Dzień po ponownej publikacji Raportu Cenckiewicza BBN informuje o planowanej publikacji materiałów zawierających wrażliwe dane z ankiety bezpieczeństwa prof. Cenckiewicza. Sprawa pokazuje skalę politycznego wykorzystywania tajnych informacji przez obecną władzę.

POBIERZ
RAPORT PAŃSTWOWEJ KOMISJI DO SPRAW BADANIA WPŁYWÓW ROSYJSKICH NA BEZPIECZEŃSTWO WEWNĘTRZNE RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ W LATACH 2007-2022
 

To nie przypadek

Dzień po ponownej publikacji Raportu Cenckiewicza na stronach (TUTAJ) Biura Bezpieczeństwa Narodowego pojawia się informacja, że Czuchnowski, pracownik Gazety Wyborczej, już w poniedziałek, nie działając w interesie publicznym, ma opublikować materiały, w których mają się znaleźć wrażliwe informacje z ankiety bezpieczeństwa prof. Sławomira Cenckiewicza.

Odpowiedzialność polityczna, która powinna być oczywista

Po takiej historii w każdym cywilizowanym kraju poleciałyby dymisje — od koordynatora ds. służb Siemoniaka, aż po szefa SKW Stróżyka.

Prywatne dane ocenione przez sąd

Mam nadzieję, że jeśli te prywatne informacje (zresztą ocenione przez sąd, który zmiażdżył w uzasadnieniu stanowisko SKW i KPRM) trafią do obiegu publicznego, to prędzej czy później — gdy zmieni się władza — sprawa zostanie dokładnie wyjaśniona, razem z rolą wszystkich zaangażowanych osób.

Tajne ankiety jako narzędzie walki politycznej

Ta zła władza już pokazała, że nie ma żadnych skrupułów. W kampanii prezydenckiej wykorzystywano ankietę bezpieczeństwa Karola Nawrockiego, dziś politycznie używają tajnych informacji, by uderzyć w szefa BBN.

Państwo niszczone od środka

Rosjanie, patrząc na działania Tuska, nie muszą robić absolutnie nic.

Nikt tak jak Tusk et consortes nie niszczy państwa i nie wykorzystuje całego aparatu państwa do niszczenia swoich oponentów.

Autor: Andrzej Śliwka
Polski prawnik, urzędnik państwowy i polityk, w latach 2020–2023 podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, poseł na Sejm X kadencji.