Nie ma wątpliwości, że ruska zaraza może być tu szybciej niż wielu z nas się spodziewa. Nie ma wątpliwości, że to się już dzieje. I nie ma wątpliwości, że przez ostatnie trzy i pół roku niewiele się nauczyliśmy. Wojna na pełną skalę to tragedia – ale też okazja by nauczyć się czegoś nowego (albo przypomnieć sobie coś starego) i zwyczajnie się wzmocnić. Jak jednak mawiał niezrównany Kazimierz Górski – niewykorzystane okazje zwykle się mszczą. No i właśnie jedna zaczyna.
Ale to nie znaczy, że już się mamy pakować. Na razie wiemy, że sytuacja jest nieciekawa. Do naszego kraju wleciał rój ruskich dronów (raczej nie po to żeby kręcić materiał krajoznawczy) …. a za nim wlała się (i wlewa nadal i będzie go coraz więcej) szeroka gównostrada informacyjnego ścieku made in USSR. I właśnie dlatego tak ważne jest żebyś:
– NIE SIAŁ(A) PANIKI. Nie jesteśmy w stanie wojny z kacapami, ani my im jej nie wypowiedzieliśmy ani oni nam. Polskie miasta NIE płoną a w lasach NIE zbiera się partyzantka. Nie wiadomo, co się wydarzy ale wiadomo co się NIE WYDARZYŁO.
– NIE PRZEKAZYWAŁ(A) NIESPRAWDZONYCH I NIEPEWNYCH INFORMACJI, choćby były nie wiadomo jak prawdopodobne (albo sensacyjne). Pamiętaj, że tysiące rusków zasuwa teraz w pocie czoła, tworząc treści, którymi ma nadzieję cię nakarmić. Nie daj im tej satysfakcji. Zapomnij o Turgieniewie, Aksjonowie, Tołstoju – w tej chwili to, co płynie z Rosji to w 100% ściek. I nie jest to gównociąg przyjaźni – to zatruty towar.
– SŁUCHAŁ(A) I CZYTAŁA(A) informacji, które podają w rzetelnych mediach służby państwowe a najlepiej żebyś je weryfikował(a) w kilku niezależnych źródłach. W obecnej chwili nie ma znaczenia czy jesteś zwolennikiem obecnego prezydenta i nienawidzisz Tuska czy vice versa. To nie jest czas na polsko – polskie wojenki; jeżeli mimo tego korci cię żeby wrzucić granat do ogniska – najlepiej po prostu zamknij dziób.
– BĄDŹ BEZPIECZNY(A). Jeśli znajdziesz coś dziwnego – zgłoś to na Policję, nie dotykaj, nie rób zdjęć i trzymaj się od tego z daleka. Jeśli ktoś cię będzie do czegoś dziwnego namawiał na messengerze, whatsappie, telegramie czy czymkolwiek – również zgłoś to na Policję. Jeśli usłyszysz drona albo coś, co uznasz za drona (z własnych doświadczeń wiem, że pyrkocze jak vespa dostawcy żarcia albo bzyczy jak duży owad) – zjeżdżaj jak najszybciej w bezpieczne miejsce. Nie próbuj go wypatrywać, nagrywać czy fotografować – po prostu zjeżdżaj w podskokach. Nawet jeśli to nie dron i boisz się zrobić z siebie głupka to pamiętaj – lepiej być głupkiem niż trupem.
Obrazek powyższy dodaję ku przestrodze. To ruska ulotka, którą kacapy zrzucały w dziesiątkach tysięcy na Polskę 17 września 1939 roku, niemal co do dnia 86 lat temu. Od tamtej pory zmieniło się tylko jedno – nośnik, na którym sieją swoją trującą propagandę. Cała reszta została po staremu. Pamiętaj o tym na każdym kroku. Bo przegrywasz dopiero wtedy kiedy dasz z siebie zrobić idiotę.
Jeśli się ze mną zgadzasz – podaj dalej.
Autor: Krzysztof Hoffman
Zostaw komentarz