– I co tam, sąsiadko  w telewizorni?

– Powiem wam, kumo, radosno nowine – moja Zuzia, co oddała glosa na Trzeciom Drogie, powiada, że już się nie boi po prywatce zaciężyć , bo specjalno pigule łyknie i po sprawie.  I tak może co tygodzień.I o to my, kumo, walczyły. Nie będzie nam tera nikt do majtków zaglądał.

– Pewnie, moje majtki, moja sprawa. Dzielne nasze  dziewuchy – wyszly na ulice, im podzięki za to.  

– ja też tam była. No a pracę , wasza  Zuźka  w końcu znalazła?

– Trochę tak, w MacDonaldzie hamburgery przewracała przez miesiąc, ale musiała odejść stamtąd.

-Dlaczego? Mało płacili?

– To też, ale wrażliwa jest…na zapach oleju smażalnego. Bidulka.

 – No to niech szuka, teraz jest dużo możliwości, żeby zarobić. Moja wnusia  dostała od Jurka takom puszke,  do której kto ma – to coś wrzuci, a ona dostanie za to, co dostanie

-a na co sie tam wrzuca ?

– a coś podobno, że na  ogrodzenie i basen dla tego Jurka. Ale ona mówi, że to job niepewny i chyba go rzuci…

– -To gdzie pójdzie?

– Szymon ją namawia na agencje towarzyskom. Mówi, że ma kwalifikacje. Przednie.  Ale może też dostanie cos wyżej,  temu rotacyjnemu ministrowi  napisała treść przemowienia i sie spodobało

-a co  mu napisała ?

– na poczatku musi było: „Chciałbym pozdrowić dwie najważniejsze osoby w  moim życiu: „mnie i  siebie”.

– a, to wim.  . A to ona taka jakaś mondra. Możeby w szkole uczyła?

–  może,  ale podobno nauczyciele nie dostaną tych obiecanych podwyższonych…

– bo co?

.- bo bedzie mniej godzin historii, polskiego, fizyki, geografii, chemii i wogóle dzieci nie bedom musiały sie przemęczać naukom. Tak im dobrze zrobiono !

– to już jest:  Moja najmłodsza wczora cała radosna przyleciała ze szkoły.

– Piątkę dostała? Z czego?

– Nie. Tyko pani uczycielka powiedziała, że już robótek domowych nie będzie.

-Wcale?

– Wcale. Co się w klasie nauczy, to jej.

– Kiedy krótkie te klasy, jak pamiętam. A co jak się nie nauczy?

– To po siódmej klasie pojedzie do Niemiec na sprzątanie  kibli lub zmienianie  pieluch niemieckim seniorom. A może pójdzie na swieże powietrze i załapie sie na zbiory szparagów. Wyrko cieple pod dachem będzie miała, jeszcze bauer jakiego wurszta podrzuci do tych kilku ojro dziennie.  Może za jakiego dojczmana się wyda, jak będzie sprytna? Marzenie, nie życie.

– Gdybym to ja miała jej lata.  Też bym pojechała. Ale ten paskudny…wie pani kto…trzynastom i czternastom meryturę mi zlośliwie przyznał…bezczelny. To nijak było wyjeżdżać.

– A tak wogole to robi sie ciekawie.  Podobno Wojciech Legawiec (nie, nie ma nazwiska Legiec) został postawiony jakiegos waznego pomocnika w ministerstwie rolnictwa.

– a to łon w rolnictwie siedzioł?

– nie , pracowoł jako dyrektor szpitala psychiatrycznego w Tworkach koło Pruszkowa. To już to, gdzie łon teraz robi, nie sprawi u niego większego spustoszenia psychicznego,  łon to ma! Mój szwagier powiedzioł,  że  patrząc na losy niektórych europosłów co to z celi trafili do Brukseli to i tak dobrze, że szefem rolnictwa  został ten typ od wariatów. W końcu w tym tuskowym rządzie przyda się ktoś z doświadczeniem, 

– ale podobno wszystkich w tym naszym  rządzie przelicytowała ministra kotula – z uwielbienia dla LGTB przeszczepiła sobie włosy łonowe na łepetynę,

– nie lubie takiej polityki!  A co u was, sąsiadko? Chłop dalej bije  wypiwszy?

-Co ma nie bić? Na to on jest  chłop. Ale już tyle nie obala. Zdrowie nie te. Cwiartunię mu z rana przyniese, to i mam do wieczora spokój. A co z waszym ?

– a moj to godo, że pije po to, żeby bez konfliktów spędzać czas z idiotami

– to łon taki jentelegentny ? Na szczęscie tero  rzondzom nasi, a nie te teligenty, wspierane przez 80-letnie mohery. 

Tero wszystko bedzie lepiej!