Władysław Kosiniak-Kamysz mógł być Premierem RP, gdyby był odważny i nie lękał się establishmentu III RP. Wybrał przywrócenie rządów Tuska, który w niecałe 1,5 roku doprowadził min. do zapaści finansów publicznych, do przyrostu zadłużenia, do niskiej ściągalności podatków, gdyż karze się urzędnikom spełniać chore polecenia opętanych nienawiścią decydentów z KO. Do włączenia wielu osób w popełnieniu licznych przestępstw poprzez min. nielegalne przejęcie mediów publicznych, Prokuratury Krajowej , nielegalne odebranie subwencji największej partii opozycyjnej itd. Doskonale wiemy, że to była celowa taktyka po to, aby móc później grać różnego rodzaju hakami na poszczególnych członkow Koalicji 13 grudnia.

Obecny lider PSL jest na dobrej drodze do doprowadzenia własnego środowiska politycznego na skraj przepaści, bo tak się może skończyć to małżeństwo polityczne z Tuskiem.