Zapowiedź wystąpienia do Parlamentu Europejskiego celem uchylenia immunitetu europosłowi Danielowi Obajtkowi, jaką to wszem wobec ogłosił kolejny „twitterowy” minister tego rządu, niejaki mgr Żurek, by następnie wsadzić b. prezesa ORLEN-u do aresztu i czekać cierpliwie, by skruszał i zaczął obciążać wierchuszkę obecnej opozycji zdominowała me(r)dia.
Bo chociaż ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków, osiągniętych w 2026 roku z tytułu wytwarzania i obrotu niektórymi paliwami ciekłymi miała dać nam wszystkim tanie paliwo przy dystrybutorze jak jest każdy widzi. No, prawie każdy. Pomijam pieszych i dojeżdżających do pracy środkami komunikacji masowej. 😉
A zatem trzeba masom rzucić kolejną ofiarę, przy okazji wdrukowując co większym tępakom (pozdrawiam silnych-w-kupie!) do łbów oczadziałych antyprawicową nienawiścią, że tanie paliwo w Polsce oznaczać może tylko przestępstwo.
Tymczasem Obajtek, a z nim reszta prawicy, drwiąc z kolejnej hucpy Żurka przypomina obietnicę złożoną przez Tuska w czerwcu 2022 roku – benzyna za 5,19 zł.
To oczywiście wywołuje furię wśród trolli i trolików netowych, wypuszczonych na żer z qńskiej stajenki.
Bo przecież Tusk obiecywał ponad rok wcześniej, niż zrealizował to Obajtek.
Należy więc uwzględnić inflację. Policzmy zatem.
Licząc od czerwca 2022 do października 2023 skumulowana inflacją wyniosła 15,3%. Czyli litr benzyny za 5,19 zł w czerwcu 2022 r. w październiku roku następnego powinien kosztować…. 5,98 zł.
Zatem „cena Obajtka”(5,99) licząc tylko wg współczynnika inflacji odpowiadała praktycznie „cenie Tuska”. Przypominam, że pomijamy o wiele niższą cenę baryłki ropy surowej w październiku 2023 r. oraz niższy kurs dolara.
Czyli… Obajtek zastosował się do słów Tuska!
I za to właśnie mgr Żurek wygraża b. prezesowi ORLEN-u nawet „ćwiarą”, czyli karą 25 lat pozbawienia wolności. Nie tylko wygraża ale robi wszystko, by słowa wcielić w czyn.
Ma ku temu zresztą sporo możliwości jako Prokurator Generalny.
Ale to oznacza, że zagrożony taką samą karą jest również… Donald Tusk.
Oto zgodnie z art. 18 ŝ 2 Kodeksu karnego odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
Wedle guru prawnego obecnej ekipy, krakowskiego profesora Andrzeja Zolla
„odpowiedzialność podżegacza nie zależy od stadium realizacji przestępstwa przez sprawcę, którego w rzeczywistości w ogóle może nie być (osoba nakłaniana nie dała się w ogóle nakłonić albo odstąpiła od zamiaru popełnienia czynu zabronionego przed jego uzewnętrznieniem). (…) Podżeganie do każdego przestępstwa jest przestępstwem ezskutkowym, dokonanym w chwili zrealizowania przez podżegacza znamion postaci zjawiskowej podżegania. Dokonanie przez nakłanianego lub niedokonanie czynu zabronionego jest okolicznością rzutującą na wymiar kary, ale nie na odpowiedzialność podżegacza związaną ze stadium realizacji czynu zabronionego”.
Tak więc wedle wspomnianego guru kompromitacji 13 grudnia Tusk jest winien podżegania bez względu na to, czy Obajtek obniżył, czy też nie ceny paliwa.
Zatem zgodnie z art. 19 Kodeksu karnego
§ 1. Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo.
Czyli Tuskowi grozi taka sama kara, jak Obajtkowi.
Jak pięknie obwieściła żurkowa PK:
[Daniel Obajtek] pełniąc funkcję Prezesa Zarządu Dyrektora Generalnego Orlen Spółka Akcyjna kierował wykonaniem przez podległych mu pracowników, działających wspólnie i w porozumieniu, czynu zabronionego polegającego na niegospodarności, poprzez przekroczenie uprawnień oraz niedopełnienie obowiązków menedżerskich, czym doprowadzono do wyrządzenia Orlen S.A. szkody w kwocie przekraczającej 4,1 mld zł, w związku z realizowaną polityką cenową, której zasadniczym celem było nierynkowe i oderwane od realiów cenotwórczych ustalenie cen paliw płynnych w sieci detalicznej Orlen S.A. na poziomie 5,99 zł za litr, w okresie co najmniej od 1 do 15 października 2023 r., tj. o czyn z art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. art. 296 § 1 k.k. w zw. z art. 306b § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.
Ustalenia śledztwa jednoznacznie wskazują, że akcja cenowa była prowadzona nie tylko w oderwaniu od czynników ekonomicznych, lecz także z rażącym naruszeniem licznych procedur sformalizowanych i niesformalizowanych obowiązujących kadrę menedżerską Orlen S.A.
Czyn opisany we wniosku zagrożony jest karą od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.
Jedyna zmiana kwalifikacji prawnej wobec Tuska polegać będzie na zmianie art. 18 § 1 k.k. na art. 18 § 2 k.k.
Żurek, do dzieła!
….
A poważnie tzw. komuna, rzekomo mająca się skończyć w Polsce 4 czerwca 1989 r., padła nie dlatego, że okazała się niewydolna ekonomicznie.
Nędza ludu nie była przeszkodą dla sprawowania władzy przez „przedstawicieli klasy robotniczej”, jak nazywała samą siebie ekipa czerwonych zbrodniarzy. Ludzie marli setkami tysięcy z głodu, ale władza w tym czasie jedynie się umacniała (vide: Hołodomor i ZSRS).
Koniec nadszedł dopiero wtedy, gdy ludzie przestali się jej bać i zamiast strachu pojawił się coraz widoczniej drwiący uśmiech.
Kto wie, czy major Fydrych nie przyczynił się bardziej do obalenia komuny niż inni, szczególnie ci, o których mówi się, że ją obalyly.
Ja wiem, że przetrwała. I wiem, że tacy różni Czarzaści jedynie potwierdzają jej utajone istnienie.
Ale na to, by móc znowu błysnąć otwarcie pod starymi hasłami nie ma już mowy.
Egzystują coraz bardzie spychani na margines, czasem tylko wyciągani niczym królik z kapelusza przez aktualnego animatora teatru różowych i tęczowych marionetek…
Stara, betonowa lewica (Czarzasty itp.) zeszła na margines. Teraz bardziej widać kolejną generację (nie mylić z pokoleniem!) lewicowców, zwących się dla niepoznaki liberałami.
Są tak samo bezideowi jak lewicowy multimilioner Czarzasty, ale pozbawieni jego historycznych obciążeń (PZPR).
Reszta mechanizmów działa analogicznie. Jedynie droga do absurdalności stała się zdecydowanie krótsza.
Tak samo jak w 2015 roku, teraz już niespełna trzy lata po objęciu rządów – KO i reszta kompromitacji 13 grudnia stały się synonimem obciachu.
Tusk nawet pośród największych wrogów nie jest już mało udaczną kopią Jaruzelskiego (słynna „ruda WRONA-a” z początku kadencji), ale sam zdegradował się na pozycję człowieka – mema.
Oczywiście będą próbować przedłużyć swoją agonię. My musimy jednak pamiętać, że każdy tydzień rządów tej patokoalicji oznacza wzrost zadłużenia o blisko 3 mld dolarów.
Taki dług zaciągał Gierek w ciągu roku i jednego kwartału.
Żeby go spłacić Polska potrzebowała aż 40 lat. Ostatnia rata została uregulowana 29 października 2012 roku.
W tym samym tempie długi Tuska spłacą nasze pra-prawnuki.
16.10 2026
Zostaw komentarz