Żyjemy w nieznanej rzeczywistości od marca. Mnóstwo ograniczeń każdego dnia. Kolejny raz będziemy przeżywali pamiątkę Bożego Narodzenia. Przyzwyczajeni do świętowania nade wszystko w licznym gronie bliskich w tym roku spędzimy czas inaczej.
Wielu z nas skupiało uwagę na komercji. Suto zastawione stoły, prezenty. Często zapominaliśmy o najważniejszym Solenizancie. Może obecnie warto zatrzymać się na chwilę, poddać refleksji, pojąć sens naszej wiary. Kim jest w moim życiu Jezus ? Wierzę w Jego obecność, Miłość do każdego człowieka? Rozmawiam z nim zawsze, nie tylko w ciężkich chwilach życia? Potrafię dziękować, czy tylko kieruję prośby – pomóż mi?
Faktycznie obecne Święta ograniczą sposób ich obchodzenia. W wymiarze duchowym nic się nie zmienia.
Już zmierzają szukać miejsca,
Gdzie dzieciątko się urodzi
Józef pukał do drzwi wielu
Ludzi los ich nie obchodził
Inni, co swój dach nad głową mieli
Próśb, błagania nie słyszeli
Tuż przy drodze stajnia była
Józef wszedł tam, z nim Maryja
Nadszedł czas, Matka rzekła
Wnet się rozległ płacz Jej dziecka
W żłóbku Syna położyła
Chustę zdjęła, nią przykryła
Jezu, Synu mój maleńki
Jesteś z nami, Bogu dzięki
Do swej piersi przytuliła
Kołysankę zanuciła ….
M. Klemczak
„Lulajże Jezuniu, moja Perełko,
Lulaj ulubione me Pieścidełko.
Lulajże Jezuniu, lulaj, że lulaj
A ty go matulu w płaczu utulaj”
Zdrowia, spokoju życzę ❤️
Zostaw komentarz