BRUKSELA ŻĄDA KOLEJNYCH MILIARDÓW DLA UKRAINY, A W KIJOWIE – TRZYKROTNE PODWYŻKI DLA POLITYKÓW! TO JEST JUŻ OTWARTE SZKALCENIE PODATNIKÓW!

Niebywałe. Nie do pojęcia. Ale przede wszystkim – skrajnie niebezpieczne dla Polski.

Komisja Europejska Ursuli von der Leyen po raz kolejny zdejmuje maskę i pokazuje prawdziwe oblicze: Europa ma stać się bankomatem dla Ukrainy, a obywatele państw członkowskich mają grzecznie pokrywać koszty gigantycznej dziury budżetowej kraju, który od lat tonie w korupcji, chaosie politycznym i oligarchicznych układach.

🇪🇺🇺🇦90 miliardów euro. Powtórzę: 90 miliardów.

Tyle Bruksela chce przelać na Ukrainę – i to nie z własnej kieszeni, bo przecież UE nie ma swoich pieniędzy. Ursula proponuje użyć zamrożonych aktywów rosyjskich, ale gdy tylko Belgia mówi „stop, bo to grozi miliardowymi pozwami”, natychmiast pojawia się plan B:

➡️ Wspólna pożyczka wszystkich państw UE.
➡️ Wspólne zadłużenie się za ukraińską klasę polityczną.
➡️ Wspólna odpowiedzialność finansowa za państwo, którego parlament właśnie… przyznał sobie trzykrotną podwyżkę.

Tak, to się dzieje naprawdę.

Trzykrotne podwyżki dla ukraińskich deputowanych. Zero podwyżek dla żołnierzy.

Ukraiński parlament przegłosował budżet, w którym żołnierze dostają NIC, a politycy – trzykrotnie więcej pieniędzy na swoją działalność.

To nie ja użyję najmocniejszych słów – zrobił to ppłk Maksym Żorin, oficer, który od 2014 roku walczy na froncie:
➡️ „To kompletna kompromitacja.”

Ukraina potrafi zadbać o tych, którzy siedzą w klimatyzowanych gabinetach, ale nie o tych, którzy giną na froncie. A jednocześnie jej elity ciągle żądają miliardów od Europy.

I – o zgrozo – dostają je.

🇪🇺💩Bruksela chce zadłużyć całą Europę, by utrzymać skorumpowane państwo.

Unijne pseudoelity, pogrążone w największej aferze korupcyjnej w historii UE (Reynders, Kaili, Mogherini – lista jest długa), żądają od nas kolejnych miliardów, mimo że:

✔️ Ukraina nie rozliczyła ANI JEDNEJ afery korupcyjnej,
✔️ nie ma nadzoru nad wydatkowaniem środków,
✔️ jej układ oligarchiczny trwa nieprzerwanie,
✔️ a państwa członkowskie już płacą odsetki od wcześniejszych pożyczek, zaciągniętych przez KE na rzecz Kijowa.

To jest już jawne działanie na szkodę europejskich obywateli.

🔴Orbán mówi to, czego reszta boi się nawet pomyśleć: UE SZYKUJE SIĘ DO WOJNY Z ROSJĄ

Viktor Orbán jako jedyny ma odwagę powiedzieć prawdę:

> „Bruksela przygotowuje się do wojny z Rosją. Docelowa data to rok 2030.”

Jest plan „Gotowość 2030” – wspólnotowy program militaryzacji UE.
Jest przyśpieszona akcesja Ukrainy, która automatycznie wciągnęłaby całą Unię w konflikt zbrojny.
Jest art. 42 ust. 7 – mechanizm zobowiązujący wszystkie kraje UE do wsparcia militarnego państwa, które jest ofiarą agresji.

A Ukraina – również według europejskich liderów – ma do UE wejść… w trakcie wojny.

Czy ktoś z Brukseli o tym mówi?
Nie.
Za to moralny szantaż leje się strumieniami: „kto nie poprze Ukrainy, ten sojusznik Putina”.

To właśnie nazwał Orbán wprost:
➡️ moralnym szantażem,
➡️ wymuszaniem,
➡️ presją zagrażającą stabilności gospodarzej państw.

I ma 100% racji.

🟥Polska? Rząd Tuska przyklaskuje wszystkiemu.

U nas władza zajmuje się:

✔️ walką z własnym społeczeństwem,
✔️ niszczeniem mediów publicznych,
✔️ ściganiem politycznych przeciwników,
✔️ zadłużaniem kraju w rekordowym tempie.

A kiedy Bruksela woła: „Dajcie 90 miliardów Ukrainie!” – Tusk mówi: „Tak jest, pani Ursulo.”

Polska tonie w długach, ochrona zdrowia się rozpada, lekarze uciekają, kolejki rosną – ale rząd ma czas, by podpisywać się pod kolejnymi pożyczkami dla Kijowa.

Dlaczego?

Bo ta władza nie reprezentuje interesów Polaków.
Oni reprezentują interesy Unii, Berlina i brukselskich komisarzy.

🟥Europa ma powiedzieć trzy razy NIE. Polska – tym bardziej.

NIE – dla kolejnych dziesiątek miliardów zadłużenia na rzecz Ukrainy.
NIE – dla szantażu moralnego ze strony Brukseli.
NIE – dla planu wciągnięcia nas w cudzą wojnę do 2030 roku.

Polska ma prawo żądać:

➡️ szacunku dla własnych obywateli,
➡️ realnej kontroli nad finansowaniem Ukrainy,
➡️ ochrony polskiego budżetu,
➡️ odmowy udziału w wspólnych długach, które nie mają końca.

🟥Jeśli dziś nie powiemy „dość”, jutro obudzimy się w Unii, która już nie ukrywa, że chce rządzić nami siłą – militarną i finansową.

Polska musi wrócić do polityki narodowego interesu.
Do obrony własnej suwerenności.
Do powstrzymania szaleństwa brukselskich elit.

Bo jeśli Bruksela i Kijów mówią:
„Macie płacić, nie pytać i być wdzięczni”,
to odpowiedź może być tylko jedna:

— Dziękujemy. Wystarczy. Polska nie jest niczyim chłopcem do bicia.

Rafał Szrama 🇵🇱