Czyli, że już 15 latków trzeba karać tak samo jak dorosłych.
Ostatnie przypadki zabójstw lub usiłowania zabójstw popełnione w szkołach przez młodocianych i nastolatków wymagają drakońskich środków. Zaostrzenia kar za najcięższe przestępstwa takie jak: zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, gwałt czy rozbój.
Nie można dłużej z tym czekać, bo okazuje się, że polityka wyrozumiałości wobec nich, poniosła całkowite fiasko.
Dosyć stosowania łagodnych środków wychowawczych, leczniczych lub poprawczych wobec młodych sprawców.
Mają odpowiadać za swoje winy, tak samo jak dorośli.
Czyli pójść do pierdla.
Trzeba ich odizolować od społeczeństwa.
Oczywiście, nie rozwiąże to problemu coraz większej przemocy wśród nastolatków lub młodocianych.
A nawet dzieci spotykających się z nią na co dzień w szkołach i grupach rówieśniczych.
I nie załatwi się tego ani ustawą ani najlepszym nawet programem wychowawczym przygotowanym przez MEN.
Źródło problemu – moim zdaniem – leży po części w mediach społecznościowych, których właściciele nie robią nic albo prawie nic, by zlikwidować lub choćby ograniczyć do minimum, kulturę przemocy, która w nich panuje i inspiruje coraz to nowych naśladowców makabrycznych zabójstw popełnianych przez młodych ludzi.
To z nich czerpią wzorce i na nich wymieniają się informacjami.
Co z tego, że ustawa zabrania korzystania z telefonów komórkowych w szkołach.
Poza nimi, mogą do woli i bez ograniczeń korzystać z najrozmaitszych mediów społecznościowych oraz portali, które w pogoni za zyskiem wciągają do tej okrutnej „zabawy” coraz młodszych.
A rodzicielska kontrola tego co oglądają w nich ich pociechy, jest czystą fikcją.
Każdy, kto pamięta jeszcze jak był w tym wieku, wie jak łatwo obejść rodzicielskie zakazy.
Trzeba też zaznaczyć, że model bezstresowego wychowania dzieci poniósł klęskę.
Nie chodzi mi tu o stosowanie kar cielesnych, którym jestem przeciwny, ale stawianie dzieciom wymagań i progów, których nie wolno im przekroczyć.
System wychowawczy bez nich i kar za ich przekroczenie, to iluzja wychowania.
Ale to proces na lata i dotyczy on nie tylko edukacji szkolnej, ale także, a może przede wszystkim, wychowania w rodzinie i przekazywania dzieciom, pozytywnych wzorców przez rodziców.
Zaś młodych bandziorów od 15 roku życia, za najcięższe przestępstwa, trzeba karać tak samo jak dorosłych.
Niestety, nie ma innego wyjścia.
#przemocwszkole #zabójstwawszkole #młodocianiprzestępcy
Zostaw komentarz