRETÓW, same pobożne życzenia.
Kolejny punkt to „Migracje edukacyjne”
Tu już są konkrety i ja oceniam je bardzo dobrze „Po pierwsze, uznawania
znajomości języka wykładowego (najczęściej jest to język polski lub angielski).
Opracowany zostanie katalog certyfikatów, które będą stanowiły podstawę do uznania
poziomu znajomości języka do studiowania w Polsce. Każdorazowo będzie musiała
również odbyć się rozmowa rekrutacyjna (także w formie zdalnej) w danym języku
wykładowym. Po drugie, istnieje potrzeba potwierdzania pozytywnego zakończenia
kształcenia na poziomie uprawniającym do podejmowania studiów w Polsce.”
Skończy się przyjazd studentów którzy „studiują” nie znają kompetnie lub znając w stopniu podstawowym język polski lub angielski.
„ wprowadzone rozliczenie półroczne zamiast rocznego w zakresie nieobecności na zajęciach” oraz inne które spowodują że studenci będą MUSIELI studiować, a nie traktować wizy studenckiej jako wizy pracowniczej.
To samo będzie dotyczyło dzieci imigrantów „Szybkie i sprawne włączanie dzieci cudzoziemskich
do polskiego systemu edukacji jest koniecznością, niezależnie od preferencji (czy wygody) rodziców.”
Ma to głęboki sens bo zmniejsza ryzyko powstania wyalienowanych grup obcokrajowców żyjących obok w społeczeństwie równoległym.
Kolejny punkt to „Integracja”
Znów lanie wody, znów w dużej części unijno urzędniczy bełkot, bez treści.
„Sukces w polityce integracyjnej zostanie osiągnięty, jeżeli dany cudzoziemiec komunikuje się w języku polskim, przestrzega przepisów oraz norm i wartości obowiązujących w Polsce, a także aktywnie uczestniczy w życiu społecznym lokalnej wspólnoty oraz utrzymuje bliskie relacje z członkami polskiego społeczeństwa.” Pytanie jak to osiągnąć? Co to znaczy „komunikuje się”, co to znaczy „utrzymuje bliskie relacje z członkami polskiego społeczeństwa”? Czy wystarczy że mówi „dzień dobry” sąsiadom wystarczy? Nie wiadomo, pytanie kto ma to robić? „Centra Integracyjne? Nie wiadomo. Co zrobimy z tymi którzy się nie zintegrują, nie wiadomo.
Mamy za to kolejną listę pobożnych życzeń, które są „celem”, ale nie wiadomo jak ten cel osiągnąć i co zrobić z tymi z którymi integracja się nie uda.
Ale mamy informacje kto zapłaci za kursy szkolenia ludzi których sprowadzono do Polski „Ich finansowanie będzie obowiązkiem pracodawców zatrudniających określoną liczbę lub określony odsetek cudzoziemców pochodzących z państw trzecich.”
Kolejny punkt to „Obywatelstwo i repatriacja”
Znów pustosłowie, wishfull thinkig, Ale nie ma podstawowej rzeczy, czyli możliwości odebrania obywatelstwa osobom które uzyskały je w sposób nielegalny, np fałszując dokumenty, lub podejmują działania na szkodę RP.
Tak naprawdę tyle jest tam treści, która wg mnie jest warta skomentowania i oceny.

Kolejna rzecz której mi brakuje, to brak np warunku MINIMALNEGO WYKSZTAŁCENIA dla imigranta. Z punktu widzenia przydatności dla społeczeństwa istotne jest aby nie przyjmować do Polski ludzi którzy nie mają żadnego wykształcenia, ich przydatność w gospodarce będzie praktycznie zerowa. Mamy wystarczająco dużo osób które mają problemy ze zrozumieniem czy nauczeniem się podstawowych rzeczy, żeby jeszcze importować takich ludzi z zagranicy.

Ogólnie ten dokument to taki zestaw życzeń, marzeń, pragnień i nadziei praktycznie wyprany z konkretów.
Nie ma nic ani o instytucjach które miałby zająć się tym poza 48 centrami imigracji, ale nie wiemy jak one będą działać, ani jak być oceniana skuteczność ich działania i przez kogo.
To czego mi brakuje to konkretów, oraz skutków.

Nie ma najważniejszej rzeczy JAK to zrobić, rozwiązaniem mają być „Centra Emigracji” które mają rozwiązać wszelkie problemy.
Kolejna rzecz to sankcje. Jeśli imigrant popełnia przestępstwo czy wykroczenie, to powinien zostać natychmiast deportowany oraz mieć zakaz wstępu na teren RP.

Jeśli wprowadził w błąd urzędników podając fałszywe dane, powinien być natychmiast deportowany. Warunkiem uzyskania obywatelstwa powinna być ZOBOWIĄZANIE do zaniechania działań przeciwko państwu polskiemu zarówno w Polsce jak i za granicą, w przypadku niedopełnienia tego warunku powinno być uznanie że obywatelstwo nie zostało przyznane skutecznie i deportacja. Może się to wydać skrajnym i zamordystycznym podejściem, ale widać do jakich skutków prowadzi łagodne traktowanie takich ludzi.