Sejm RP podjął uchwałę w sprawie ataków na Jana Pawła II. – Niestety, żadna uchwała sejmowa nie niesie za sobą skutków prawnych. Tuż po jej podjęciu doszło do zniszczenia miejsc pamięci, które są poświęcone naszemu Wielkiemu Rodakowi, np. w Łodzi. Tymczasem 7 kwietnia minęła 85. rocznica uchwalenia przez Sejm IV kadencji II RP ustawy o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, Pierwszego Marszałka Polski (Dz.U. 1938 nr 25 poz. 219). W naszej opinii, można zatem skorzystać z dorobku parlamentaryzmu z czasów przedwojennych. Wczoraj, w imieniu Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, złożyłem pani marszałek Elżbiecie Witek petycję o podjęcie przez Sejm RP prac nad ustawą o ochronie dobrego imienia św. Jana Pawła II na wzór ustawy z roku 1938. Taka ustawa, która ma przecież moc prawną, powinna w naszym przekonaniu zostać jeszcze uchwalona przez obecny parlament. Warto wspomnieć, że Zjednoczona Prawica ma większość w Sejmie RP i to nie powinno stanowić chyba problemu. Ta sprawa jest ważnym przysłowiowym „papierkiem lakmusowym” dla wyborców prawicowych. Liczymy, że parlamentarzyści Zjednoczonej Prawicy „zachowają się jak trzeba”. – powiedział nam dzisiaj Paweł Czyż, rzecznik prasowy Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin.

ZChR o swojej inicjatywie

ZChR mocno o świecie wartości

W uzasadnieniu petycji ZChR złożonej marszałek Witek przytoczone zostały mocne argumenty za obroną polskich tradycyjnych wartości.

– Mamy oczywiście świadomość, że Pani Marszałek nie posiada samodzielnej inicjatywy ustawodawczej, niemniej powtarzające się ataki na dobre imię Jana Pawła II, najwybitniejszego Polaka w historii Polski, wymagają pilnego apelu do Sejmu III RP, aby nawiązał do dorobku ustawodawczego Sejmu II RP, a zatem do obrony tradycyjnych wartości, chrześcijańskiego świata wartości oraz postaci mających wielki wpływ na odzyskanie niepodległości przez nasz kraj.

Widząc wielkie zagrożenie, którego doświadcza Kościół i jego wierni w postaci kolejnej odsłony neomarksizmu, zmierzającej do przebiegunowania świata wartości poprzez rewolucję obyczajową i światopoglądową, w 2003 roku ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary ówczesny Ksiądz Kardynał Józef Ratzinger, późniejszy Ojciec Święty Benedykt XVI, opracował nadal obowiązującą „Notę doktrynalną dotyczącą pewnych kwestii związanych z udziałem i postawą katolików w życiu politycznym”, którą następnie zatwierdził papież Jan Paweł II. Wydanie noty było pilnym wymogiem naszych czasów, swego rodzaju drogowskazem dla wiernych świeckich, zwłaszcza polityków, pokazującym w jaki sposób należy prezentować i bronić katolicki świat wartości w sferze publicznej, nie ulegając jednocześnie wszechobecnej poprawności politycznej. Nota jest też przypomnieniem o obowiązku udziału katolików w życiu politycznym, czyli wszędzie tam, gdzie podejmowane są decyzje dotyczące wszystkich sfer życia obywateli i państwa. 

„Poprzez pełnienie wspólnych powinności obywatelskich, kierując się chrześcijańskim sumieniem (…) świeccy wierni wykonują właściwe im zadanie, jakim jest przenikanie duchem chrześcijańskim doczesnego porządku (…) Z tej podstawowej nauki Soboru Watykańskiego II wynika, że świeccy nie mogą rezygnować z udziału w polityce (…) Celem Noty jest przypomnienie niektórych zasad, jakimi katolicy w swoim chrześcijańskim sumieniu winni się kierować w podejmowaniu społecznych i politycznych zadań w społeczeństwach demokratycznych (…) Nie można pokryć milczeniem pewnych tendencji kulturowych, które poważnie zagrażają systemom prawnym, w konsekwencji także postawom przyszłych pokoleń (…) Jednocześnie w imię fałszywie pojmowanej tolerancji żąda się od znacznej części obywateli – wśród nich także od katolików – aby zrezygnowali z wnoszenia do życia społeczno – politycznego swoich krajów tego, co zgodnie z koncepcją ludzkiej osoby i z oceną wspólnego dobra uznają po ludzku za prawdziwe i słuszne (…) Ta relatywistyczna koncepcja pluralizmu nie ma nic wspólnego z prawnie uzasadnioną wolnością obywateli – katolików do wybierania spośród politycznych opinii dających się pogodzić z wiarą i naturalnym prawem moralnym (…) Wolność polityczna nie jest i nie może być oparta na relatywistycznej idei, że wszystkie koncepcje na temat dobra człowieka są równie prawdziwe i mają tę samą wartość (…) Chrześcijanin jest wezwany do odrzucenia koncepcji pluralizmu pojmowanego w sensie moralnego relatywizmu. Jest on bowiem szkodliwy dla demokratycznego życia, które potrzebuje prawdziwych i trwałych fundamentów, to znaczy etycznych zasad (…) które nie mogą być przedmiotem negocjacji.” Nota doktrynalna podkreśla w sposób bezpośredni, że jednym z najważniejszych wyznaczników działalności publicznej jest odniesienie do prawidłowej koncepcji osoby. „Odnośnie do tej zasady zaangażowanie katolików nie może dopuszczać żadnego kompromisu, gdyż w przeciwnym razie zostałoby przekreślone świadectwo chrześcijańskiej wiary w świecie (…)” Fundamentalne znaczenie ma tu prawny zamach na nietykalność ludzkiego życia. „W obliczu tego zagrożenia katolicy mają prawo i obowiązek podnosić głos, aby przypominać najgłębszy sens życia”. Na sprawy te stanowczo zwracał uwagę Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae” mówiąc, że „wszyscy, którzy na mocy wyboru zasiadają w gremiach prawodawczych, mają konkretną powinność przeciwstawienia się wszelkiemu prawu, które okazywałoby się zamachem na ludzkie życie. Parlamentarzystom, podobnie jak żadnemu katolikowi, nie wolno uczestniczyć w kształtowaniu opinii publicznej przychylnej takiemu prawu, ani okazywać mu poparcia w głosowaniu”. Nota doktrynalna dodaje do tych słów Papieża mocne wskazanie: „W tym kontekście udziału katolików w życiu politycznym, należy podkreślić, że prawidłowo ukształtowane sumienie chrześcijańskie nie pozwala nikomu popierać w głosowaniu programu politycznego czy też pojedynczej ustawy, których podstawowe treści wiary i moralności byłyby obalone przez sformułowania alternatywne albo przeciwne tymże treściom (…) Kiedy działalność polityczna prowadzi do konfrontacji z zasadami moralnymi, które nie dopuszczają odstępstw, wyjątków ani żadnego kompromisu, wówczas zaangażowanie katolików staje się bardziej oczywiste i nabrzmiałe odpowiedzialnością”.

W efekcie Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin złożyło w roku 2022 do wszystkich sejmików wojewódzkich petycję w sprawie wprowadzenia Karty Praw Rodziny Jana Pawła II.  Tekst tego dokumentu powstał na życzenie wyrażone przez Synod Biskupów, który odbywał się w Rzymie w 1980 r. i był poświęcony „Zadaniom chrześcijańskiej rodziny we współczesnym świecie” (por. Propositio n. 42). Jego Świątobliwość Papież Jan Paweł II w Adhortacji Apostolskiej Familiaris consortio (n. 46) podjął życzenie Synodu i zobowiązał Stolicę Apostolską do opracowania Karty Praw Rodziny po to, aby mogła być ona przedłożona zainteresowanym środowiskom i władzom. (…)

Niestety, wszystkie sejmiki odrzuciły naszą propozycję wprowadzenia tego nadal aktualnego dokumentu jako kompasu moralnego w dzisiejszych trudnych czasach. W efekcie niedawno zaatakowano personalnie Świętego Jana Pawła II. Już 11 marca zwróciliśmy się z kolejna petycją do wszystkich sejmików wojewódzkich, aby przyjęły stosowne uchwały w obronie dobrego imienia naszego Wielkiego Rodaka w oparciu o uchwałę Sejmu RP z 9 marca br. Niemniej, uchwała nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych.

Przeciwstawiamy się relatywizmowi moralnemu i wszechobecnej w mediach poprawności politycznej, która pod pozorem tolerancji i nowoczesności narzuca wzorce życia, niszczące tradycyjne, sprawdzone normy społecznego postępowania, a także autorytety moralne. Uważamy zatem, że przyjęcie ustawy o ochronie dobrego imienia św. Jana Pawła II spowoduje pozytywny społecznie skutek, a także będzie w pewien sposób oddaniem hołdu dorobkowi ustawodawczemu polskiego parlamentaryzmu z lat 1918-1939.” – czytamy w uzasadnieniu do petycji ZChR.

Autor: Piotr Galicki

Źródło: Niezależna Gazeta Obywatelska / ngoopole.pl