Słyszę cerkiewne śpiewy. Zdaje się, że to panachida po kimś. Otwieram oczy i widzę cerkiew w Zubaczach. Wnętrze jest bardzo ładne, choć nie tak rewelacyjne jak widok zewnętrzny cerkwi. Wiele cudownych kształtów, z każdej strony cerkiew wygląda trochę inaczej. I ta kopuła, która w słońcu się srebrzy a w czasie burzy upodabnia się do ołowianych chmur.
Ale co ja tu robię? Przecież rzadko jestem tu gościem. Czy ktoś z rodziny umarł? Najważniejsze jest jednak pytanie – dlaczego jestem w pozycji leżącej? Może przyszedłem pijany i upadłem? Byłby to wstyd! W końcu zorientowałem się w sytuacji. To ja jestem pokojnikiem! Dla mnie ta panichida!

Wtem widzę Archanioła Michała, schodzącego z ikony. Anioł podchodzi do mnie z plikiem banknotów i odlicza dwadzieścia tysięcy złotych. Wręcza mi tę sumę, mówiac:

– U nas nie ma pieniędzy. To symboliczną nagroda. Domyślisz się o co chodzi.

Obaj lewitujemy aż do sklepienia cerkwi. Słyszę nadlatujący śmigłowiec…

Obudziłem się, leżac na trawie przed domem. Nade mną leciał śmigłowiec. Okazało się, że leciał po sąsiadkę, która dostała zawału.
Ucieszyłem się, że żyję, bom jeszcze głodny życia. Zastanawiałem się o co chodzi z tymi dwudziestoma tysiącami. W końcu skojarzyłem! Dwadzieścia tysięcy pożyczyłem facetowi, który opowiadał mi, że potrzebuje pieniędzy dla syna na zagraniczną operację, ratującą życie. Akurat sprzedałem las i w odruchu serca dałem potrzebującemu człowiekowi, bez żadnego zabezpieczenia ani pokwitowania. Typ pieniędzy nie oddawał a ja nawet nie nalegałem na zwrot, kiedy minął termin. Dowiedziałem się jednak, że właśnie wybudował wielki dom w Nurcu Stacji a żadnego chorego syna nie było. W podobny sposób oszukał wielu ludzi, tylko na mniejsze sumy.
Wtedy dopiero zacząłem się domagać oddania pieniędzy. Najpierw mnie zwodził a potem powiedział wprost, że żadnych pieniędzy mi nie odda, bo nic na niego nie mam.

Strasznie mnie to bolało, bo jako stary spryciarz, nigdy nie dałem się nikomu nabrać czy naciagnąć aż teraz zostałem oszukany na tak wielka sumę, przynajmniej dla mnie. Cóż, bydlak wykorzystał moje dobre serce i chęć pomocy drugiemu. Ten sen pokazał mi jednak, że moja krzywda zostanie mi kiedyś wynagrodzona, ale w tym ziemskim życiu, pieniędzy nie odzyskam.

WAŃKA Z DOLINY PULWY – powieść w odcinkach – zapraszam do czytania!

Drodzy Czytelnicy,
Zaczynam publikację kolejnej kresowej powieści w odcinkach – historii zanurzonej w autentycznych losach ludzi z pogranicza Podlasia i Polesia.

Postać Wańki ma swój pierwowzór w osobie śp. Wańki Bomko z Wólki Nurzeckiej. To nie biografia, lecz powieść – jednak każda jej strona przesiąknięta jest prawdą życia, humorem, dramatem i duchem dawnych Kresów. To hołd dla ludzi z Doliny Pulwy – tych, których już nie ma, a którzy stworzyli duszę tej ziemi.

Zapraszam do lektury kolejnych odcinków:
🔹 Odcinek 1 – „Pijak co udawał pijaka”
http://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-1-pijak-co-udawal-pijaka/
🔹 Odcinek 2 – „Straszny sen Wańki”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-2-straszny-sen-wanki/
🔹 Odcinek 3 – „Sędzia znad Pulwy”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-3-sedzia-znad-pulwy/
🔹 Odcinek 4 – „Po swojomu”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-4-po-swojomu/
🔹 Odcinek 5 – „Wańka baczył Boha”
https://pressmania.pl/wanka-znad-pulwy-odc-5-wanka-baczyl-boha/
🔹 Odcinek 6 – „Nadieżda z Solidarności”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-6-nadiezda-z-solidarnosci/
🔹 Odcinek 7 – „Remont, impreza i wynalazki”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-7-remont-impreza-i-wynalazki/
🔹 Odcinek 8 – „W poszukiwaniu rogów”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-8-w-poszukiwaniu-rogow/
🔹 Odcinek 9 – „Barysz jak świńskie wesele”
https://pressmania.pl/wanka-z-doliny-pulwy-odc-9-barysz-jak-swinskie-wesele/

Jeśli bliskie są Wam kresowe klimaty, gwara, humor podszyty nostalgią i opowieści o ludziach „z krwi i kości” – ta powieść jest dla Was.

Zachęcam do czytania, komentowania i udostępniania dalej – niech historia Wańki poniesie się szeroko.