W związku z komunikatem wydanym przez dyrekcję FCA Poland, który nakłada na pracowników obowiązek pracy w niedzielę postanowiłem zapytać prywatnego przedsiębiorcę i doradcę antywindykacyjnego jak postrzega taką  sytuację. – „Tak się dzieje, jak widzę, w FCA. Dopóki niewolnik nie powie „dość!” Ale jeśli zrobi to jeden „niewolnik”, a nie większość – tylko sobie zaszkodzi” – podkre#la Krzysztof Oppenheim. – „To nie żadna nowość: są na garnuszku (Związki Zawodowe – przyp. K.P.) zarządu FCA. Biorą kasę za to, że działają nie w interesie pracowników, tylko pracodawcy. Zarządowi danej firmy bardziej się opłaca przekupić związkowców, niż iść na rękę pracownikom” – ocenia Krzysztof Oppenheim.

Krzysztof Przybylak: Panie Krzysztofie jak ustaliłem pracownicy FCA Poland w Tychach będą począwszy od 22 maja 2022 roku zaczynać pracę na nocnej zmianie w niedzielę o godz. 22: 00 a skończą pracę ciągłą za 2 tygodnie 4 czerwca 2022 roku na drugiej zmianie o godz. 22:00 czyli będą zmuszeni przez dyrekcję fabryki pracować 13 dni z  rzędu bez ustawowego czasu wolnego pomiędzy poszczególnymi tygodniami pracy, pomimo, że w Polsce obowiązuje 40 godzinny tydzień pracy! Czy słyszał Pan poza FCA Poland o takim systemie pracy?

Krzysztof Oppenheim: Oczywiście, że słyszałem. Na plantacjach bawełny, wiek XVIII. Pozwolę sobie zacytować fragment opracowania na ten temat:

„Pracowali jak osły i muły 15 godzin na dobę przez 7 dni w tygodniu, a w czasie zbiorów nawet 20 godzin, kiedy to nie przysługiwał im ani jeden dzień wolny. Z obawy przed buntami zakazane było czytanie książek i pisanie. Niewolnik pracujący na plantacjach bawełny w południowych stanach „amortyzował” się w cztery lata, po czym mógł umrzeć bez starty dla właściciela, który kupował nowego.” – cytat pochodzi z publikacji Marka Brzezińskiego „Życie niewolników na plantacjach”.

Czy wg Pana dyrekcja FCA Poland ma jakiekolwiek prawo do zmuszania pracowników do takiej pracy, bo jak tłumaczy załoga musi być elastyczna i odpowiadać na wyzwania rynku, gdyż są zamówienia na samochody?

– Pan kpi, czy o drogę pyta??? Co to za argumenty? Ponoć żyjemy w państwie prawa, są określone przepisy, które regulują m.in. czas pracy. Proszę zapytać dyrekcję FCA, w którym miejscu danej ustawy, znajdują się odniesienia typu: „ustalenia te nie dotyczą zagranicznych korporacji”.

Czy wracamy do komunistycznego systemu pracy? Czy raczej jest to nieudolność w zarządzaniu zasobami ludzkimi i procesami produkcyjnymi? A może zagraniczne korporacje w Polsce tworzą obozy pracy, a Polacy mają być białymi niewolnikami Europy?

– Ja jestem „człowiekiem z czasów komuny”, rocznik 1961. Nie przypominam sobie takiego „systemu pracy”. Apropos tematu niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych: obecnie często się mówi o tym, że zostało zniesione nie z powodów humanitarnych, tylko aby chronić interesy właścicieli plantacji. W pewnym momencie okazało się, że utrzymywanie tak dużej ilości niewolników było dla ich panów zbyt kosztowne. Więc dano im wolność, a oni sami przyszli na kolanach po pracę do byłego właściciela. Lepszy model dla pana, nie za dobry dla byłego niewolnika. Tak się dzieje, jak widzę, w FCA. Dopóki niewolnik nie powie „dość!” Ale jeśli zrobi to jeden „niewolnik”, a nie większość – tylko sobie zaszkodzi.

Jak Pan ocenia opisywaną sytuację? O czym to według Pana świadczy?

– Świadczy to – jak najgorzej – o naszym rządzie. Może wyobraźmy sobie odwrotną sytuację. Oto polski pracodawca, jakaś duża firma, prowadzi produkcję w Italii i taki właśnie sposób traktuje włoskich pracowników. Pewnie ta fabryka zostałaby spalona w ciągu kilku dni. Każdy naród ma swoją dumę, a my, Polacy, zawsze niby tak odważni, o niej zapomnieliśmy?

Wracając do rządu Pana Morawieckiego: przecież nasz premier jasno się wyraził, że gardzi Polakami, którzy poprzez uczciwą pracę wypracowują dochód narodowy. Dać hołocie miskę ryżu i niech zasuwają, czemu nie 7 dni w tygodniu? I niech dziękują swoim dobroczyńcom, za łaskawą chęć ich zatrudnienia i za strawę, która pozwoli im przeżyć kolejny dzień.

Dla obecnego rządu, tak jak i dla wszystkich globalistów na całym świecie,  partnerem są banki, korporacje, a nie pracujący na etacie. Czy – tym bardziej –  przedsiębiorcy. Tych ostatnich, aby nie wchodziły w paradę korporacjom, trzeba unicestwić. Widzimy to przecież tak wyraźnie w naszym kraju: bezsensowne kowidowe restrykcje, Polski Ład, czy inne utrudnienia w prowadzeniu działalności gospodarczej.

Instytucje państwa w postaci PIP czy prokuratury nie działają w takich sprawach. Co jest tego powodem?

– Co to jest PIP? Jakiś niezbyt ważny element systemu. Słuchają się „góry” i w wiadomym miejscu mają interes etatowych pracowników. Bo w tej sprawie wystarczyłby jeden telefon z odpowiedniego ministerstwa i problem by się skończył w pięć minut.

Panie Krzysztofie w czasie Karnawału Solidarności jeden z postulatów mówił o wolnych sobotach. Jednak po ponad 40 latach pracowników znowu zmusza się do pracy jednak teraz już nie tylko w soboty, bo to jest standard (6 dniowy system pracy) w FCA Poland, ale chce się zmusić robotników do pracy w niedziele i 13 dniowego systemu pracy ciągłej bez dnia wolnego. Co poszło nie tak w III RP?

– Ależ o czym my w ogóle rozmawiamy??? Co to znaczy „zmusić pracowników do pracy przez 13 dni ciągłej pracy”? Nie mogę uwierzyć, że Pan o to pyta na poważnie! Taką opcję znamy z obozów koncentracyjnych, kiedy odmowa pracy kończyła się śmiercią. Czy zatem wracamy do „sprawdzonych” w Polsce, niemieckich wzorów z czasów II Wojny Światowej? I to tak oficjalnie, za przyzwoleniem i pracowników, i związków zawodowych FCA, i naszych władz?

Związki Zawodowe w FCA Poland są bierne i nie reagują na ewidentne łamanie prawa pracy oraz swobód obywatelskich, a wręcz legitymizują takie działania dyrekcji? Jak to nazwać?

– To nie żadna nowość: są na garnuszku zarządu FCA. Biorą kasę za to, że działają nie w interesie pracowników, tylko pracodawcy. Zarządowi danej firmy bardziej się opłaca przekupić związkowców, niż iść na rękę pracownikom. To nie polski wynalazek, ale jak widać przyjął się świetnie na naszym rynku.

Jak mówią badania rynku, żeby jeden pracownik FCA Poland mógł montować samochody na jego rzecz musi pracować 4 pracowników u kooperantów produkujących części. Co by Pan radził pracownikom FCA Poland i innych firm z branży motoryzacyjnej w takiej sytuacji?

– Z punktu widzenia szeregowego pracownika: sprawa jest bardzo trudna. Ma rodzinę, ma koszty,  często spłaca jakieś kredyty, w tym na mieszkanie. Związki zawodowe go zdradziły, system go olał. Jak zacznie „rozrabiać”, to szef, albo ktoś inny z załogi, doniesie na niego i pewnie straci pracę.  Przykro mi, ale nie umiem doradzić takiej osobie, tak by sobie nie zaszkodziła: przy założeniu, że nie ma w załodze FCA solidarności. Problemu by nie było, gdyby większość pracowników powiedziała NIE, nie czekając na taki głos ze strony tzw. „związków zawodowych”.

Teraz już Pan wie, dlaczego zostałem przedsiębiorcą. To dziś w Polsce jedyni wolni ludzie. I dlatego system, rękami „naszego” rządu, robi wszystko, aby nas unicestwić. Aby taki jeden, czy drugi Oppenheim nie zabierał głosu w podobnych sprawach…

Dziękuję za rozmowę. 

Z Krzysztofem Oppenheim rozmawiał Krzysztof Przybylak.

Krzysztof Oppenheim, to ekspert finansowy oraz od rynku nieruchomości, specjalizujący się m.in. w kredytach hipotecznych, związany z bankowością od 1993 r. Od 2016 roku prowadzi także kancelarię antywindykacyjną, o specjalnościach: upadłość konsumencka, oddłużanie, spory „frankowe”, pomoc zadłużonym przedsiębiorcom i obecnie także obrona przed „Polskim Ładem”. Antystemowiec, w wolnych chwilach – satyryk. Więcej informacji na: www.oppen-kredyt.pl oraz www.krzysztofoppenheim.plwww.krzysztofoppenheim.pl