Bardzo ciekawy i mądry wywiad z Rafał Ziemkiewicz. Poznałem kiedyś Ziemkiewicza osobiście, pracowałem jako handlowiec w sklepie firmy Karen na Woli. Oczywiście wiedziałem kim jest Ziemkiewicz, lubiłem i czytałem jego książki, bo byłem fanem SF. Ziemkiewicz wyjeżdżał wtedy do USA i potrzebował do komputera modemem na PCMCIA, ja nie tylko sprowadziłem mu ten modem, ale dałem jeszcze dobrą cenę, na tyle na ile mogłem.

Po jakimś czasie do biura firmy, przyszła adresowana do mnie kartka od pana Ziemkiewicza, z podziękowaniem za to że załatwiłem dla niego tę pilną sprawę, że pomogłem, że dzwonił kilka razy żeby podziękować, ale nie mógł mi podziękować osobiście, (ja chyba byłem w tym czasie na urlopie), wiec tą drogą mi dziękuje.

Przez chyba 10 lat pracy w firmie Karen, Rafał Ziemkiewicz był JEDYNYM klientem który po jakimś czasie podziękował. Kilka razy chciałem opowiedzieć jemu tę historię i podziękować za podziękowanie :), ale zwykle z jakichś przyczyn kończyło się tylko „sprzedałem kiedyś panu modem” więc miał prawo pomyśleć że jakiś wariat, ciągle mu to powtarza, nie bardzo wiadomo po co.

Tu jest bardzo ciekawa rozmowa, dla mnie z wielu powodów.

Po pierwsze Ziemkiewicz jest moim równolatkiem, a to powoduje że żyliśmy w tych samych czasach, patrzyliśmy na tę samą rzeczywistość, ale najciekawsze jest to że jak to mówi w czasie tej rozmowy, jestem jednym z tych którzy mówią „ooo właśnie tak myślę, tylko nie bardzo wiedziałem jak o tym powiedzieć”.

Druga rzecz, to podobne w pewnym sensie dzieciństwo, ja akurat nie lubiłem sportu, nie do końca rozumiałem jaki sens ma bieganie za piłką, czy w ogóle bieganie jeśli nie biegnie się w jakimś określonym celu, po coś. Jego interesowała astronomia, mnie interesowały mrówki. Był taki okres w podstawówce, gdzie bardzo fascynowało mnie życie mrówek, wiedziałem o nich w wieku lat 10 WSZYSTKO ;).

Kolejna rzecz to szkoła, którą olewałem, bo tam było mało ciekawych i istotnych dla mnie rzeczy. Lubiłem historię, lubiłem język polski, bo lubiłem czytać. Skończyło się to tak, że maturę zrobiłem razem z moim najstarszym synem, w wieku 42 chyba lat. Żeby było jasne ja naprawdę lubiłem nie tyle uczyć się co próbować zrozumieć świat. Mam to zresztą do dziś.

Jak ma się to do Ziemkiewicza, wg mnie z perspektywy moich 60 lat, to co mówi Ziemkiewicz, to jeden z takich najmądrzejszych ŻYCIOWO przekazów jakie słyszałem.

Mam podobne spojrzenie na związki, na życie, na politykę, może stąd tak mi się to co mówi Ziemkiewicz podoba.
Wszystkim którzy chcą być szczęśliwi w związkach i w życiu, zdecydowanie zalecam przesłuchanie tego wywiadu. To czy się z nim zgodzicie czy nie, inna sprawa, ale zdecydowanie warto poznać ten punkt widzenia i tę głęboką wg mnie mądrość, choć moim zdaniem dosyć oczywistą, dla tych którzy mają 60 lat, trochę przeżyli i potrafią wyciągać wnioski.