Wstałem jeszcze przed świtem. Ukroiłem kawałek sała, czyli solonej słoniny i zjadłem z chlebem i z cebulą. Takie proste jedzenie to prawdziwy kresowy rarytas. Pycha! Wypiłem szklankę herbaty, widząc przez okno jak wstaje świt, ogarnięty mgłą. Szedłem przez zamgloną łąkę i las, znając drogę na pamięć, by naciąć trochę brzeziny na „winyki” czyli miotły z gałązek brzozy. Praca to żmudna i ciężka a zarobek za te winyki niewielki, ale w chwili obecnej nie mogę znaleźć innego zajęcia. Produkcja tych winykow czyli mioteł w XXI wieku wygląda podobnie jak w Średniowieczu i ciągle zdają one egzamin. Przyniosłem brzozowe gałązki do domu i wziąłem się za robienie winyków, siedząc przed drzwiami swojej chaty. Z daleka słyszę „Gwizdka”, krzyczącego swoje sakramentalne „nie ma lekko, trzeba pracować!” Sam od rana nawet nie myśli o robocie ale szuka okazji do wypicia, niemniej uznał za swój obowiązek przypominać wszystkim o tym, że praca jest niezbędna w życiu ludzkim.
Masz coś Wańka?
-Nie. Ale „Bombel” chyba już z miasta wrócił. Może poleje „po garnuszku”.
Już mieliśmy ruszyć w drogę ale widzę, że Bombel idzie do mnie i niesie „butyłku”, czyli butelkę, z odpowiednią zawartością.Odłożyłem winyki na bok. Wyciągnąłem kieliszek i sało na zagrychę. Piliśmy po tutejszomu, z jednego kieliszka.
– Czuli wy? Staryj Sciopa powisiwsia! – Bombel przyniósł nowinę
-On już dawno mówił, że się powiesi. Narzekał, że śmierć o nim zapomniała. Nikt tego nie brał poważnie, bo starzy ludzie się nie wieszają a on miał 98 lat! To raczej młodzi popełniają samobójstwa. Staruszkowie cenią życie, delektują się każdym dniem. Ściopa stanowił wyjątek.
No i flaszka poszła. Zaraz poszli też goście. Ja muszę też przejść się po wiosce, poudawać pijaka. Znaczy pijakiem chyba już jestem ale udaję większego pijaka niż jestem. Już dawno odkryłem, że bycie pijakiem daje mi tu wolność, bowiem od pijaka nikt niczego nie oczekuje, bo czegóż oczekiwać od pijaka. Kiedy przeciętny pijak stanowczo zaprzecza swojemu pijaństwu, ja bardzo dbam o swój wizerunek pijaka, dzięki któremu, wioskowa społeczność niczego ode mnie nie oczekuje, niczego nie wymaga i nie próbuje dostosować do swoich schematów.
WAŃKA Z DOLINY PULWY – powieść w odcinkach – zapraszam do czytania!
Drodzy Czytelnicy,
Zaczynam publikację kolejnej kresowej powieści w odcinkach – historii zanurzonej w autentycznych losach ludzi z pogranicza Podlasia i Polesia.
Postać Wańki ma swój pierwowzór w osobie śp. Wańki Bomko z Wólki Nurzeckiej. To nie biografia, lecz powieść – jednak każda jej strona przesiąknięta jest prawdą życia, humorem, dramatem i duchem dawnych Kresów. To hołd dla ludzi z Doliny Pulwy – tych, których już nie ma, a którzy stworzyli duszę tej ziemi.
Zapraszam do lektury kolejnych odcinków:
🔹 Odcinek 1 – „Pijak co udawał pijaka”
http://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-1-pijak-co-udawal-pijaka/
🔹 Odcinek 2 – „Straszny sen Wańki”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-2-straszny-sen-wanki/
🔹 Odcinek 3 – „Sędzia znad Pulwy”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-3-sedzia-znad-pulwy/
🔹 Odcinek 4 – „Po swojomu”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-4-po-swojomu/
🔹 Odcinek 5 – „Wańka baczył Boha”
https://pressmania.pl/wanka-znad-pulwy-odc-5-wanka-baczyl-boha/
🔹 Odcinek 6 – „Nadieżda z Solidarności”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-6-nadiezda-z-solidarnosci/
🔹 Odcinek 7 – „Remont, impreza i wynalazki”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-7-remont-impreza-i-wynalazki/
🔹 Odcinek 8 – „W poszukiwaniu rogów”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-8-w-poszukiwaniu-rogow/
🔹 Odcinek 9 – „Barysz jak świńskie wesele”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-9-barysz-jak-swinskie-wesele/
Jeśli bliskie są Wam kresowe klimaty, gwara, humor podszyty nostalgią i opowieści o ludziach „z krwi i kości” – ta powieść jest dla Was.
Zachęcam do czytania, komentowania i udostępniania dalej – niech historia Wańki poniesie się szeroko.
Zostaw komentarz