Wicepremier Ukrainy do spraw integracji Ukrainy z Unią Europejską i NATO, Olga Stefaniszyna oznajmiła 2 dni temu, że Ukraina prowadzi konsultacje z Węgrami i Rumunią odnośnie praw mniejszości narodowych mieszkających w tym kraju. Szczególnie w kwestii języka oświaty dla węgierskiej i rumuńskiej społeczności. I widzę wiele komentarzy w Polsce oburzające się na polski rząd, że w odróżnieniu od węgierskiego i rumuńskiego, nie walczy o prawa Polaków na Ukrainie. No chociażby tak jak walczy o prawa rolników w tej chwili i że z tego powodu Węgry i Rumuni otrzymją preferencje, a Polacy nie.
Małe wyjaśnienie. Ukraina w tym wypadku jeżeli wypracuje kompromisowe rozwiązanie z Węgrami i Rumunią ( bo na razie do tego nie doszło, na razie jest tylko „znaczący postęp w rozmowach” ), nie będzie dawać jakieś oddzielne preferencje tym dwom mniejszościom narodowym, tylko będzie zmieniać prawo dotyczące wszystkich mniejszości narodowych. W ukraińskim prawie istnieje rozróżnienie 2 typów mniejszości narodowych. Jedna to właśnie mniejszości takie jak węgierska, polska czy rumuńska. A druga jest nazywana rdzennymi narodami Ukrainy. Do tej grupy należy 3 narody największy z których to Tatarzy Krymscy i jeżeli jakaś różnica w prawach poszczególnych mniejszości w prawie ukraińskim może zaistnieć to tylko pomiędzy tymi dwoma grupami. Ta różnica wynika z tego faktu, że tzw rdzenne narody nie mają własnego państwa, które mogło by bronić interesów tego narodu i dlatego oni są objęci ( albo mają być przynajmniej zgodnie z prawem) szczególną ochroną przez państwo ukraińskie. Natomiast kiedy Ukraina zmienia prawo, to zmiania go dla całej grupy nie wyodrębniając jakieś oddzielne narody. Bo jest uczulona z powodu prób Rosji wykorzystać to pytanie we własnych interesach do rozbicia Ukrainy od wewnątrz i nie będzie chciała robić precedensu. Dlatego, jeżeli jakieś prawa otrzymują Węgry i Rumuni to mają je również otrzymać i Polacy.
Aczkolwiek prawdą jest, że Polski rząd nie dołączył do tych rozmów. Albo przynajmniej nie ujawnił tego publicznie. Dlaczego tak jest, pytanie pozostaje otwartym. Być może nie uważa, żeby ten temat mu był korzystny w tej chwili. W sumie można byłoby otrzymać tanio sobie bonus dołączając do sukcesu innych krajów w tej sprawie. A Ukraina i tak musi uregulować to pytanie jeżeli chcę mieć nadzieje kiedyś przystąpić do UE, tak jak zresztą i wiele innych.
______________________________________________________________
Komentarz dla chętnych wesprzeć moją publicystykę :
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee : https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon : https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zostaw komentarz