Negocjacje w Karłowicach. Sztych nieznanego niemieckiego autora, przełom XVII i XVIII w. Węgierskie Muzeum Narodowe, Budapeszt. Domena publiczna.

Maciej Orzeszko

322 lata temu, 26 stycznia 1699 r., w Karłowicach nad Dunajem (obecnie Sremski Karlovci w Wojwodinie w Serbii) podpisano pokój kończący trwającą od 1683 r. wojnę pomiędzy Ligą Świętą, złożoną z Cesarstwa Rzymsko-Niemieckiego (Austrii), Republiki Wenecji, Rzeczpospolitej Obojga Narodów i Rosji, a Turcją oraz jej lennikiem, Chanatem Krymskim. W wyniku tego pokoju znacznej zmianie uległ układ sił w Europie. W przypadku Państwa Polsko-Litewskiego wymiernym efektem było odzyskanie Ukrainy prawobrzeżnej i Podola wraz z Kamieńcem Podolskim, zajętych przez Turcję podczas poprzedniej wojny w latach 1672-76. Mimo to, warunki pokoju nie były dla Rzeczpospolitej w pełni korzystne. Była to ostatnia w historii wojna polsko-turecka, odtąd stosunki pomiędzy Rzeczpospolitą a Wielką Portą układały się poprawnie.

Powszechna wiedza na temat historii Rzeczpospolitej w XVII w. na ogół pochodzi z lektury powieści historycznych z Trylogią Henryka Sienkiewicza na czele. Niestety, powoduje to, że wiedza ta jest mocno wykrzywiona, bo historii naprawdę nie powinno się uczyć z utworów literackich. Jednym z typowych przekłamań u Sienkiewicza jest b. wybiórcze podejście do faktów historycznych. Przejawia się to m.in. tym, że w jego powieściach wojny rozpoczynają się i trwają, ale przeważnie się nie kończą – bo zakończenia XVII-wiecznych wojen na ogół były mało optymistyczne i nie służyłyby „pokrzepieniu serc”. Stąd powstanie kozackie w „Ogniem i mieczem” kończy się na zwycięstwie pod Beresteczkiem w 1651 r., bez choćby wzmianki o klęsce pod Batohem w 1652 r. i kolejnych 12 latach wojny. Trudno z „Potopu” wnioskować, jak skończyła się wojna polsko-szwedzka, a trwała ona jeszcze 3 lata po zakończeniu akcji powieści. Wojna polsko-rosyjska 1654-67 z przyczyn politycznych pojawia się tylko w mglistych aluzjach, podobnie wojna domowa 1665-66. Nie lepszy pod tym względem jest „Pan Wołodyjowski”. Opis wojny polsko-kozacko-tatarskiej 1666-71 jest kompletnie wykrzywiony, a wojna polsko-turecka 1672-76 kończy się na upadku Kamieńca Podolskiego w 1672 r. i wielkim zwycięstwie polskim w II bitwie pod Chocimiem w 1673 r. wraz ze wzmianką, że 10 lat później nastąpił Wiedeń, a „echo Wiktorii rozbrzmiewało od mórz do mórz”. Żeby wszystko chciało być takie proste…

I. Polska i Turcja

Stosunki Królestwa Polskiego, a potem Rzeczpospolitej z Wielką Portą układały się różnie, ale patrząc z perspektywy dziejów trzeba powiedzieć, że okres wzajemnej wrogości stanowił w tych relacjach jedynie epizod.

W okresie Średniowiecza oba państwa ledwie wiedziały o swoim istnieniu. Dopiero przyjęcie przez króla Władysława II Jagiełłę lenna Mołdawskiego w 1387 r. spowodowało, że Polska zaczęła się interesować terenami nad Dunajem, a więc obszarami, które Turcja uważała za swoją strefę wpływów.

Do pierwszego starcia doszło za czasów panowania syna Jagiełły, Władysława III (1424-44, król Polski od 1434 r.), który w 1440 r. zasiadł także na tronie węgierskim jako Władysław I (Ulászló I). Jako władca tego kraju podjął on w 1443 r. udaną wyprawę przeciw Turkom, zakończoną rozejmem w Segedynie. Jednak rok później, krewki 19-letni król, za namową papieża, złamał rozejm i rozpoczął węgiersko-polsko-wołoską krucjatę. Zakończyła się ona spektakularną klęską pod Warną 10 listopada 1444 r. i śmiercią króla.

Jan Matejko „Władysław Warneńczyk podczas bitwy pod Warną 1444 r.”, 1879 r. Domena publiczna.

Paradoksalnie, wydarzenia te nie miały większego wpływu na stosunki polsko-tureckie, które w kolejnych dziesięcioleciach układały się poprawnie. Wynikało to z faktu, że polscy Jagiellonowie byli antagonistami Habsburgów, mocno zaangażowanych w walkę z Turcją na terenie Bałkanów. Toczyli natomiast wojny z lennikami Ottomanów – przede wszystkim z Mołdawią (1431, 1450, 1501-09, 1530-38, 1572 i 1595), tzw. „awantury mołdawskie”. Osobnym rozdziałem były liczne w XVI i XVII w. wyprawy na Krym Kozaków zaporoskich, będących poddanymi króla polskiego, a z drugiej strony najazdy Tatarów – lenników tureckich – na ziemie polskie, co powodowało zadrażnienia w stosunkach polsko-tureckich, ale nie prowadziło do wybuchu wojny.

Pierwszy wypowiedziany konflikt pomiędzy Królestwem Polskim a Turcją miał miejsce w 1485 r., gdy państwo Ottomanów zagarnęło należące do Mołdawii porty nad Morzem Czarnym – Kilię i Białogród, kluczowe z punktu widzenia handlu w w tej części Europy, w tym dla Lwowa. Spowodowało to, że wygnany hospodar mołdawski Stefan II złożył w Kołomyi hołd lenny królowi Kazimierzowi IV Jagiellończykowi. Wojska polskie zaangażowały się w próbę odbicia Mołdawii i przywrócenia lennika na tron w Suczawie.

W 1485 r. miała miejsce wyprawa wojenna w ten region pod dowództwem hetmana Jana Karnkowskiego, która odniosła sukces, ale nie doprowadziła do przełomu. Zamiast tego dwa lata później na Podole spadł odwetowy najazd Tatarów zawołżańskich, których odparły wojska dowodzone przez królewicza Jana Olbrachta.

Juliusz Kossak „Cherubin Gniewosz w bitwie pod Suczawą w 1497”, 1890 r. Domena publiczna.

W 1489 r. zawarto dwuletni rozejm z sułtanem Bajazydem II, ale po jego upływie wojna została wznowiona. W 1494 r. zawarto kolejny rozejm na 3 lata, ale w 1497 r. nowy król Jan I Olbracht przedsięwziął kolejną wielką wyprawę, w której wzięło udział ok. 40 tys. wojsk zaciężnych i pospolitego ruszenia, posiłkowanych przez oddziały krzyżackie i mazowieckie. Wyprawa zakończyła się klęską, gdyż w międzyczasie hospodar Stefan III zerwał zobowiązania sojusznicze wobec Polski i opowiedział się po stronie Imperium Osmańskiego, został też poparty przez brata Jana I – króla Węgier i Czech Władysława II Jagiellończyka. Ostatecznie, po nieudanym oblężeniu Suczawy wojska polskie podczas odwrotu zostały zaatakowane przez Wołochów i poniosły duże straty („za króla Olbrachta wyginęła szlachta”). Jakby tego było mało, to w kolejnym roku miała miejsce odwetowa wyprawa wojsk tureckich baszy Sylistrii Bali beja na Ruś Czerwoną, której zagony dotarły m.in. do Sanoka i Przeworska, uprowadzając 100 tys. jasyru, a latem 1489 r. Podole zostało spustoszone przez najazd tatarski, a jesienią kolejny najazd turecki dotarł pod Sambor. Wojnę ostatecznie zakończył w 1503 r. rozejm pomiędzy Janem I Olbrachtem i sułtanem Bajazydem II.

W stosunkach polsko-tureckich zapanował okres pokoju, który podtrzymywali kolejni Jagiellonowie oraz sułtan Sulejman Wspaniały, pomimo zatargów na pograniczu mołdawskim oraz wypraw Tatarów i Kozaków. Chęć zachowania dobrych stosunków z Imperium Osmańskim spowodowała, że podczas wojny turecko-węgierskiej w 1526 r. król Zygmunt I Stary nie wsparł w istotny sposób swojego kuzyna, Ludwika II Jagiellończyka, który poległ w bitwie pod Mohaczem.

Sulejman Wspaniały – Wikicytaty

Sulejman Wspaniały, zwany też Prawodawcą, (1494-1566), sułtan Turcji od 1520 r.

Także po śmierci ostatniego Jagiellona, Zygmunta II Augusta w 1572 r., Rzeczpospolita starała się zachować dotychczasowy pokój z Wielką Portą, szczególnie w okresie rządów króla Stefana I Batorego (1576-86), który jako hospodar Siedmiogrodu był formalnie lennikiem sułtana.

II. Wojny polsko-tureckie doby Wazów

Zmiana nastąpiła wraz z kolejnym władcą na tronie polskim. Po śmierci Stefana I Batorego w 1587 r. miała miejsce trzecia już wolna elekcja. W jej wyniku szlachta koronna obrała na tron szwedzkiego królewicza Zygmunta III Wazę, siostrzeńca zmarłego Zygmunta II Augsta, natomiast stronnictwo austriackie z interreksem prymasem Janem Uchańskim opowiedziało się za arcyksięciem Maksymilianem III Habsburgiem. Podwójna elekcja doprowadziła do wojny domowej, której punktem kulminacyjnym była bitwa pod Byczyną na Śląsku 24 stycznia 1588 r. W jej wyniku wojska Zygmunta III, dowodzone przez hetmana Jana Zamoyskiego, pobiły siły habsburskie, biorąc arcyksięcia do niewoli.

Zygmunt III Waza zdobył koronę, ponieważ jednak potrzebował wsparcia w utrzymaniu tronu w Szwecji oraz spodziewanych wojnach z Rosją, w kolejnych latach związał się blisko z Habsburgami sojuszem o oraz poprzez swoje dwa kolejne małżeństwa z siostrami Anną i Konstancją Habsburżankami, matkami kolejnych królów – Władysława IV i Jana II Kazimierza. Tym samym Rzeczpospolita została włączona w politykę Cesarstwa. W dalszej perspektywie oznaczało to wciągnięcie jej do konfliktu z Turcją, co zresztą było celem Wiednia i Stolicy Apostolskiej.

Początek XVII w. przyniósł coraz większe napięcie w stosunkach Rzeczpospolitej z Imperium Ottomanów. Powodów tego było co najmniej kilka. Pod koniec XVI w. Turcja zajęła Węgry, co oznaczało bezpośrednie zagrożenie dla Cesarstwa, związanego sojuszem z Polską.

Wojna o mało nie wybuchła już w 1617 r., gdy na Polskę ruszyła 50-tysięczna wyprawa Iskandera paszy, złożona z wojsk tureckich oraz siedmiogrodzkich, mołdawskich i wołoskich. Na drodze stanęła im jednak znacznie mniejsza armia koronna pod dowództwem hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Do walk nie doszło i obie strony podpisały rozejm.

Brandt-battle.jpg

Józef Brandt „Bitwa z Tatarami”, ok. 1890 r. Domena publiczna.

W 1619 r., podczas oblężenia Wiednia przez Siedmiogrodzian, król Zygmunt III Waza skierował na ich tyły dywersyjną wyprawę lisowczyków, (tzw. pierwsza odsiecz wiedeńska), a rok później będący obywatelami Rzeczpospolitej Kozacy spalili Warnę, Kaffę, oraz Trapezunt i Eupatorię na Krymie, a podczas jednego ze swoich rajdów dotarli aż na przedmieścia Stambułu. Stanowiło to złamanie polsko-tureckiego traktatu z Buszy z 1617 r. Trwały spory wokół Mołdawii, Wołoszczyzny i Siedmiogrodu, do których prawa rościli sobie Habsburgowie, Turcja i Polska. Efektem było wypowiedzenie wojny Rzeczpospolitej przez nowego sułtana Osmana II.

W 1620 r., wobec zagrożenia Cesarstwa, zaangażowanego w Wojnę Trzynastoletnią, król Zygmunt III Waza zdecydował o wyprawie niespełna 10-tysięcznego korpusu wojsk koronnych pod dowództwem hetmana wielkiego Stanisława Żółkiewskiego na Mołdawię. Miała ona zniechęcić sułtana do podejmowania akcji przeciw Rzeczpospolitej, jednak w tym przypadku zlekceważono potęgę armii osmańskiej, która w tym rejonie dysponowała 40 tys. wojsk tureckich i sojuszniczych. Ekspedycja zakończyła się klęską pod Cecorą (17 września – 7 października), w wyniku której trzon wojsk polskich został rozbity, poległ hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski, a hetman polny Stanisław Koniecpolski i większość kadry dowódczej dostała się do niewoli.

Battle of Cecora 1620.PNG

Witold Piwnicki „Bitwa pod Cecorą, 1620 r.”, 1878 r.

Następstwem klęski pod Cecorą była wielka wyprawa turecka przeciw Rzeczpospolitej, podjęta w lecie 1621 r. Sułtan Osman II stanął na czele potężnej ok. 150-tysięcznej armii, wyposażonej m.in. w 100 dział. Państwo polsko-litewskie znalazło się w obliczu ogromnego zagrożenia, gdyż w armia osmańska mogła wtargnąć w głąb terytorium i np. doprowadzić do oderwania Podola.

Stawić im czoła miały pospiesznie zebrane wojska polsko-litewskie w liczbie ok. 30 tys., dowodzone przez jednego z najlepszych strategów tamtych czasów – hetmana wielkiego litewskiego  Jana Karola Chodkiewicza, wspieranego przez Stanisława Lubomirskiego i królewicza Władysława Wazę. Dodatkowo miały być posiłkowane przez ok. 25 tys. Kozaków zaporoskich hetmana Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego.

Schorowany hetman Chodkiewicz zdawał sobie sprawę, że nie jest w stanie stawić nieprzyjacielowi czoła w polu i zamknął się ze swoimi wojskami w warownym obozie wokół mołdawskiego zamku w Chocimiu nad Dniestrem. 2 września 1621 r. armia osmańska dotarła pod twierdzę i rozpoczęła oblężenie. Zaciekłe walki trwały trzy tygodnie, Polacy wyprowadzili szereg kontruderzeń. Obie strony poniosły wysokie straty, jednak szczególnie została nimi dotknięta armia osmańska. 24 września zmarł hetman Jan Karol Chodkiewicz, jednak walka trwała dalej. Ogromne straty i nadejście chłodów skłoniły sułtana do podjęcia rozmów pokojowych. Ostatecznie 9 października podpisano traktat, który zakończył konflikt na korzystnych dla strony polskiej warunkach. Tym samym zagrożenie tureckie zostało odparte na kolejne lata.

Brandt Battle of Khotyn.png

Józef Brandt „Bitwa pod Chocimiem 1621 r.”, 1867 r. Domena publiczna.

Do następnej wojny polsko-tureckiej doszło w 1633 r., gdy Rzeczpospolita była zaangażowana w wojnę z Rosją (tzw. wojna smoleńska). Turecki pasza Sylistrii, Mehmed Abazy, postanowił wykorzystać sytuację, i najpierw skierował na Podole czambuły tatarskie, a następnie zamierzał uderzyć swoim 10-tysięcznym korpusem wojsk tureckich i sprzymierzonych.

4 lipca 1633 r. pod Sasowym Rogiem na Mołdawii hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski uderzył niespodziewanie na Tatarów powracających po złupieniu okolic Kamieńca Podolskiego i pobił ich, biorąc znacznych jeńców (m.in. zięcia Kantymira) i odbijając jasyr. 22 października tego roku wojska turecko-wołosko-tatarskie Abazego paszy uderzyły na obóz warowny hetmana Koniecpolskiego pod Paniowcami niedaleko Kamieńca Podolskiego. Po niepowodzeniu ataków Turcy wycofali się na południe.

Wobec porażki Abazego paszy sułtan Murad IV odciął się od jego przedsięwzięć, przedstawiając je jako niepowodzenie i przejaw niesubordynacji paszy. Rokowania doprowadziły do zawarcia pokoju  19 sierpnia 1635 r.

Turecki janczar – żołnierz doborowej piechoty, rekrutowanej na ogół z chrześcijańskich chłopców – brańców. Ilustracja Gentile Belliniego z pocz. XVI w. Źródło: Wikipedia.

Kolejne pokoje z państwem Osmanów były w istocie jedynie rozejmami, które nie rozwiązywały najbardziej palących kwestii: przynależności Mołdawii, Siedmiogrodu i Wołoszczyzny, a także wzajemnych napadów Tatarów i Kozaków, którzy nie respektowali traktatów pokojowych.

III. Katastrofalna II połowa XVII w.

Tragicznym okresem w dziejach Rzeczpospolitej Obojga Narodów w XVII w., który rozpoczął drogę do jej upadku, były lata 1648-1725. W okresie tym przez Kraj przeszło łącznie 8-10 wojen (w zależności od tego, czy rozdzielać poszczególne konflikty), niejednokrotnie trwające jednocześnie. W tym czasie dosłownie na palcach jednej ręki można policzyć lata pokoju. Zniszczenia wojenne i rozkład wewnętrzny państwa uczyniło z Rzeczpospolitej, dawnego regionalnego mocarstwa, pionka na szachownicy Europy w czasie, gdy sąsiednie państwa rosły w siłę i stawały się potęgami.

Michał I Korybut Wiśniowecki (1640-73), od 1669 r. król Polski. Władca zdecydowanie nieudolny, nie potrafił zdobyć większego zaufania ani podjąć walki z opozycją. Za jego rządów Rzeczpospolita padła ofiarą agresji tureckiej w 1672 r., której nie umiał się przeciwstawić, co doprowadziło m.in. do upadku Kamieńca Podolskiego i podpisania haniebnego traktatu w Buczaczu. Zmarł w przeddzień zwycięskiej II bitwy pod Chocimiem. Domena publiczna.

W 1666 r. zerwany został sojusz Rzeczpospolitej z Chanatem Krymskim, który odegrał ogromną rolę w toczonych do tej pory wojnach z Rosją i Szwecją. Zwolennik jego utrzymywania, chan Mehmet IV został obalony przez zbuntowaną arystokrację tatarską, popieraną przez tureckiego sułtana, i zastąpiony wojowniczym i wiernym Turcji Adil Girejem. W tym samym roku hetman kozacki, Piotr Doroszenko, oddał Ukrainę pod protekcję Chanatu, co spowodowało wybuch wojny Rzeczpospolitej z Kozakami i Tatarami. Działania wojenne miały w sumie korzystny przebieg dla strony polsko-litewskiej, gdyż dowodzący wojskami na Ukrainie hetman polny koronny Jan Sobieski w kilku kampaniach w latach 1667-71 odniósł kilka zwycięstw nad wojskami kozacko-tatarskimi. Działania utrudniała mu przede wszystkim sytuacja wewnętrzna w Rzeczpospolitej – w skutek działania nieudolnego króla Michała I Korybuta Wiśnioweckiego i wrogiego Sobieskiemu hetmana wielkiego litewskiego Michała Paca, Jan Sobieski nie otrzymał posiłków i obiecanych oddziałów pospolitego ruszenia, w wyniku czego zwycięstwa te nie zostały wykorzystane.

Wojna ta stanowiła jedynie wstęp do kolejnego konfliktu, tym razem na o wiele większą skalę. Sytuacji w Rzeczpospolitej pilnie przyglądała się Turcja, której Chanat Krymski był lennikiem, a Tatarzy – swoistymi „ludźmi od mokrej roboty”. Sułtan i jego dwór mieli ogromną ochotę na podporządkowanie sobie Ukrainy, która miała zabezpieczyć dalszy marsz armii ottomańskiej na zachód.

W styczniu 1672 r. do Warszawy przybył czausz (poseł) turecki, który przywiózł akt wypowiedzenia wojny. Pretekstem było obalenie przez Polaków hetmana kozackiego Piotra Doroszenki, uważanego przez Wielką Portę za lennika Chanatu Krymskiego i Turcji. Sułtan doskonale wybrał moment agresji. Rzeczpospolita pogrążona była w kryzysie wewnętrznym, narastał konflikt pomiędzy stronnictwem austriackim (do którego należał m.in. król Michał I i część średniej i drobnej szlachty) i francuskim (złożonym z grupy magnatów, w tym hetmana wielkiego koronnego Jana Sobieskiego), nie opłacane wojsko zawiązało konfederacje. W efekcie, gdy w sierpniu 1672 r. na Podole wkroczyła potężna, 150-tysięczna armia turecko-tatarsko-kozacka, oddziały koronne hetmana Jana Sobieskiego, licząca ok. 3 tys. wojska niewiele mogła zrobić. Turcy po zaledwie 9-dniowym oblężeniu zdobyli Kamieniec Podolski, kluczową twierdzę Rzeczpospolitej, 20 września znaleźli się pod Lwowem, a rozpuszczone czambuły tatarskie dotarły aż na Lubelszczyznę. Tragicznej sytuacji nie była w stanie zmienić udana wyprawa hetmana Sobieskiego przeciw czambułom tatarskim w październiku 1672 r. Ostatecznie pod koniec roku Rzeczpospolita zmuszona została do zawarcia upokarzającego traktatu w Buczaczu, w którym Turcji oddawano Podolę i część Ukrainy Prawobrzeżnej, a także zobowiązywano się do wypłacania haraczu w wysokości 22 tys. dukatów rocznie.

Twierdza w Kamieńcu Podolskim. Fotografia autora.

Traktat buczacki nie został ratyfikowany przez Sejm i wojna została wznowiona w 1673 r. Strona polsko-litewska wykorzystała dodatkowy czas na wzmocnienie wojska, dzięki czemu jesienią tego roku hetman Sobieski miał już pod swoim dowództwem 30-tysięczną armię koronną i litewską, wspartą przez polskich Tatarów (Lipków).

11 listopada wojska polsko-litewskie odniosły spektakularne zwycięstwo nad 35-tysięczną armią turecką w II bitwie pod Chocimiem, będące jednym z najznakomitszych sukcesów militarnych I Rzeczpospolitej (ok. 30 tys. zabitych żołnierzy osmańskich wobec niecałego 1000 polskich i litewskich). Niestety, jak to zwykle z polskimi zwycięstwami było, nie zostało ono należycie wykorzystane.

Stanisław Batowski Kaczor „Atak husarii. Chocim”, 1917 r. Domena publiczna.

Plany Sobieskiego uderzenia na turecką Mołdawię i przeniesienia wojny na wrogi obszar (co oznaczałoby odcięcie wojsk turecko-tatarskich na Podolu) pokrzyżowała konflikt w obozie polsko-litewskim i zdrada hetmana wielkiego litewskiego Michała Paca, który odszedł z wojskami litewskimi i częścią zbuntowanych oddziałów koronnych.

Battle of Chocim - Bitwa pod Chocimiem 1673 - Jerzy Kossak | Winged hussars, Polish winged hussars, Polish hussars

Juliusz Kossak „Bitwa pod Chocimiem, 1673”. Domena publiczna.

Było to natomiast ogromne osobiste zwycięstwo hetmana Sobieskiego, które przyniosło mu wielką sławę, popularność i utorowało mu drogę do tronu (król Michał I Korybut Wiśniowiecki zmarł we Lwowie 10 listopada 1673 r., w przeddzień bitwy pod Chocimiem). 21 maja 1674 r., na sejmie elekcyjnym w Warszawie, hetman został wybrany następcą zmarłego króla jako Jan III Sobieski.

Wojna trwała kolejne lata ze zmiennym szczęściem, to jedna, to druga strona była w natarciu. Do tego król zaangażował się w montowanie sojuszu polsko-francuskiego skierowanego przeciw Brandenburgii i próbę odzyskania kontroli nad Prusami Książęcymi, co okazało się kompletnym niewypałem i doprowadziło do eskalacji konfliktu wewnętrznego z opozycją.

Jan III Sobieski (1629-96), król Polski od 1673 r., na portrecie Jana Triciusa, ok. 1680 r. Domena publiczna.

Problemy finansowe i wewnętrzne uniemożliwiały Janowi III uzyskanie korzystnych rozstrzygnięć w wojnie. Ostatecznie, po nieudanych próbach wciągnięcia Turków do sojuszu przeciw Rosji, w 1676 r. Rzeczpospolita zawarła pokój z Turcją, na mocy którego część Podola wraz z Kamieńcem Podolskim pozostała pod panowaniem tureckim.

IV. Wielka wojna z Turcją 1683-99

W latach 1676-83 nastąpił w dziejach Rzeczpospolitej upragniony okres pokoju, który król Jan III wykorzystał na walkę z opozycją, wspieraną przez Austrię, próby reform wewnętrznych, które w zasadzie się nie udały, reformę wojska, która była słuszna, ale zbyt połowiczna, i wreszcie na zmianę sojuszy – w 1683 r. zerwał ostatecznie przymierze z Francją i zwarł sojusz z cesarzem Leopoldem I Habsburgiem. W tym czasie trwała już wojna Świętej Ligi z Turcją.

Turecki wielki wezyr Kara Mustafa (1635-83), dowódca armii osmańskiej oblegającej Wiedeń w 1683 r. Portret z XVII w. Domena publiczna.

W 1683 r. wielki wezyr Kara Mustafa wykorzystując sytuację polityczną (antyhabsburskie powstanie na Węgrzech i uwikłanie Austrii w wojnę z Francją) wyruszył z wojskiem na Wiedeń. Wezwany na pomoc Jan III Sobieski przybył z 48-tysięczną armią na odsiecz, by stoczyć najbardziej znaną bitwę I Rzeczpospolitej. 12 września 1683 r. pod Wiedniem wojska koalicji (łącznie ok. 70 tys.) pobiły armię turecką oblegającą miasto (łącznie ok. 130 tys. wojska), znosząc zarazem oblężenie. W dniach 7 i 9 października w kolejnych bitwach pod Parkanami armia turecka została całkowicie rozbita i zmuszona do odwrotu. Znaczenie kampanii wiedeńskiej jest do dziś przedmiotem dysput historyków. Nie ulega wątpliwości, że Wiktoria Wiedeńska miała duże znaczenie dla Austrii i była sukcesem militarnym Rzeczpospolitej – na dobrą sprawę ostatnim na taką skalę. Natomiast korzyści strategicznych i politycznych Państwo Polsko-Litewskie nie uzyskało prawie żadnych. Plany króla, by wyzwolić Węgry spod panowania tureckiego, a następnie przekształcić je w lenno polskie ze swoim synem Jakubem Sobieskim na tronie (co dodatkowo zwiększyłoby szanse królewicza w przyszłej elekcji), rozbiły się o zdecydowany opór Austrii, która traktowała ten kraj jako swoją wyłączną strefę wpływów.

Jan Matejko „Jan III Sobieski wysyła wiadomość o zwycięstwie papieżowi Innocentemu XI”, 1882-83. Domena publiczna.

Podręczniki historii zwykle kończą się w tym miejscu, co ma robić wrażenie ogromnego zwycięstwa. W istocie był to dopiero początek wojny. Pod koniec 1683 r. Rzeczpospolita przystąpiła do Ligi Świętej, zrzeszającej Austrię, Państwo Kościelne i Republikę Wenecką w walce z Turcją i jej lennikami. W 1686 r. do grona sojuszników dołączyła Rosja.

Ligę Świętą trudno nazwać klasycznym sojuszem. Państwa w niej zrzeszone łączył głównie wspólny wróg, dzieliły interesy. W istocie każde z nich na ogół prowadziło odrębne kampanie – cesarz Leopold I był zainteresowany zdobyciem Węgier, Wenecja – panowaniem na Morzu Śródziemnym, Rzeczpospolita – odzyskaniem Podola i opanowaniem Mołdawii, Rosja – ekspansją w rejonie Morza Czarnego.

Wojna toczyła się kolejne 16 lat ze zmiennym szczęściem, ale już bez spektakularnych sukcesów ze strony polskiej. Była to ostatnia wojna Rzeczpospolitej Obojga Narodów, w której ta prowadziła działania głównie na obcym terytorium. Król Jan III Sobieski nie rezygnował ze swoich planów dynastycznych nad Dunajem, tym razem próbując opanować Mołdawię, by uczynić ją polskim lennem. Jednak sława pogromcy Turcji w następnych latach zbladła, a Mołdawianie niezbyt byli zainteresowani byciem wyzwalanymi spod jarzma osmańskiego przez Rzeczpospolitą.

Plik:GierymskiMaksymilian.PotyczkaZTatarami.1867.ws.jpg

Maksymilian Gierymski „Potyczka z Tatarami”, 1867 r. Źródło: Wikipedia.

W efekcie podjęto kilka wypraw na Mołdawię – w 1684, 1686, 1690 i ostatnia największa w 1691 r. Wyprawy te nie przyniosły spodziewanych efektów. Poza tym wojska polsko-litewskie prowadziły działania na Podolu i Wołoszczyźnie, bez jednak większych sukcesów, a obecność na Ukrainie i Podolu wojsk polsko-litewskich nie uchroniła Kraju od kilku pustoszących najazdów tatarskich.

Wojna toczyła się w cieniu działań politycznych. Słabnący i starzejący się król musiał toczyć ciągłe boje z opozycją, m.in. z litewskim stronnictwem Sapiehów, intrygujących przeciw Janowi III w porozumieniu z elektorem brandenburskim Fryderykiem III.

W 1686 r. król, chcąc pozyskać kolejnego sojusznika w wojnie z Turcją, zdecydował się zawrzeć pokój z Rosją (tzw. pokój Grzymułtowskiego), znajdującą się formalnie w stanie wojny z Rzeczpospolitą od 1654 r., zatwierdzając postanowienia rozejmu w Andruszowie w 1667 r. Pomysł ten okazał się fatalny. W traktacie pokojowym potwierdzono ustalenia rozejmu andruszowskiego – Rzeczpospolita ostatecznie zrzekła się praw do Smoleńska, Ziemi Siewierskiej i Czernichowskiej, oraz do Ukrainy Zadnieprzańskiej i Kijowa.

Tymczasem korzyści okazały się praktycznie zerowe. O ile Rosja przystąpiła do Ligi Świętej i wojny z Turcją, to przez najbliższe lata nie podjęła żadnych konkretnych działań i odmówiła Rzeczpospolitej przyrzeczonego wcześniej wsparcia, m.in. w walce z Tatarami. W późniejszych latach Rosjanie rozpoczęli działania na wybrzeżu Morza Czarnego, znacznie wzmacniając swoją pozycję, co ogólnie rzecz ujmując, nie wyszło Polsce na dobre.

Artur Grottger „Spotkanie króla Jana III Sobieskiego z cesarzem Leopoldem I”, 1859 r. Domena publiczna.

W 1691 r. Rzeczpospolita, wspierana subsydiami Stolicy Apostolskiej, podjęła ostatnią i największą wyprawę na Mołdawię. Wzięło w niej udział ogólnie 24 tys. wojska pod osobistym dowództwem króla Jana III Sobieskiego. Wyprawa ta skończyła się niepowodzeniem strony polskiej, która co prawda wyszła zwycięsko z działań militarnych, ale wskutek fatalnej pogody i niepowodzenia polityki uzależnienia Mołdawii od Rzeczpospolitej musiała się wycofać, a odwrót u progu zimy zakończył się klęską i ogromnymi stratami materialnymi (utracono całą artylerię i wiele koni). Jedynym jej plonem było opanowanie kilku zamków mołdawskich (Neamt, Botosani, Turgu – Frumos, Cimpulung, Suczawa, Soroka). Politycznymi zwycięzcami były natomiast Austria i Rosja, które nie wywiązały się z obietnicy wsparcia Jana III i grały na osłabienie Rzeczpospolitej.

Po wyprawie król stracił wiarę w powodzenie działań ofensywnych i wojna – ze strony polskiej konflikt wszedł w fazę wojny pozycyjnej i podjazdowej. Jan III Sobieski zlecił budowę potężnych, nowoczesnych umocnień na granicy z Portą – Okopów Św. Trójcy i Szańców Panny Maryi. Król zaczął chorować (dokuczała mu podagra, syfilis i niewydolność sercowo-kążeniowa) i dowództwo zaczął powierzać swoim zastępcom. Nie zdołali oni nigdy wywalczyć decydującego rozstrzygnięcia.

Robert Kerr Porter „Zdobycie Azowa przez Rosjan, 1696 r.”, mal. przed 1842 r. Domena publiczna.

Król Jan III Sobieski zmarł w Wilanowie 17 czerwca 1696 r. Po jego śmierci w Rzeczpospolitej rozgorzał konflikt wewnętrzny pomiędzy stronnictwami, który momentami wręcz przybrał formę wojny domowej. Ostatecznie w 1697 r. na tronie polskim zasiadł, wspierany przez cesarza Leopolda I, elektor saski Fryderyk August I Wettyn, który przyjął imię Augusta II. Oznaczało to unię personalną Rzeczpospolitej i Saksonii i rozpoczęło w historii Polski tragiczne w skutkach czasy saskie – choć początki zdawały się na to nie wskazywać, gdyż unia z bogatą i silną militarnie Saksonią zapowiadała się dobrze.

W 1698 r. wojska polsko-litewsko-saskie podjęły ostatnią kampanię tej wojny przeciw Tatarom, zakończoną bitwą pod Podhajcami (8-9 września), zakończoną niezbyt błyskotliwym zwycięstwem. Kampanię zdominował jednak konflikt szlachty z królem, w wyniku czego mało nie doszło do walk w obozie pomiędzy wojskiem polskim i saskim.

Bitwa pod Zentą, 11 września 1697 r. Największa bitwa wojny Ligi Świętej z Turcją. W jej wyniku Habsburgowie przejęli pełną władzę nad Węgrami, którą utrzymali aż do 1918 r. Sztych nieznanego autora. Domena publiczna.

W ostatnich latach wojny Turcja poniosła szereg klęsk. W latach 1686-88 wojska austriackie zajęły Węgry, które uznały władzę Habsburgów, wkroczyły do Belgradu, a następnie zajęły Siedmiogród. 11 września 1697 r. w największej bitwie tej wojny pod Zentą, liczące ok. 50 tys. wojska cesarskie pod dowództwem ks. Eugeniusza Sabaudzkiego rozbiły ok. 100-tysięczną armię turecką. Floty Wenecji i Państwa Kościelnego odniosły szereg sukcesów w wojnie na Morzu Śródziemnym, podczas gdy Rosja pod panowaniem młodego cara Piotra I w 1696 r. opanowała część morza Czarnego z twierdzą Azow.

Książę Egeniusz Sabaudzki (Prinz Eugen von Savoyen, 1663-1736).

V. Pokój w Karłowicach

Klęski Turcji i jednocześnie zmęczenie wojną państw Ligi Świętej, które w większości zrealizowały swoje cele polityczne, doprowadziły pod koniec roku 1698 do rokowań pokojowych pomiędzy z jednej strony państwami Ligi (ale bez Rosji), a z drugiej Turcją i jej lennikami.

Kaplica Pokoju w Karłowicach w Serbii, w której negocjowano traktat karłowicki. Domena publiczna.

Efektem rokowań był pokój podpisany 26 stycznia 1699 r. w Karłowicach. Według jego postanowień, Austria przejęła pełną kontrolę nad Węgrami (bez Banatu), Republika Wenecka – nad Dalmacją i Półwyspem Peloponez, a Rzeczpospolita odzyskała ziemie utracone na rzecz Turcji – Podole wraz z Kamieńcem Podolskim. Rosja rok później zawarła z Turcją traktat w Konstantynopolu, w wyniku którego zyskała kontrolę nad wybrzeżem czarnomorskim z Azowem, oraz faktyczną zwierzchność nad Chanatem Krymskim.

Pokój karłowicki można oceniać b. różnie. Był on niewątpliwie ogromnym sukcesem Austrii, która w wyniku przyłączenia Węgier stała się mocarstwem, b. swoją pozycję wzmocniła też Rosja. Turcja definitywnie utraciła pozycję imperium, nie była w stanie więcej myśleć o podbojach w Europie i odtąd była zmuszona bronić swojego stanu posiadania.

Kolorem niebieskim zakreskowano Podole i Bracławszczyznę, utracone w wyniku wojny polsko-tureckiej 1672-76 i odzyskane na mocy traktatu karłowickiego.

Z punktu widzenia Rzeczpospolitej pokój w Karłowicach był dość umiarkowanym sukcesem. Odzyskanie Podola utraconego w latach 1672-76 było ważnym osiągnięciem, podobnie jak zakończenie okresu wojen z Imperium Ottomańskim i Chanatem Krymskim. Jednak w wyniku pokoju znacznie wzrosła pozycja mocarstw ościennych, przyszłych zaborców. Poza tym Rzeczpospolita Obojga Narodów pod rządami króla Augusta II Mocnego nie zdołała skonsumować owoców tego zwycięstwa. Coraz bardziej widoczny był kryzys ustrojowy państwa i rozkład jego instytucji, w tym wojska. W rok później w 1700 r. wybuchła wojna domowa na Litwie, a król wplątał Rzeczpospolitą w krwawą i tragiczną w skutkach Wielką Wojnę Północną ze Szwecją (1700-25), w wyniku której Kraj został ponownie spustoszony. W XVIII w. rozkład państwowości polskiej nabrał tempa…

VI. Polska i Turcja w kolejnych wiekach

W kolejnych latach stosunki Rzeczpospolitej z Wielką Portą układały się coraz lepiej. Co prawda w 1713 r., podczas wojny polsko-szwedzkiej i wojny domowej stronników Augusta II Mocnego i Stanisława I Leszczyńskiego Turcy, sprzymierzeni ze Szwedami i wspierający króla Leszczyńskiego, skoncentrowali wojska na granicy Podola, by w razie potrzeby wesprzeć sojuszników, ale do interwencji zbrojnej ostatecznie nie doszło i w 1714 r. zawarto porozumienie polsko-tureckie.

Stanisław I Leszczyński (1677-1766), król Polski w latach 1705-09 (intronizowany przez Szwedów po detronizacji Augusta II Mocnego) i 1733-36. Po obaleniu w 1712 r. wyjechał do Benderów w Turcji, gdzie przebywał na emigracji. Rok później podjął nieudaną próbę wkroczenia do Rzeczpospolitej na czele Tatarów, wojsk tureckich i szwedzkich. Domena publiczna.

Po klęsce Szwedów i powrocie na tron w Polsce Augusta II, stronnicy Stanisława Leszczyńskiego znaleźli schronienie w Turcji. Podobnie było też i później. Choć w wyniku sejmu repninowskiego w 1768 r. Rzeczpospolita stała się de facto rosyjskim protektoratem i przestała prowadzić samodzielną politykę zagraniczną, Turcja traktowała ją jak potencjalnego sojusznika i kilkukrotnie była brana pod uwagę w różnych planach politycznych w Polsce.

M.in. w 1768 r. Wysoka Porta wsparła Konfederację Barską i prowadziła wojnę z Rosją w latach 1768-74, co spowodowało rozdzielenie sił rosyjskich i umożliwiło przez pewien czas swobodne operacje konfederatom, a wojska barżan i przywódcy Konfederacji często korzystali ze schronienia na przyjaznym terenie tureckiej Mołdawii. Z kolei wojna turecko-rosyjska w latach 1787-92 umożliwiła rozluźnienie protektoratu cesarzowej Katarzyny II nad Polską i opóźniała interwencję wojsk rosyjskich w czasie uchwalania reform przez Sejm Wielki.

January Suchodolski „Marszałek konfederacji barskiej Michał Hieronim Krasiński przyjmuje dostojnika tureckiego”, mal. przed 1875 r. Domena publiczna.

Turcja była też brana pod uwagę jako sojusznik wojsk przewidywanej Insurekcji Kościuszkowskiej, ale choć początkowo rozpoczęła przygotowania wojenne przeciw Rosji, to do wybuchu kolejnego konfliktu rosyjsko-tureckiego w 1794 r. ostatecznie nie doszło.

Turcja, jako jedyny kraj w Europie, nigdy nie uznała rozbiorów Polski (sułtan turecki podczas każdej audiencji posłów zagranicznych pytał, czy poseł Lechistanu już przybył, wprawiając ambasadorów państw zaborczych w pewną nerwowość), i w XIX w. była uważana przez Polaków za sojusznika.

Gen. Józef Bem (1790-1850) jako Murat Pasza – oficer armii tureckiej.

W okresie Powstań Listopadowego i Styczniowego jej terytorium było jedną z baz działania polskich środowisk politycznych, a po ich upadku – miejscem schronienia powstańców. Wzmożoną aktywność ośrodków polskich na terenie Turcji zaobserwować można również w okresach napięć turecko-rosyjskich. Wyrazem tego była m.in. działalność Hôtelu Lambert i utworzenie w 1855 r. Dywizji Kozaków Sułtańskich (w czasie wojny krymskiej), a także sformowanie Legionu Polskiego w roku 1877 r., podczas kolejnej wojny rosyjsko-tureckiej. Wcześniej wysoką pozycję w armii tureckiej zdobył Józef Bem, który jako Murat Pasza został tureckim generałem.

Na emigracji w Turcji działalność polityczną prowadzili też m.in. Michał Czajkowski i Adam Mickiewicz – ten ostatni zmarł w Konstantynopolu 26 listopada 1855 r. podczas epidemii cholery w czasie, gdy organizował w tym kraju Legion Polski i Legion Żydowski do walki z Rosją. Na terytorium Wysokiej Porty trafił również Marian Langiewicz – dyktator powstania styczniowego, którego grób znajduje się na brytyjskim cmentarzu wojskowym Haydarpaşa w Stambule.

Juliusz Kossak „Adam Mickiewicz z Sadykiem Paszą w Turcji”, mal. ok. 1890 r. Domena publiczna.

W 1920 r. odrodzona Rzeczpospolita Polska nawiązała stosunki z Turcją, która w okresie II Wojny Światowej m.in. nie uznała traktatu Ribentropp-Mołotow, jednak w 1945 r. zerwała stosunki z Rządem Emigracyjnym i uznała PRL.

M. O.