Podobno Bóg nie obdarzył ludzi równo. Jednym dał urodę, innym majątek, jeszcze innym talent muzyczny albo zręczność w dłoniach.

Ale jeden dar rozdał po równo wszystkim: rozum.

Może z tego powodu mamy dziś tak wiele konfliktów?

Bo każdy człowiek — bez wyjątku — uważa, że rozumu mu nie brakuje. Że jego światopogląd jest logiczny, wybory racjonalne, argumenty nie do podważenia. A jeśli świat nie działa tak, jak on uważa, że powinien – to dlatego, że inni są… mniej rozumni. No, żeby nie powiedzieć: głupi!

Przy świątecznym stole siedzi więc wujek, który dokładnie wie, co trzeba zrobić z Unią, podatkami, młodzieżą i pogodą długoterminową. W internecie każdy jest strategiem geopolitycznym, konstytucjonalistą i ekspertem od medycyny. W sejmie – nikt się nie myli, wszyscy mają rację, tylko akurat przeciwnik polityczny ma rozum nie ten model.

Spróbuj znaleźć kogoś, kto powie o sobie:
„Jestem niespełna rozumu” albo „często się mylę, bo nie rozumiem wszystkiego”.

Nie znajdziesz. Każdy czuje się właścicielem rozsądku, zdrowego osądu i racji moralnej. To inni są zmanipulowani, zagubieni, nieczytający, niekumający.

To dlatego w internecie nikt się nie przekonuje — tylko utwierdza.
To dlatego w polityce nie ma debaty — tylko okopy.
To dlatego w każdej rodzinie znajdzie się ten jeden wujek, który „wie lepiej”.

Bo przecież ja mam rozum. A skoro mam, to czyż mogę się mylić?

Tymczasem może nie chodzi o to, ile rozumu mamy, tylko ile zostawiamy miejsca na cudzy. Czy w mojej głowie jest choć centymetr kwadratowy na myśl innego człowieka, który też uważa, że dostał komplet rozumu, a nie resztki z magazynu?

To byłby dar naprawdę rzadki:
nie „mieć rację”, tylko czasem ją puścić wolno.
Przyznać, że mogę nie wiedzieć wszystkiego.
Zapytać zamiast wygłaszać.

A szkoda, że właśnie tego daru brakuje nam dziś najbardziej. Bo może Bóg rozum rozdał sprawiedliwie, tylko człowiek go sobie strasznie przecenił.

Zbigniew Grzyb

Z serii: PITOLENIE STAREGO GRZYBA 🍄